Artykuł: Samsung Galaxy S II - moje wrażenia z użytkowania

To mój drugi telefon z systemem Android. Pierwszym był HTC Desire - sprawny i przyjazny w użytkowaniu, choć trudny do udźwiękowienia, dla osoby słabowidzącej zupełnie wystarczający i spełniający moje oczekiwania. Dlatego też zdecydowałem się na kolejne urządzenie z tym systemem.

Specyfikację można znaleźć na stronie producenta, więc nie będę w tym miejscu szczegółowo omawiał wszystkich parametrów technicznych.

Testowany telefon jest bardzo płaski i lekki. Ma duży, całkowicie dotykowy wyświetlacz, na dole którego, po środku znajduje się jeden wyczuwalny, dość duży przycisk ‘Home’. Z jego lewej i prawej strony zlokalizowane są dotykowe, niewyczuwalne przyciski: ‘Menu’ i ‘Wstecz’. Na lewym boku, trochę powyżej połowy, znajduje się jeden długi podwójny przycisk regulacji głośności, a na podobnej wysokości po prawej stronie przycisk zasilania. Telefon dobrze leży w dłoni, tylna, bardzo cienka klapka wykonana jest z szorstkiego plastiku, tak więc urządzenie nie powinno się ślizgać. Po lewej stronie, nieco powyżej przycisków głośności przewidziano miejsce na zamocowanie paska na rękę czy smyczy. Na dolnym boku znajduje się gniazdo mini-USB, przez które ładujemy telefon lub łączymy go z komputerem. Na górnym boku, po prawej stronie znajduje się gniazdo zestawu słuchawkowego.

Sam telefon znajdował się w niewielkim pudełku, w którym oprócz ładowarki umieszczono jeszcze kabel mini-USB, służący do połączenia z komputerem, zestaw słuchawkowy i niewielką instrukcją, jak rozpocząć pracę. Tu pierwsze niemiłe zaskoczenie. Próbując podłączyć telefon do komputera, napotkałem na błąd – system Windows XP nie mógł go rozpoznać, na laptopie z Windows 7 rozpoznał kilka urządzeń, ale nie wszystko działało prawidłowo. Poprzedni HTC, po podłączeniu do komputera został natychmiast wykryty i na karcie pamięci znalazłem, prócz dużej instrukcji w PDF-ie, program do synchronizacji danych. Tym razem byłem zmuszony do zajrzenia na stronę wsparcia Samsunga. Okazało się, że by wszystko zaczęło działać poprawnie, trzeba było pobrać i zainstalować oprogramowanie Samsung Kies i. Znalazła się też instrukcja w PDF-ie.

Telefon kupiłem u operatora sieci Play. oprócz ceny skusiła mnie aktualizacja do Androida w wersji 4.0 . Tu kolejna niemiła niespodzianka, oprogramowanie telefonu było brandowane przez operatora, a ten nie wypuścił jeszcze aktualizacji do Androida w wersji 4.0. Temu jednak udało się zaradzić, wgrywając oryginalne oprogramowanie Samsunga. Operacja jest dość prosta i daje się przeprowadzić to zrobić praktycznie bezwzrokowo.

Mając telefon i Androida 4.0 ICS, można włączyć udźwiękowienie. Sam telefon ma 4.3-calowy ekran, czytelny do tego stopnia, że nawet w świetle słońca da się wyraźnie zobaczyć jego zawartość. Ekran ten jest także bardzo czuły i trzeba do tego przywyknąć. Pierwsze moje wrażenie było takie, że zbyt łatwo się odblokowywał, gdyż wystarczył do tego niewielki gest na ekranie dotykowym.

Okazało się, że w ustawieniach zabezpieczeń, spośród istniejących opcji, można wybrać blokadę ekranu:

  • Standard – ekran odblokowuje się muśnięciem palcem.
  • Rozpoznawanie twarzy – funkcja raczej do pokazania jako gadżet niż do ustawienia odblokowania ekranu, gdyż działa dobrze jedynie w przypadku, gdy telefon ustawimy ok. 50 cm od twarzy i jest odpowiednie oświetlenie.
  • Wzór – odblokowanie przy pomocy narysowania zdefiniowanego wcześniej wzoru (osobiście wybrałem tę funkcję). Dodam, że dałem telefon do odblokowania osobom całkowicie niewidomym i bez problemu sobie z tym poradziły (Talkback informuje o rozpoczęciu wzoru, pika po dodaniu kolejnej komórki, a potem informuje o zakończeniu wzoru).
  • Odblokowanie za pomocą PIN-u – tej funkcji nie testowałem.

