Artykuł: Everything, czyli wyszukiwanie w błyskawicznym tempie

Łatwym do przewidzenia skutkiem pogoni producentów IT za dostarczaniem klientom coraz większej przestrzeni dyskowej jest równoczesny wzrost ilości danych, jakie gromadzimy na naszych komputerach. Jeśli należymy do osób lubiących ład i porządek, oczywiście staramy się te dane segregować w odpowiednie katalogi i podkatalogi, by być w stanie stosunkowo łatwo odnaleźć się w cyfrowej dżungli plików. Niestety często jest też tak, że tworzymy jakiś dokument tylko na chwilę, zapisujemy w nim istotne informacje, a później o tym zapominamy. Kiedy przychodzi pora, aby te dane odnaleźć, zaczyna robić się gorąco. Pada pytanie „Gdzie też on się schował?”

Oczywiście systemy operacyjne posiadają funkcje wyszukiwania i prawdą jest, że te mechanizmy spisują się, jeśli musimy korzystać z nich okazjonalnie, całkiem dobrze. W przypadku, gdy chcemy często czegoś szukać na naszych twardych dyskach, konieczność przedzierania się przez opcje i kryteria, np. mechanizmu wyszukiwania Windows, staje się wysoce drażniąca. Również czas, który musimy spędzić na oczekiwaniu, aż system skończy przeszukiwać pliki nie jest bez znaczenia. Na szczęście są programy, które potrafią wyszukiwać szybko i, chociaż nie powalają wyborem kryteriów, po jakich możemy odnaleźć pliki i foldery, a także nie mają możliwości wyszukiwania ciągów znaków wewnątrz plików, to mogą być niezwykle użyteczne. Właśnie o jednej z takich aplikacji chciałbym napisać w niniejszym tekście.

Program Everything dostępny pod adresem: http://www.voidtools.com/. To niewielkich rozmiarów aplikacja, która sprawdzi się w sytuacji, gdy będziemy chcieli zlokalizować szybko jakiś plik lub folder. Program dostępny jest również w wersji przenośnej, co oznacza, że możemy go uruchomić także z dysku zewnętrznego. Instalacja jest niezwykle prosta i sprowadza się w zasadzie do akceptowania domyślnych parametrów instalatora. Warto upewnić się, czy zezwoliliśmy aplikacji na automatyczny start w momencie rozruchu Windows oraz czy może działać ona w czasie rzeczywistym, bowiem tylko wtedy będzie w pełni użyteczna. Po instalacji i uruchomieniu Everything spokojnie „siedzi” w zasobniku systemowym i czeka, aż będziemy go potrzebować. W tym celu ustawiamy wskaźnik na jego ikonie w szufladzie Windows i naciskamy Enter. Domyślnie znajdziemy się w polu edycyjnym, w którym wystarczy wpisać fragment nazwy pliku, jaki chcemy zlokalizować. Teraz trzeba nacisnąć klawisz Tab i za pomocą strzałek kursora zapoznać się z wynikami. Jeśli będziemy chcieli, możemy, ustawiając kursor na danej pozycji i wciskając klawisz Enter, uruchomić go. Użycie kombinacji CTRL+Enter spowoduje wyświetlenie w zawartości folderu, w którym znajduje się dany plik. Opcje menu kontekstowego również dają nam kilka interesujących możliwości, możemy np. skopiować ścieżkę lokalizującą dany plik lub jego nazwę do schowka systemowego.

Uwaga, jeśli od razu po zainstalowaniu programu wyszukiwanie nie będzie działać, jest to jak najbardziej normalny objaw. Może się okazać, że Everything jest w trakcie budowania bazy danych wszystkich plików, jakie znajdują się na naszym dysku twardym. Proces ten trwa jednak bardzo krótko nawet przy całkiem pojemnych dyskach i po kilku minutach narzędzie powinno być w pełni gotowe do pracy.

Program posiada również kilka przełączników wyszukiwania, dzięki którym możemy jeszcze bardziej sprecyzować nasze kryteria. Wszystkie opcje znajdują się w menu ‘Search’:

 

  • Match Case (CTRL+Q) – zwraca uwagę na wielkość liter – jeśli wpiszemy np. słowo „test”, składające się tylko z małych liter, a opcja ta będzie aktywna, program nie odnajdzie pliku Test.txt, którego pierwsza litera „T” była wielka.
  • Match Whole Word (CTRL+W) – wyszukuje tylko całe słowa, które pasują do naszego zapytania (odnajdziemy plik o nazwie „test”, ale nie odnajdziemy pliku „testowy”).
  • Match Path (CTRL+E) – umożliwia nam sprecyzowanie ścieżki, w jakiej będziemy poszukiwać plików.
  • Enable Regexp (CTRL+R) – włączenie obsługi wyrażeń regularnych (specjalnie skonstruowanych zapytań, umożliwiających nam jeszcze precyzyjniejsze wyszukiwanie plików).

