Cała para idzie w… paraolimpiadę

 

Po sierpniowych igrzyskach olimpijskich przyszedł czas na paraolimpiadę. Igrzyska transmitował Polsat, TVP i Polskie Radio. Sprawozdania prasowe z poszczególnych wydarzeń można znaleźć na portalach dedykowanych osobom z niepełnosprawnościami, ale także na mainstreamowych portalach informacyjnych i w prasie sportowej. Można więc powiedzieć, że niepełnosprawni sportowcy są teraz na topie, a przecież jeszcze całkiem niedawno o igrzyskach paraolimpijskich mówiło się jak o egzotycznej namiastce, czymś na otarcie łez dobrym dla „biednych, pokrzywdzonych przez los inwalidów”.

Jeszcze i teraz mówi się o sportowcach z niepełnosprawnościami w ten nieznośnie protekcjonalny sposób „dzielni ludzie”, „bohaterowie”, dodając przy okazji, jak bardzo jest im ciężko, jak trudno i pod prąd muszą osiągać swoje sukcesy. Oni tym czasem chcą być po prostu sportowcami, a co ważniejsze udaje się im to osiągnąć. I nie chodzi o zdobyte medale, lecz bodaj o to, że rywalizacja paraolimpijska cieszy się w Rio większym zainteresowaniem niż igrzyska sportowców pełnosprawnych, że tak jak u pełnosprawnych, tak i tutaj sito kontroli antydopingowej jest gęste, a przypadki stosowania dopingu są wykrywane i karane zgodnie z powszechnie obowiązującymi zasadami i nikt już nie mówi: „Nie dość, że niepełnosprawny, to jeszcze stosuje doping”, choć kilka lat temu podobne wypowiedzi były czymś powszechnym. Ktoś mógłby powiedzieć, że transmisje z konkurencji paraolimpijskich to ukłon w stronę poprawności politycznej, lecz twierdzenie takie nie wytrzymuje konfrontacji z faktami. Okazuje się bowiem, że w Polsce najwięcej transmisji z paraolimpiady było w telewizji Polsat, że transmisje te cieszyły się dużym zainteresowaniem, że wreszcie medale polskich paraolimpijczyków to wydarzenia sportowe, o których się mówi, które się ogląda, o które toczy się kibicowskie spory.

Medale paraolimpijskie same w sobie są ciekawostką. W tym roku po raz pierwszy zadbano by były one w pełni dostępne dla osób niewidomych. Każdy medal zaopatrzono w napis wykonany brajlem. Niewidomy sportowiec łatwo odróżni kolor medalu, ponieważ w każdym z 2642 medali olimpijskich umieszczono mechanizm, który sprawia, że medal, gdy go potrząsnąć, wydaje dźwięk. Medale różnią się między sobą brzmieniem tego dźwięku. W brązowym umieszczono 16, w srebrnym 20, a w złotym 28 stalowych kuleczek.

Paraolimpiada to także nowości technologiczne.

Rozwój sportu możliwy jest dzięki pracy inżynierów, lekarzy i naukowców z wielu dziedzin. Dotyczy to także sportowców z niepełnosprawnościami. Tegoroczne igrzyska przyniosły niewidomym pływakom bardzo interesującą nowość. Firma Samsung opracowała dla nich specjalne urządzenie poprawiające orientację w basenie. Do tej pory zawodnik musiał polegać na uwadze i refleksie swego trenera. Bardzo ważnym elementem jest dla każdego pływaka tzw. nawrót. Nie wolno go wykonać zbyt wcześnie, bo grozi to dyskwalifikacją. Zbyt późne wykonanie nawrotu może się skończyć poważną kontuzją. Aby tego uniknąć, trenerzy używali tyczek zakończonych miękką piłeczką, którymi dotykali w odpowiedniej chwili swojego zawodnika, sygnalizując w ten sposób, że właśnie należy rozpocząć nawrót. Teraz już nie muszą tego robić. Specjalny, wyposażony w element wibracyjny oraz odbiornik Bluetooth czepek pływacki, wykryje zbliżanie się do ściany basenu i poinformuje o tym zawodnika. Czy wynalazek ten będzie miał wpływ na poprawę wyników osiąganych przez pływaków z dysfunkcją wzroku? Czas pokaże.

Na razie kibicujmy sportowcom z niepełnosprawnościami, nie tylko tym biorącym udział w paraolimpiadzie, i cieszmy się z osiągnięć Polaków, którzy zdobyli 39 medali (w tym 9 złotych) na igrzyskach osób z niepełnosprawnościami, na igrzyskach ważnych dla wszystkich.

Damian Przybyła

 

Projekt współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Gminy Miejskiej Kraków