[fot.adassel, Zdjęcie przedstawia ojca i dziecko siedzące na jego kolanach, wspólnie oglądających książkę]

„Pragnę zgłosić do Państwa Konkursu “Zwykłego Bohatera”- Bożenę Kazanowską. Jest ona tyflopedagogiem (terapeutą niewidomych dzieci) i pomysłodawczynią jedynej, pierwszej w Polsce Ogólnopolskiej Wypożyczalni Książek Dotykowych. (…) Bożena Kazanowska pracuje w SOSW dla dzieci Niewidomych i Słabo Widzących w Lublinie, ale praca w wypożyczalni to bezinteresowne bohaterstwo, mało nagłośnione, choć udowadniane od kilku lat. Myślę, że gdyby taka osoba mieszkała np. w Warszawie już dawno usłyszałby o niej świat. W Lublinie mamy swojego “zwykłego,wielkiego bohatera” i jak na razie wiedzą o tym dobrze tylko niewidome, słabowidzące i niepełnosprawne ruchowo dzieci z całej Polski, które z wdzięcznością wypożyczają kolejne dotykowe książki.”
Powyższy tekst to fragmenty zgłoszenia do, organizowanej przez Bank BPH i telewizję TVN, akcji „Zwykły bohater”, przesłanego w październiku 2011 r. przez Pana Marka Skórskiego. Okazało się, że również kapituła konkursowa uznała działalność Pani Bożeny Kazanowskiej za „zwyczajne bohaterstwo” i zaliczyła lubelską nauczycielkę do grona dziewięciorga finalistów.
Bardzo dobrze, że tak się stało, po pierwsze dlatego, że to, co robi rzeczywiście zasługuje na szczególne uznanie, a po drugie – dzięki akcji TVN Ogólnopolską Wypożyczalnię Książek Dotykowych poznało szersze grono osób. Jednak, mimo emisji reportaży oraz gali konkursowej, lubelska inicjatywa jest wciąż niedostatecznie rozpowszechniona w środowisku niewidomych i czas to zmienić. Książki dotykowe to bowiem temat interesujący nie tylko rodziców i nauczycieli dzieci z problemami wzrokowymi, ale także bibliotekarzy, osoby tworzące grafikę dotykową i wszystkich, którym zależy na tym, aby ludzie pozbawieni możliwości widzenia mogli jak najpełniej doświadczać otaczającą ich rzeczywistość.

POCZĄTKI

Bożena Kazanowska od kilkunastu lat pracuje jako terapeutka w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci i Młodzieży Słabo Widzącej im. Prof. Zofii Sękowskiej w Lublinie. Początkowo uczyła przedszkolaki, następnie dzieci z klas 1-3, a obecnie jest Koordynatorem Oddziału Wczesnego Wspomagania.
Gdy z pierwszymi wychowankami omawiała czytankę o komiksie, którego bohaterem był ślimak wspinający się na grzybek i spadający z niego, jeden z niewidomych uczniów zapytał, jak wygląda komiks. To pytanie stało się dla Pani Bożeny inspiracją do stworzenia pierwszej dotykowej książeczki.

[fot. Marek Skórski, Zdjęcie przedstawia książkę dotykową, podpis: Danuta Gellnerowa “Bałwanki”]

– Dzieci widzące, zwłaszcza na pierwszym etapie edukacji, poznają świat głównie za pomocą obrazków i mają do dyspozycji mnóstwo rysunków i kolorowych zeszytów. Uczniowie niewidomi byli przez lata pozbawieni materiałów ilustrowanych, co sprawiło, że często pojawiały się u nich trudności ze zrozumieniem niektórych zjawisk czy pojęć, bo rodzice nie zawsze potrafią wyjaśnić, co jak wygląda – mówi Pani Bożena.

