Niewidomy fotografem?

Nie, tym razem nie będzie o kolejnym cyfrowym wynalazku, który zrewolucjonizuje świat, otwierając niewidomym drzwi do kariery zawodowego fotografa, lecz o tym, czy fotografia może być pasją, gdy się nie widzi?

Wakacje to czas, gdy często podróżujemy, zwiedzamy nowe miejsca, odkrywamy interesujące rzeczy i chcemy je uwiecznić w naszej pamięci. Kiedy nie widzimy, można oczywiście skorzystać z cyfrowego rejestratora, zapisać ?dźwiękową widokówkę? w celu np. dorzucenia jej do archiwum czy podzielenia się nią ze znajomymi. Okazuje się, że niektórzy również zabierają ze sobą... aparat fotograficzny.

W Polsce jest to zjawisko raczej niespotykane, chociaż i u nas znajdują się miłośnicy tego niecodziennego, jak na niewidomych, hobby. W Internecie można odszukać garść artykułów, a także zdjęć np. w serwisie Flickr, tworzonych przez niewidomych miłośników migawki. Sporo do myślenia daje jednak często pojawiająca się przy takich materiałach informacja, że niewidomi fotografowie stracili wzrok na pewnym etapie swojego życia, stąd być może zamiłowanie do obrazu, którego niewidomi od urodzenia nie mieli nigdy okazji poznać.

Zdjęcia takie niekiedy odnoszą sukces, o czym świadczy choćby przypadek Garego Waita, którego fotografie znalazły się w brytyjskich spotach, reklamujących telefon komórkowy Nokia N8. Przykładów na sukces jest więcej, powiedzmy sobie jednak szczerze, że osoba, która robi zdjęcia, a przy tym jest niewidoma zawsze będzie medialną sensacją. Nie jest też moją intencją namawiać wszystkich, aby chwytali za telefony komórkowe, czy też inwestowali w drogie aparaty i próbowali swoich sił w tej akurat dziedzinie.

Na przykładzie fotografii chciałbym po prostu zauważyć, że jeśli coś nas interesuje, jest naszą pasją, możemy robić niemal wszystko. Oczywiście, nie zawsze będzie to tak samo efektywne i dobrze wykonane jak przez kogoś, kto posługuje się dobrym wzrokiem. Czasem czynne realizowanie naszej pasji może również być niebezpieczne dla reszty otoczenia, dlatego gdy interesujemy się np. motoryzacją, lepiej mimo wszystko nie siadać samodzielnie ?za kółkiem?. Jednak hobby ma to do siebie, że przede wszystkim to właśnie nam ma sprawiać przyjemność, a okres wakacyjny jest najlepszym czasem, by spróbować rozwijać swoje pasje, czego wszystkim szczerze życzę!

P.S. Jeśli ktoś chciałby spróbować swoich sił jako fotograf, zachęcamy i czekamy na zdjęcia pod adresem: redakcja@tyfloswiat.pl. Najciekawsze, szczegółowo opisane, opublikujemy na naszej stronie internetowej.

Michał Dziwisz

 

Projekt współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Gminy Miejskiej Kraków