Przegląd oprogramowania

Systemowy launcher Samsunga TW Launcher

Funkcja eksplorowania przez dotyk działa całkiem poprawnie. Na dole ekranu znajdują się skróty do czterech aplikacji – ‘Telefon’, ‘Kontakty’, ‘Wiadomości’ i ‘Lista wszystkich aplikacji’. Skróty te są dobrze zaetykietowane i czytane przez Talkbacka. Wadą dla mnie było to , że nie korzystam z systemowego managera do SMS-ów, a nie mogłem usunąć go z tego paska. Skróty te widoczne są na wszystkich pulpitach pomocniczych i z racji rozmiarów zajmują sporą część ekranu. Sam launcher nie reaguje na ułożenie telefonu w pionie czy w poziomie. W pasku powiadomień możliwe jest zablokowanie obracania ekranu.

Kies-air

To ciekawy programik od Samsunga. gdy po połączeniu telefonu z siecią Wi-Fi uruchomimy Kies-air możemy zarządzać telefonem z poziomu przeglądarki. Wystarczy w pasek adresu przeglądarki komputera wpisać podany przez Kies-air adres telefonu, a następnie na telefonie zezwolić na połączenie komputera i gotowe. W przeglądarce na komputerze mamy dostęp do plików audio i video, spisu połączeń, kontaktów itp. Okienka i komunikaty Kies-air są poprawnie odczytywane przez Talkbacka.  Strona zarządzania telefonem jest dostępna (testowane w przeglądarce Firefox 12.0 i NVDA).

Pewną niedogodność stanowi zlokalizowany w lewym, dolnym rogu przycisk menu. Jest to przycisk znajdujący się w lewym dolnym rogu ekranu i jest on całkowicie niewyczuwalny. Długie naciśnięcie tego przycisku powoduje wejście w tryb szukania (w telefonie nie ma przycisku ‘Szukaj’). Może to przeszkadzać przy eksploracji ekranu dotykowego, ponieważ gdy znajdziemy się w lewym dolnym rogu ekranu, Talkback nie zasygnalizuje nam, że znaleźliśmy się już poza ekranem a w obszarze przycisków. W takiej sytuacji, dłuższe przytrzymanie palca może spowodować wejście w tryb szukania, do czego jednak można się przyzwyczaić.

Pewną wadą jest też umiejscowienie głośnika. Znajduje się on w dolnej, tylnej części telefonu, więc gdy trzymamy urządzenie w ręku lub je na czymś położymy, możemy niechcący tłumić dźwięk.

Hi Galaxy

Samsung, chcąc iść w ślady Apple, również przygotował program asystujący. Dwukrotne szybkie naciśnięcie przycisku ‘Home’ powoduje uruchomienie obsługi głosowej, ale niestety w języku angielskim. Można wybrać połączenie (polskich kontaktów już się nie wybierze), podyktować wiadomość SMS czy notatkę, kazać odtworzyć muzykę, wybrać trasę nawigacji. Wszystko to w języku angielskim, więc niestety nawet dyktowanie notatki odpada, bo do rozpoznawania głosu wykorzystywany jest w tym przypadku mechanizm Samsunga a nie Google’a.

Oprócz wymienionych aplikacji otrzymujemy oczywiście całą rzeszę innych, m.in. Social Hub (słabo dostępny klient serwisów społecznościowych), Readers Hub(wtyczka do zakupy e-booków) oraz Games Hub, których dostępności nie testowałem.

Inne aplikacje, które można znaleźć w moim telefonie

Wiadomości SMS

Można uznać, że da się korzystać z systemowego managera SMS-ów, choć czasem mówi trochę za dużo i trudno go zatrzymać. Osobiście polecam programy Handcent SMS lub GOSMS, które są dostępne i w pełni darmowe, a w dodatku można ustawić w nich naprawdę dużą czcionkę i odpowiednie kontrasty.

E- mail

Zarówno systemowy G-mail, jak i klient dostarczony przez Samsunga nie są dostępne. Trzeba pobrać i zainstalować program K9-mail, który jest przyjemnym klientem poczty. Jedyna wada, jaką zauważyłem, to błędne odczytywanie polskich diakrytyków mimo, że na ekranie wyświetlane są prawidłowo. W korzystaniu z tego programu bardzo przydaje się wirtualny joystick z klawiatury Talkback.

