Boot Camp, czyli rzut jabłkiem przez okno

 

Tak, stało się. Jakiś czas temu na moim biurku zagościł MacBook. O samym komputerze i systemie operacyjnym napiszę z pewnością więcej, gdy tylko nieco bardziej się poznamy, dzisiejszy tekst będzie o przyzwyczajeniu, które chyba rzeczywiście jest drugą naturą człowieka. Słysząc wiele dobrego o systemie operacyjnym Mac OS z jednej strony, a mając świadomość tego, że komputer ze świecącym jabłkiem będzie moim jedynym notebookiem podjąłem decyzję o instalacji systemu Windows. Prawda jest taka, że w Mac OS nie będę w stanie wykonywać wszystkich moich codziennych zadań, takich jak choćby zdalna administracja serwerami z wykorzystaniem RDP czy wsparcie użytkowników na odległość.

Jeśli chodzi o instalację Windows, zdecydowałem się na wykorzystanie systemowego mechanizmu Boot Camp. Narzędzie to pozwala na teoretycznie bezproblemową instalację systemu Windows na specjalnie w tym celu wydzielonej partycji i wygodne przełączanie się między natywnym systemem MacBooka a „Okienkami”. I tyle teorii, bo w praktyce rzec cała okazała się znacznie bardziej skomplikowana.

Asystent Boot Camp

Narzędzie pomagające nam w instalacji Windows jest istotnie w stylu Apple. Proste, niewymagające od nas żadnej fachowej wiedzy, robiące wszystko za nas. Jedyne, o co musimy się zatroszczyć to plik z obrazem systemu Windows 8, 8.1 lub 10. Jeśli chcemy zainstalować na naszym Macu Windows 10, plik taki najprościej przygotować narzędziem Media Creation Tool, do pobrania ze strony Microsoftu. W trakcie wstępnej fazy instalacji Windows, musimy także zdecydować, jak duży obszar dysku chcemy przeznaczyć na nasz nowy system. Miłą niespodzianką jest tu przycisk pozwalający na równy podział dysku, wystarczy po prostu go wcisnąć, a wszelkie dane zostaną wprowadzone automatycznie. W moim przypadku początkowa propozycja Asystenta w postaci 32 GB na Windows była zdecydowanie niewystarczająca, podzieliłem więc dysk sprawiedliwie. Teraz pozostaje nam już tylko czekać i rozejrzeć się za osobą widzącą, która pomoże w dalszej konfiguracji, to bowiem ostatnie chwile, gdy nad procesem instalacji Windows mamy jakąkolwiek kontrolę. W tej fazie pobierane są niezbędne sterowniki i inne oprogramowanie, co potrwa w zależności od przepustowości naszego łącza od kilku do kilkunastu minut.

Faza instalatora Windows

Niestety Apple, chcąc ułatwić instalację „Okienek”, utrudniło ją osobom całkowicie niewidomym. Wszyscy ci, którzy mają do czynienia z instalacją czy reinstalacją systemów operacyjnych, znają doskonale narzędzia typu WinPE, które pozwalają na względnie proste przebrnięcie przez proces wstępnej konfiguracji Windows od Visty w górę. W przypadku Boot Campa tego typu sztuczki nie zdadzą nam się na wiele, bowiem nie będziemy w stanie uruchomić komputera z żadnej dostępnej edycji Talking WinPE. Jesteśmy zatem zdani na rozwiązania jeszcze mniej pewne, w postaci mobilnych programów OCR takich jak KNFB Reader czy Goggless. Osobiście dotarłem do ekranu dzielenia dysku na partycje, na którym utknąłem. Nie byłem w stanie, nie widząc tego, co się dzieje, odpowiednio sformatować dysku, wybrać z 100% pewnością odpowiedniej partycji do instalacji (ta, na której instalujemy Windows jest ostatnia na liście), zmuszony byłem zatem poprosić o pomoc osobę widzącą, której udało się bez żadnego problemu dokończyć instalację systemu. Prawdopodobnie gdybym instalował tego typu rozwiązania po kilka razy w miesiącu udałaby mi się ta sztuka na zasadzie opanowania pamięciowego, nic jednak nie wskazuje na to, żeby miała być to regularnie wykonywana przeze mnie czynność.

A co po instalacji?

