Artykuł: Test ASUS N53JG

Kolejnym laptopem, jaki pojawił się w laboratorium testowym Tyfloświata jest piętnastocalowy komputer N53JG, wyprodukowany przez firmę Asus. Sprawdźmy, jak to zaprojektowane przede wszystkim z myślą o zastosowaniach multimedialnych urządzenie sprawdzi się w przypadku użytkowników z dysfunkcją wzroku.

Pierwsze wrażenia

Komputer po wyjęciu z pudełka niczym nie zaskakuje, rozczarowywać może jedynie lekko chwiejąca się bateria. Dodatkowo, uwagę zwraca zasilacz, który jest stosunkowo dużych rozmiarów i aż prosi się o zapytanie projektantów, czy nie dało się go zrobić mniejszym? Sam wygląd komputera stylizowany jest na drewno, jednakże ta stylizacja dotyczy tylko i wyłącznie sfery wizualnej, w dotyku to najzwyklejszy, gładki plastik. Klapa urządzenia nie posiada żadnych mechanizmów zatrzaskowych, więc by otworzyć komputer należy ją zwyczajnie podważyć. Nie jest to zadanie trudne, mimo że ten element zamocowany jest na masywnych, acz plastikowych zawiasach. Dla osób słabowidzących rozczarowaniem będzie fakt, że monitora nie da się odchylić pod dużym kątem, co jest przydatne w przypadku korzystania z oprogramowania powiększającego.

Co w środku?

Asusa N53JG napędza procesor Intel Core i5 540M o taktowaniu 2947 MHz na każdy rdzeń. Do tego komputer wyposażony jest w 4 GB pamięci operacyjnej. Na ilość miejsca dla naszych danych również nie mamy co się uskarżać, bowiem do dyspozycji dostajemy dysk o teoretycznej pojemności 640GB, niestety, ostatecznie okazuje się, że dostępny dla nas obszar wynosi 570GB. Grafika niczym nie zaskakuje, bowiem jest za nią odpowiedzialny standardowy układ Intel GMA.

Co na zewnątrz?

Na lewej ściance, patrząc od przodu, znajdziemy:

  • 2 porty USB,

  • czytnik kart pamięci,

  • port RJ45 do podłączenia sieci przewodowej LAN,

  • złącze HDMI,

Prawa Ścianka, patrząc od przodu, zawiera:

  • wyjście słuchawkowe, które potrafi także pełnić rolę gniazda SPDIF,

  • wejście mikrofonowe,

  • 2 porty USB,

  • napęd optyczny,

  • przełącznik aktywujący i dezaktywujący kartę bezprzewodową pracującą  w standardach 802.11 B/G/N.

Tylna ścianka, patrząc od lewej strony, zawiera:

  • port VGA, umożliwiający przyłączenie analogowego monitora,

  • blokadę Kensington,

  • gniazdo zasilania.

Klawiatura, przyciski dodatkowe

Klawiatura to moim zdaniem najgorszy element tego urządzenia, pracowałem na niej przez 2 tygodnie, ale mimo najszczerszych chęci nie udało mi się do niej przyzwyczaić. Wszystkie klawisze są zbite w jedną całość, strzałki kursora nie są w żaden sposób oddzielone od reszty. Jedynymi oznaczeniami, z jakimi może się spotkać niewidomy użytkownik to charakterystyczne dla praktycznie wszystkich klawiatur wypustki, umiejscowione na literach f oraz j. Jedynym plusem tej klawiatury jest obecność bloku numerycznego, co z pewnością docenią wieloletni użytkownicy desktopów, nie zaznajomieni, tak jak piszący te słowa, z układami, jakie nasze czytniki ekranów przewidują dla komputerów przenośnych. Blok numeryczny jest niestety zlany z całą resztą, przez co ciężko odszukać jego lewą krawędź.

Jeśli chodzi o rzadziej używane klawisze takie, jak Pause, Print Screen, Delete, Home, Page Up, Page Down i End, to znajdują się one za klawiszami funkcyjnymi. Szczególną uwagę należy zwrócić na fakt, że brak w tym bloku klawisza Insert, a uzyskujemy go wciskając razem z Delete klawisz FN. Oprócz standardowych klawiszy, komputer posiada także kilka przycisków dodatkowych, umiejscowionych po lewej stronie klawiatury.

Pierwszy klawisz posłuży do wyboru trybu oszczędzania energii, dzięki czemu możemy wydłużyć czas pracy na baterii naszego komputera. Kolejny przycisk to wyciszenie dźwięku, następne dwa są przeznaczone do zwiększania i zmniejszania głośności. Kolejny klawisz uruchamia Windows Media Center, pamiętajmy, że to przede wszystkim komputer multimedialny. Zdecydowanie odseparowany od reszty, zlokalizowany po prawej stronie jest natomiast włącznik urządzenia. Przed klawiaturą zauważymy gładką płaszczyznę touchpada. W notebooku N53JG został zastosowany jeden, duży przycisk gładzika, który można wciskać zarówno z lewego, jak i prawego końca.

