Artykuł: Walka o bagaż – Czyli jak powinniśmy spakować się na podróż

 

Większość znanych mi osób niewidomych to ludzie niesłychanie mobilni – jeżdżący  na szkolenia, odbywający podróże służbowe, odwiedzający w ramach urlopu atrakcyjne miejsca w Polsce i na świecie. Ponieważ sama uwielbiam podróżować, a przy tym uważam, że nieodłącznym atrybutem udanej podróży jest umiejętnie spakowana walizka, pozwolę sobie podzielić się z czytelnikami "Tyfloświata" moimi wypróbowanymi sposobami, licząc na to, iż w odpowiedzi poznam Państwa sposoby na ergonomiczne pakowanie bagażu.

Wybór tego, w co się spakujemy

Determinantami naszego wyboru powinny być: rodzaj środka lokomocji, dopuszczalne gabaryty bagażu, czas pobytu oraz miejsce docelowe.

Jeśli będziemy podróżować samochodem, lepsza od walizki będzie torba. Jest elastyczna, co pozwala na zmieszczenie toreb kilku osób w bagażniku. Oczywistym minusem jest, że spakowane w niej ubrania łatwiej mogą ulec zagnieceniu, jednak i na to są sposoby, o czym później. Płynąc statkiem, zdecydujmy się również na torbę, ponieważ dzięki temu, iż nie jest sztywna, łatwiej upchnąć ją w trakcie rejsu w niewielkiej bakiście. Od wieków wszakże atrybutem żeglarza był wór, nie kufer. Jeśli naszym środkiem transportu będzie samolot, torba, jako bagaż rejestrowany, jest rozwiązaniem fatalnym. Lepszą ochronę przewożonym rzeczom zapewni sztywna walizka. Dla nikogo nie jest tajemnicą, jak z naszymi bagażami obchodzą się na lotniskach pracownicy odpowiedzialni za ich załadunek.

Układając w walizce przedmioty podatne na uszkodzenie tak, aby z każdej strony były otoczone przez inne – miękkie, zapewniamy im amortyzację, a sztywne wnętrze walizki pomoże utrzymać całą zawartość w nienaruszonym szyku. Przewoziłam w ten sposób lampę, instrument oraz  porcelanę i metoda ta okazała się skuteczna. Kolejną, ważną przesłanką, decydującą o wyborze tego, w co się spakować, jest miejsce docelowe. Jeśli wybieramy się na np. biwak, walizka i torba odpadają w przedbiegach. Jedną i drugą musimy ciągnąć lub nieść. O ile walizka na kółkach świetnie sprawdzi się podczas szlifowania miejskich bruków, o tyle w terenie górzystym, na leśnych duktach i grząskich moczarach, z pewnością okaże się koszmarem. Torba wprawdzie wydaje się być nieco lepszym rozwiązaniem, ale niosąc ją na ramieniu, jesteśmy narażeni na łatwiejszą utratę równowagi, a trzymając w ręce, jedną dłoń mamy stale, niepotrzebnie zajętą. W takich okolicznościach przyrody, jedynym praktycznym rozwiązaniem wydaje się plecak. Nie zajmuje rąk, nie zaburza równowagi i nie przyspiesza zmęczenia nieprawidłową postawą.

Jeśli jednak wybieramy się w podróż służbową, w czasie której zaplanowane są oficjalne spotkania i obowiązuje nas dress code, znów walizka okazuje się niezastąpiona, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie mamy pewności, czy będziemy mieli sposobność skorzystania z żelazka. W takim przypadku spodnie od garnituru czy spodnium składamy jak do powieszenia i ich górną część wkładamy na dno walizki, tak by nogawki wystawały za jej krawędź i po zapakowaniu do środka reszty zawartości, nakrywamy nogawkami całość od góry jak opakowaniem. Marynarkę albo żakiet, wypełniamy przed złożeniem grubym swetrem, po to by powstałe na skutek składania zagniecenia, nie były ostre i trwałe. Po takim pakowaniu, wystarczy rozwiesić garnitur lub kostium na wieszaku, zawiesić na czas kąpieli na drzwiach hotelowej łazienki, a ciężar ubrania i para rozprostują delikatne zagniecenia.