W zasadzie nic. Wystarczy nasz system aktywować, zaktualizować, a następnie po prostu używać i cieszyć się Windowsem na komputerze Apple. To, z czym użytkownik może mieć kłopot to nietypowe rozmieszczenie klawiszy, w końcu Mac OS rządzi się swoimi prawami i nadgryziona klawiatura wygląda nieco inaczej. Poniżej najważniejsze klawisze Apple i ich funkcje w Windows:

1)     Strona prawa

  • Option – prawy Alt, za jego pomocą wprowadzimy polskie znaki,
  • Command – klawisz Windows, za jego pomocą wywołamy menu start.

2)     Strona lewa

  • Command – klawisz Windows, za jego pomocą wywołamy menu start,
  • Option – lewy alt, za jego pomocą wywołamy menu większości programów,
  • CTRL – CTRL, tu na szczęście nic się nie zmieniło, używamy jak zawsze, do wywoływania różnego rodzaju skrótów w programach,
  • FN – FN, funkcyjny, dodatkowy klawisz,
  • FN + backspace – delete, kasuje znak na prawo od kursora, lub przenosi elementy do kosza itp.,
  • FN Enter – insert – np. zmiana trybu wprowadzania tekstu w edytorach, często używany jako klawisz modyfikujący w programach odczytu ekranu,
  • FN + strzałka w lewo – Home np. przeniesienie na początek wiersza w edytorze tekstu, na początek listy itp.
  • FN + strzałka w prawo – End – analogicznie jak Home tyle, że w drugą stronę,
  • FN + strzałka w górę – page up – przeniesienie o stronę tekstu w górę,
  • FN + strzałka w dół – page down – analogicznie, jak page up tyle, że w drugą stronę.

Warto również zainteresować się obecną w zasobniku systemowym ikoną Boot Camp i znajdującymi się tam ustawieniami. Warto przede wszystkim skorzystać z zakładki klawiatura i oznaczyć pole wyboru „Klawisze F1, F2 itd. Służą jako standardowe klawisze funkcyjne”, co uchroni nas przed koniecznością wywoływania ich standardowych funkcji z dociśniętym klawiszem FN.

Przełączanie się pomiędzy systemami

Jeśli zapragniemy wrócić do systemu Mac OS, nic prostszego, wystarczy uaktywnić ikonę Boot Camp z zasobnika systemowego, a następnie wybrać opcję „Uruchom ponownie w systemie osX” i potwierdzić nasz zamiar wciskając OK. W drugą stronę cała operacja wymaga nieco więcej zachodu. Po pierwsze wywołujemy preferencje systemowe, w tym celu naciskamy wo+m a następnie przechodzimy strzałką do odpowiedniej opcji (alternatywnie można preferencje otworzyć wybierając je z listy elementów docka). Kolejnym krokiem jest odnalezienie i aktywacja przycisku „Dysk startowy”. Apple nie pozwoli nam pochopnie dokonać tak radykalnych zmian jak system, na którym chcemy pracować, zatem przed wykonaniem kolejnego kroku musimy odszukać przycisk „Aby dokonać zmian, kliknij w kłódkę”, uaktywnić go i wprowadzić nasze hasło. Teraz wystarczy już tylko wybrać z obszaru przewijania wyboru potencjalnych dysków startowych dysk oznaczony jako „Boot Camp”, wybrać przycisk „Uruchom ponownie” i potwierdzić nasz wybór. Po chwili komputer zostanie uruchomiony ponownie a system Windows zostanie załadowany. Tu ważna uwaga, jeśli pracujemy w systemie MacOS i wyłączymy nasz komputer, załadowany zostanie MacOS, podobnie rzecz się będzie miała z systemem Windows, Mac nie zmieni uruchamianego systemu bez naszego wyraźnego polecenia.

Ale po co właściwie to wszystko?

Z pewnością część osób zadaje sobie pytanie po co kupować Maca, skoro i tak mamy zamiar używać na nim Windows? Odpowiedź moja brzmi: Bo wygodnie jest mieć 2 uzupełniające się systemy. Część rzeczy robi się wygodniej w systemie z nadgryzionym jabłkiem, część z okienkami w Logo. W zależności od wykonywanej przez nas pracy do pewnych czynności dostępne oprogramowanie znajdziemy na obie platformy, jednak zdarzyć się może tak, że do korzystania z Windows będziemy po prostu zmuszeni. Każdemu wedle potrzeb i upodobań, takie jest moje zdanie i dobrze, że Apple daje nam ten wybór.

Michał Dziwisz

 

Projekt współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Gminy Miejskiej Kraków