 

Uwaga, autorzy aplikacji twierdzą, że Everything działa najszybciej, gdy wyłączone zostaną opisywane powyżej usprawnieniach. Ze swojej strony mogę dodać, że testowałem wszystkie i nie zauważyłem spowolnienia w wyszukiwaniu.

W zapytaniach do Everything możemy stosować tzw. znaki specjalne (tzw. Wildcards) w postaci gwiazdki i znaku zapytania. Gwiazdka zastępuje dowolny ciąg znaków, znak zapytania dokładnie jeden znak. Dla przykładu, wpisując polecenie *.mp3 znajdziemy wszystkie pliki o rozszerzeniu mp3, a wpisując *.mp? znajdziemy wszystkie pliki o rozszerzeniach mp3, mp2, mpc i innych, które zawierają litery mp i jeszcze jeden znak.

Program, oprócz możliwości wyszukiwania, pozwala również na udostępnianie plików, jakie znajdują się w jego bazie danych. Możemy to uczynić, uruchamiając wbudowany w Everything serwer http lub FTP, jednak zalecam tu szczególną ostrożność. Mimo, że dostęp do takiego serwera jest zabezpieczony hasłem, które ustawiamy w opcjach programu, to udostępniając dane do logowania osobom trzecim musimy mieć świadomość, że mogą mieć one dostęp do każdego pliku lub folderu, który Everything zaindeksował w swojej bazie.

‘Opcje programu’, które wywołujemy skrótem CTRL+p, to menu, w którym możemy ustawić kilka interesujących parametrów. W zakładce ‘General’ szczególnie ciekawa jest pozycja ‘New window Hotkey key’, za pomocą której, przemieszczając się po dwóch listach możemy zdefiniować sobie kombinację klawiszową przywołującą okno wyszukiwania programu bez konieczności sięgania do zasobnika systemowego. Jeśli chcemy uniknąć pojawiania się dużej ilości okien, możemy także odznaczyć pole wyboru ‘Allow multiple windows’ jednak należy pamiętać, że kilka okien z różnymi wynikami naszych poszukiwań może kiedyś okazać się przydatne, a zbędne okna możemy łatwo zamknąć naciskając Escape.

Zakładka ‘Volumes’ ustala, jakie dyski ma przeszukiwać program Everything. Domyślnie wybrane są wszystkie dyski twarde i jeśli chcemy mieć zawsze aktualny stan zasobów naszego komputera, lepiej tego ustawienia nie zmieniać. W przypadku, gdy jednak bardzo nie chcemy, aby jakieś pliki lub foldery poddawane były indeksacji, warto skorzystać z zakładki ‘Exclude’, gdzie możemy zadecydować, aby program nie indeksował folderów i plików ukrytych, systemowych oraz lokalizacji, jakie zdefiniuje użytkownik. Możemy również, za pomocą przycisku ‘Add Filter’ tworzyć filtry, które będą informowały program np. o rozszerzeniach plików, jakie indeksować ma zawsze, lub jakie ma pomijać.

Dwie ostatnie zakładki umożliwiają nam uruchomienie wbudowanych w aplikację serwerów FTP oraz http. W każdej z nich możemy wybrać port, na jakim pracować ma usługa, zdefiniować nazwę użytkownika oraz hasło, a także zdecydować, czy serwer będzie uruchamiany razem ze startem programu. Jeśli nie wybierzemy tej ostatniej opcji, będziemy mogli w dowolnym momencie włączyć i wyłączyć serwer przy pomocy menu ‘Tools’.

Jeśli chodzi o dostępność strony generowanej przez Everything, to nie zauważyłem większych problemów z poruszaniem się po niej. Do dyspozycji dostajemy również bazującą na silniku programu wyszukiwarkę, więc możemy bardzo wygodnie np. ze zdalnego komputera przeszukać dyski naszej domowej maszyny oraz pobrać niezbędne nam w danym momencie pliki. Uwaga, do prawidłowego funkcjonowania serwerów zarówno http jak i FTP, niezbędny jest publiczny adres IP oraz odpowiednio odblokowane i przekierowane porty.

Lekkie, wygodne, a przy tym konfigurowalne narzędzie, robiące dokładnie to, czego od niego oczekujemy. Tak można podsumować opisywaną w tym tekście aplikację. Jedyne, co daje się we znaki, to fakt, że Everything umieszcza wyniki wyszukiwania w niestandardowej kontrolce, traktowanej przez programy odczytu ekranu nie jako widok listy, a co za tym idzie, brak możliwości np. odczytywania zawartości konkretnych kolumn, co niekiedy mogłoby okazać się nad wyraz przydatne. Również ci, którzy bazują na wyszukiwaniu konkretnych fraz wewnątrz plików będą zawiedzeni możliwościami programu, wyszukuje on bowiem tylko i wyłącznie po nazwach plików, ale właśnie dzięki temu działa tak sprawnie i szybko. Kiedy skończymy wpisywać nazwę interesującego nas pliku, możemy śmiało naciskać Tab i być pewni, że wyniki będą już na nas czekać.

Michał Dziwisz

 

Projekt współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Gminy Miejskiej Kraków