Kolejną istotną kwestią są dopuszczalne wymiary i waga naszego bagażu. Zawsze, nim wybierzemy się w podróż lotniczą, powinniśmy sprawdzić, jakie maksymalne gabaryty bagażu dopuszcza nasz przewoźnik, by uniknąć niemiłej niespodzianki w postaci konieczności dopłaty za "nadbagaż". Ostatnim czynnikiem, który powinniśmy wziąć pod uwagę jest czas pobytu w podróży. Praktyka oczywiście dowodzi, że im dłuższy pobyt, tym większy bagaż. I z tą smutną prawdą niestety musimy się pogodzić. Po pierwsze dlatego, że są podstawowe rzeczy, które, chcący schludnie wyglądać człowiek zabiera w podróż, niezależnie od tego, czy ma ona trwać 2 dni, czy dwa tygodnie. I to jest baza. Jednak planując dłuższy pobyt musimy się liczyć z tym, że powinniśmy zabrać ze sobą większą ilość ubrań i kosmetyków, przyrządy do np. pielęgnacji paznokci, stylizacji włosów czy też preparaty do prania odzieży oraz czyszczenia obuwia. Niestety jako osoby niewidome, nie mamy pewności, czy w nowym dla nas miejscu zdołamy znaleźć fryzjera lub kosmetyczkę, obsłużyć hotelową pralnię czy kupić na miejscu pastę do butów. Powinniśmy także wziąć pod uwagę fakt, iż na dłuższe pobyty należy zabierać odzież adekwatną do różnych rodzajów pogody. Niestety niewiele jest miejsc, w których warunki atmosferyczne pozostają niezmienne przez dłuższy czas, toteż na chłodne wieczory niezbędne może okazać się cieplejsze okrycie, a na deszczową porę przyda się przeciwdeszczowa kurtka czy parasol. Nie należy też zapominać o zabraniu, nawet na urlop, który zamierzamy spędzić na rajskiej plaży. przynajmniej jednego kompletu odzieży, który przy dobrej woli można uznać za oficjalny. Możemy odwiedzać np. zabytki związane z kultem religijnym i w tej sytuacji nie wypada ubierać się w szorty czy top. Może nam się też przydarzyć konieczność odwiedzenia ambasady czy konsulatu w przypadku zagubienia dokumentów, i, co oczywiste, na wizytę w placówce dyplomatycznej sukienka plażowa czy bermudy też nie wydają się odpowiednim strojem.

Co zatem zabrać i jak wszystko zapakować?

Kompletujemy bagaż

Jeśli już zdecydowaliśmy, w co zapakujemy zawartość naszego bagażu, pora przystąpić do jego kompletowania. Czynność ta powinna być zaplanowana, a każdy zabierany detal starannie przemyślany. Pomocnym rozwiązaniem może okazać się sporządzenie listy rzeczy, które zamierzamy zabrać. Pozwoli to po pierwsze uniknąć chaosu w trakcie pakowania, po drugie przykrej niespodzianki, gdy w trakcie rozpakowywania odkryjemy, że w ferworze gorączkowych przygotowań zapomnieliśmy o spakowaniu np. lekarstw, a po trzecie taka lista zabrana w podróż ułatwi spakowanie wszystkiego w powrotną drogę, bez pozostawienia np. suszącego się jeszcze stroju kąpielowego w hotelu. Pieczołowicie powinniśmy też pakować i kompletować poszczególne elementy garderoby. Praktycznym sposobem jest dobieranie takich, które będą pasowały do jak największej liczby innych elementów. Pozwoli to na tworzenie wielu odmiennych zestawów, bez konieczności zabierania nadmiaru ubrań. W przypadku Panów na urlopach świetnie sprawdza się większa ilość np. koszulek polo, pasujących zarówno do długich, jak i krótkich spodni, a przez swą lekkość i małą objętość nie zajmujących miejsca w bagażu. Dla pań dobrym rozwiązaniem są uniwersalne sukienki. Latwo je nałożyć, będąc na plaży, a przez kombinację dodatków w postaci chust czy zakładanych na nie lekkich wdzianek, możemy zmienić ich charakter na bardziej oficjalny czy wieczorowy. A propos strojów wieczorowych na urlopie, nie zawsze ich zakładanie pozostaje wyłącznie naszym wyborem. Zdarzało mi się odwiedzać hotele, zlokalizowane w miejscowościach turystycznych, zaznaczające w ofertach trafiających do biur podróży, iż jedynym dopuszczalnym strojem pod czas kolacji jest właśnie strój wieczorowy. Nie chodziło oczywiście o fraki czy smokingi, lecz o to by goście przyjmowani w starannie zaaranżowanych wnętrzach i obsługiwani przez kelnerów, ubranych szykownie, nie epatowali golizną. Warto zatem i na takie aspekty zwrócić uwagę w trakcie kompletowania garderoby na urlop.

Pakując odzież warto w poszczególne sztuki odzieży włożyć, przed ich złożeniem, foliowy worek, pozwoli to na uniknięcie trwałych zagnieceń w miejscach złożeń. Jeśli obawiamy się, że nie będziemy mieli na czym, w miejscu docelowym, rozwiesić ubrań warto na dno walizki zabrać kilka lekkich metalowych wieszaków, które otrzymujemy np. z pralni chemicznej. Nie zajmują miejsca, a mogą nas uchronić przed koniecznością trzymania większej części garderoby złożonej na półkach w szafie. Nie polecam za to używania worków na odzież, z których możemy odkurzaczem odessać nadmiar powietrza. Raz, spakowana w ten sposób odzież, strasznie się gniecie. Dwa, nie zabierzemy przecież odkurzacza w podróż, więc tak spakowana odzież może w powrotną stronę po prostu się nam nie zmieścić. Warto też pozostawić w walizce miejsce na ubrania czy pamiątki zakupione w trakcie wyjazdu.