Przeglądarka internetowa

Ta systemowa jest niedostępna, więc w zamian polecam program Ideal Android Vox Browser. Testowałem ją kiedyś na moim poprzednim telefonie HTC Desire i już wtedy robiła dobre wrażenie, a teraz jest jeszcze lepiej. Program się rozwija, na telefonach z klawiaturą dostępne są komendy klawiszowe, a na ekranach dotykowych steruje się gestami. Przeglądarka ma, podobnie jak MSAA w systemie Windows, dwa tryby pracy. Testowałem ją na mobilnych stronach portali Gazeta.pl i Onet.pl. Udało mi się zalogować i przeczytać pocztę na mobilnej wersji portalu o2.pl.

Radio internetowe

Korzystam z programu TuneIn, który jest całkowicie dostępny i posiada bardzo dużą bazę stacji nadających w sieci.

GPS i nawigacja

Tu wybór jest ogromny, choć, pobierając program, trudno przewidzieć, co będzie z jego dostępnością. W testowanych przeze mnie aplikacjach różnie z tym bywało.

  • WalkyTalky – nawigacja z Google Maps – działa dobrze, choć dla mnie komunikaty typu: „Kieruj się na wschód…” są odrobinę enigmatyczne.
  • Talking Places –wygodna aplikacja, napisana przez czeskiego studenta. Po rozpoznaniu naszej pozycji, program pobiera informację o okolicy i wyświetla je z podziałem na kategorie (sklepy, apteki, światła, miejsca turystyczne, środki transportu). Po wybraniu interesującego nas miejsca, Talking Places może nas do niego zaprowadzić. Aplikacja działa całkiem dobrze i umożliwia zlokalizowanie przydatnych elementów otoczenia, np. przystanków autobusowych czy tramwajowych. Gdy osiągniemy cel podróży, aplikacja dodatkowo wyświetla zdjęcie na ekranie byśmy mogli zweryfikować, czy rzeczywiście znajdujemy się w spodziewanym miejscu. Nie dopracowania to niezrozumiały brak informacji o adresie, program również nie należy do najstabilniejszych i możemy niekiedy spodziewać się jego zawieszenia.
  • Talking Location – prosty program, który co jakiś czas ogłasza komunikat o naszej pozycji. Przydaje się np. w sytuacji, gdy nie możemy znaleźć numeru bloku, do którego idziemy. W testowanej przeze mnie lokalizacji prowadził niemal bezbłędnie. Potrząśnięcie urządzeniem powoduje przełączenie się z lokalizacji GPS na lokalizację za pomocą sieci komórkowej lub Wi-Fi, wtedy informacje są zdecydowanie mniej dokładne. Funkcja może się przydać, gdy jedziemy zatłoczonym pociągiem, nie słychać ogłaszanych komunikatów maszynisty, a chcemy się z orientować, na jakim etapie podróży się znajdujemy.
  • Transportoid – rozkład jazdy komunikacji miejskiej z wielu miast Polski, odczytywany za pomocą Talkbacka.
  • Rozkład PKP – program prawie dostępny, jedynym mankamentem jest ustawienie innej daty niż bieżąca (z wirtualnym joystickiem i odrobiną cierpliwości da się to zrobić).
  • Hi-q MP3 recorder – bardzo dobry dyktafon – wersja darmowa pozwala na nagrywanie do 10 minut muzyki, a płatna kosztuje ok. 10 złotych.

Podsumowanie

Mimo początkowych problemów, związanych z użytkowaniem tego telefonu, model Galaxy S II warty jest polecenia, szczególnie osobom słabowidzącym, które wspomagają się udźwiękowieniem. Osoby niewidome też sobie z nim poradzą, trzeba jednak pamiętać, że będzie to wymagało od nich zmiany przyzwyczajeń i sporej dozy cierpliwości. Niemniej jednak trud się opłaci. Dodam , że o ile dwa lata temu byłem umiarkowanie przekonany do posiadania Internetu w telefonie, tak teraz trudno mi sobie wyobrazić telefon bez dostępu do Internetu. Urządzenia z Androidem przestają być zwykłymi telefonami do dzwonienia czy wysyłania SMS-ów. Stają się przedmiotami, z których korzystamy znacznie częściej.

Jacek Nowacki

 

 

Projekt współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Gminy Miejskiej Kraków