Model N53JG został bogato wyposażony w rozmaite skróty, ułatwiające codzienną pracę z komputerem, oto ich lista:

FN + F1 ? usypianie komputera,

FN + F2 ? BlueTooth,

FN + F3 ? uruchamianie poczty w usłudze Windows Live,

FN + F4 ? uruchamianie przeglądarki internetowej,

FN + F5 ? zmniejszanie jasności,

FN + F6 ? zwiększanie jasności,

FN + F7 ? włącza i wyłącza ekran,

FN + F8 ? przełącza obraz między wbudowanym monitorem a źródłem zewnętrznym, np. telewizorem lub projektorem,

FN + F9 ? włączanie i wyłączanie Touchpada,

FN + F10 ? wyciszanie dźwięku,

FN + F11 ? zmniejszanie głośności,

FN + F12 ? zwiększanie głośności,

FN + Strzałka w górę ? Stop,

FN + Strzałka w dół ? Play/Pause,

FN ? Strzałki w prawą i lewą stronę ? przewijanie w przód i w tył,

FN + C ? przełączanie między trybami wyświetlanego obrazu w zależności od tego, co oglądamy,

FN + V ? włączanie i wyłączanie kamery,

FN + Enter ? włączanie systemowego kalkulatora.

Dźwięk

Mikrofon w Asusie N53JG nie wyróżnia się niczym specjalnym. Jak słychać na załączonej próbce, w przypadku programu FideliPhone odgłos wciskanych klawiszy jest wyraźniej słyszalny niż mój głos. Zastosowanie filtrów karty, opartej na układzie firmy Realtek, niweluje znaczną ilość szumów, jednakże całkowicie pozbawia mikrofon wysokich tonów.

Głośniki zlokalizowane są w nietypowym miejscu, bowiem umieszczone są za klawiaturą, a przed monitorem. Tworzą charakterystyczną, wypukłą płaszczyznę, stanowiącą rodzaj niewielkiej, metalowej wysepki. Dźwięk wydobywający się z głośników jest czysty i wyraźny, dotyczy to zarówno muzyki, jak i syntezatorów mowy, wykorzystywanych w programach odczytu ekranu.

Komfort pracy

Pierwsze zastrzeżenia w przypadku testowanego komputera budzi czas jego startu, oscylujący w granicach dwóch minut. Nie dziwi to, zważywszy na ilość dodatkowego oprogramowania, jakim uraczył nas producent. Po pozbyciu się części ?przeszkadzajek?, notebook przyspieszył i czas jego startu udało się skrócić do około półtorej minuty. Gdy komputer się uruchomi, nie ma już jednak jakichkolwiek problemów z szybkością i wygodą pracy. Aplikacje uruchamiają się szybko, dokumenty wczytywane są bez problemów, a przeglądanie stron internetowych dla Asusa N53JG również nie stanowi problemu. Programy odczytu ekranu w przypadku tego modelu zachowywały się poprawnie, jednak tylko i wyłącznie z syntezatorami SAPI 5.

Kolejną wadą opisywanego komputera jest jego czas pracy na baterii. Niestety, mimo szczerych chęci, nie udało się go wydłużyć ponad dwie godziny.

Zwykle w przypadku, gdy producent raczy nas dodatkowym oprogramowaniem okazuje się, że najlepiej jest się go jak najszybciej pozbyć, bowiem jest ono niedostępne dla naszych czytników ekranu. Firma Asus zaskakuje, bowiem część ich aplikacji dostępnych z komputerem N53JG okazała się być całkiem przyjazna. Przede wszystkim, dzięki narzędziu AI Recovery Burner będziemy w stanie wypalić obraz z naszym systemem operacyjnym na płycie DVD, dzięki czemu nawet w przypadku problemów z ukrytą partycją serwisową, będziemy w stanie podnieść nasz system na nogi. Aplikacja jest niezwykle prosta, wystarczy wybrać napęd i cierpliwie poczekać na wypalenie odpowiedniej płytki. Kolejny program, który również jest przyjazny osobom niewidomym to Splendit Utility. Nie jest w prawdzie tak wygodny jak opisywane wyżej narzędzie, bo np. brak mu etykietek tekstowych przy suwakach, ale jeśli będziemy chcieli wybrać któryś z predefiniowanych trybów, uczynimy to bez najmniejszego problemu. Jeśli zdarzy się, że usuniemy program fabrycznie zainstalowany na naszym N53JG, możemy go w łatwy i dostępny sposób przywrócić przy pomocy narzędzia E-Driver. Aplikacja ta umożliwia przeglądanie wirtualnego dysku serwisowego z całym, zainstalowanym fabrycznie oprogramowaniem, W dowolnym momencie w bardzo prosty sposób każdą aplikację możemy ponownie zainstalować.

Czy warto?

Komputer Asus N53JG jest maszyną stosunkowo wydajną, lecz nie pozbawioną wad. Najważniejszą jest fatalna konstrukcja klawiatury, która dla niewidomego stanowi przecież podstawowe narzędzie pracy z komputerem. Jeśli to nam nie przeszkadza i nie zraża nas także krótki czas pracy na baterii, z modelu N53JG będziemy zadowoleni. Osobiście jednak rozejrzałbym się za czymś innym.

Michał Dziwisz

 

Projekt współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Gminy Miejskiej Kraków