Od czego zacząć?

Na dno walizki, którą zamierzamy nieść lub najbliżej kółek w przypadku takiej, którą będziemy ciągnąć, pakujemy rzeczy najcięższe, aby prawidłowo umiejscowić środek ciężkości i nie obciążać tych, które pod wpływem ciężaru mogą się zgnieść lub pomiąć. Mogą to być np. książki lub buty. Jeśli chodzi o buty, to zajmują one dużo miejsca, toteż starannie przemyślmy liczbę zabieranych par. Do ich wnętrza możemy włożyć np. zrolowane skarpety lub miniaturki kosmetyków. Trick ten pozwala również na zachowanie prawidłowego kształtu obuwia przy obciążeniach. By zaoszczędzić miejsce przeznaczone na odzież, możemy zamiast składać poszczególne jej sztuki w kostkę, zwijać je w rolki. Łatwiej wtedy upchnąć większą ich ilość w ograniczonej przestrzeni. Ja osobiście przyznam, że nie praktykuję tej metody, bo o ile wydaje mi się praktyczna w kontekście zmniejszania objętości, to w aspekcie dbałości o kształt i materiał, z jakiego ubrania są wykonane, wydaje mi się po prostu barbarzyńska. Jednak ostateczny wybór pozostawiam Państwu. Zastrzegę jednak, iż może być stosowana wyłącznie, jeśli będziemy mieli możliwość uprasowania ubrań przed ich nałożeniem. Niestety w skutek ciasnego zwijania i upychania, po wyjęciu będą niemiłosiernie wymięte.

Co do zabieranych kosmetyków, jeśli czas naszego wyjazdu nie przekracza tygodnia, nie musimy koniecznie zabierać pełnych opakowań. Możemy, przelewając lub przekładając część ich zawartości do zakupionych w drogeriach pojemniczków, zaoszczędzić na zajmowanym w kosmetyczkach miejscu i ostatecznie na wadze bagażu. Możemy też gromadzić dodawane przez drogerie próbki lub zaopatrzyć się w oferowane przez nie produkty w wersjach mini. W jakichkolwiek opakowaniach zabierzemy w podróż kosmetyki, powinniśmy jednak dodatkowo zabezpieczyć je, pakując te, mogące się wylać czy wysypać, w oddzielne foliowe woreczki, co pozwoli uchronić resztę bagażu przed zalaniem lub zabrudzeniem. Biżuterię i inne drobiazgi warto spakować do łatwo dostępnych w aptekach pojemników na leki z przegródkami. Fakt, że nasze kolczyki czy wisiorki będą zamknięte w oddzielnych przegródkach pozwoli uniknąć ich zagubienia pośród większych przedmiotów i wysypania, gdy otwieramy opakowanie. Wszystkie przedmioty mogące ulec zgnieceniu, pakujemy na samym wierzchu walizki.

Bagaż podręczny

Do bagażu podręcznego powinny trafić wyłącznie przedmioty, po które możemy sięgać w trakcie trwania podróży, a są to: dokumenty i bilety lotnicze, pieniądze podzielone między różne schowki, okulary i zapasowe soczewki, jeden komplet bielizny i szczoteczka do zębów - na wypadek zaginięcia głównego bagażu. W damskiej kosmetyczce powinny się znaleźć kosmetyki, których używałyśmy do aktualnego makijażu, by móc go na bieżąco poprawić. W męskiej jednorazowe maszynki do golenia i preparat do golenia, jeśli w postaci płynnej – jego zawartość nie może przekroczyć 100 ml. Poza tym w  podręcznej torbie nie powinno zabraknąć suchych i nawilżanych chusteczek, antyseptycznego żelu do dezynfekcji rąk, lekarstw, które aktualnie przyjmujemy i małego grzebienia. Trafić tam też powinny wszystkie urządzenia elektroniczne, których nie powinniśmy pakować do bagażu rejestrowanego, np. laptopy, tablety, telefony.

No to w drogę!

Prawidłowe spakowanie bagażu wymaga od nas namysłu, koncentracji i wyobraźni. Jest jednak procesem mogącym przesądzić o naszym dobrym lub złym samopoczuciu w trakcie podróży czy urlopu. Dlatego uważam, że warto poświęcić czas i zaangażowanie, by w skutek ewentualnych zaniedbań nie narazić się na zbędny stres, mogący zepsuć nawet najlepiej zapowiadającą się podróż.

Alicja Witek

 

Projekt współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Gminy Miejskiej Kraków