[fot. Marek Skórski, Zdjęcie przedstawia książkę dotykową, podpis: “Fakturaki”]

Tworzone przez nią książki pełnią jednak nie tylko rolę ilustracji, ale przygotowują maluchy do nauki pisma brajla, rozwijając orientację w małej przestrzeni oraz percepcję dotykową. Są więc elementem popularnego od lat w krajach zachodnich „zanurzania w brajlu”, czyli oswajania dzieci z alfabetem punktowym już od najmłodszych lat.
Pierwsze książki tworzone przez Bożenę Kazanowską przy współpracy z piszącą teksty polonistką – Panią Renatą Łęczyńską – powstały właśnie z myślą o zapoznaniu uczniów z brajlem, różnymi kształtami i fakturami, czego przykładem są „Kwiatki Agatki”, prezentujące w przystępny dla małych Czytelników sposób sześciopunkt. Lubelskie nauczycielki stworzyły też książkową pomoc, służącą do nauki brajla, z lalką „Zuzią”. Tytułowa Brajlala jest nauczycielką pisma punktowego. W książeczce znajdują się „dotykowe” ilustracje laleczek-uczennic, które mają, zawieszone na brzuchach, powiększone brajlowskie imiona, rozpoczynające się na poszczególne litery alfabetu. Jedną z pierwszych powstałych pod kierunkiem Bożeny Kazanowskiej książeczek są „Fakturaki”. Jak wskazuje tytuł, podczas jej czytania i oglądania, dzieci uczą się rozpoznawania różnorodnych faktur. Robią to, oglądając zamieszczone w książce ludziki i umieszczając je w odpowiadających im fakturowo domkach. Zadanie związane z rozpoznawaniem zawiera też historyjka o misiu Kieszonce. Jej bohater bardzo lubi porządek, nieustannie coś sprząta lub układa. Dzięki tej książeczce, dzieci uczą się również rozpinania różnego typu zapięć. Na każdej stronie umieszczono bowiem kieszeń zamkniętą na rzep, guzik, agrafkę bądź pętelkę. Zadaniem ucznia jest jej otwarcie, wyjęcie znajdującego się wewnątrz przedmiotu (na przykład plastikowej łyżeczki, nożyka, guzika, figury geometrycznej) i jego rozpoznanie.
Ponieważ książki pełnią nie tylko rolę terapeutyczną, zachęcając niewidome i niedowidzące dzieci do kontaktu dotykowego z wieloma kształtami i fakturami, ale powinny też wpływać na rozwój zainteresowań czytelniczych u małych uczniów, twórczynie Ogólnopolskiej Wypożyczalni nie poprzestały na pisaniu własnych tekstów do ilustracji. Aby malcy z problemami wzrokowymi mogli czytać i oglądać to samo, co ich widzący rówieśnicy, Bożena Kazanowska i Renata Łęczyńska zaczęły adaptować bajki i wiersze powszechnie znanych twórców literatury dziecięcej. Znaleźli się wśród nich klasycy: Wiera Badalska, Jan Brzechwa i Julian Tuwim, ale także autorzy współcześni, jak choćby Dorota Gellner, Joanna Kulmowa czy Marcin Brykczyński. Pani Renata dokonuje ponadto tłumaczeń utworów zagranicznych.

[fot. Marek Skórski, Zdjęcie przedstawia książkę dotykową, podpis: Jedna z książeczek dotykowych]

Na początku książeczki były wypożyczane jedynie dzieciom z lubelskiego Ośrodka. Gdy zostały przez nie zaaprobowane, nauczycielki wpadły na pomysł udostępnienia ich dzieciom z całej Polski, szczególnie tym uczęszczającym do szkół masowych lub integracyjnych, niemających zbyt wielu możliwości korzystania z materiałów dydaktycznych, dostosowanych do ich potrzeb. Pani Bożena rozpoczęła internetowe poszukiwania podobnych inicjatyw. Okazało się, że w naszym kraju jeszcze nie podjęto wyzwania tworzenia ilustrowanych publikacji dla niewidomych maluchów i 1 września 2008 r. przy SOSW w Lublinie ruszyła pierwsza Ogólnopolska Wypożyczalnia Książek Dotykowych, wzorowana na placówkach zagranicznych o podobnym charakterze.

[fot. Marek Skórski, Zdjęcie przedstawia książeczkę dotykową, podpis: Jedna z książeczek dotykowych]

Jest to prywatna inicjatywa Pani Kazanowskiej i Pani Łęczyńskiej, której poświęcają mnóstwo swojego wolnego czasu, a także środków finansowych, Wypożyczalni nie dotuje bowiem żadne państwowe źródło. Jej stworzenie umożliwił fakt, że dostarczane dzieciom spoza Lublina książeczki, jako tzw. przesyłki niewidomych, zwolnione są z opłat pocztowych, w związku z tym ich wysyłka nie generuje dodatkowych kosztów. Aby jednak wypożyczalnia mogła spełniać swoją rolę, trzeba było powiadomić o jej istnieniu potencjalnych zainteresowanych. Autorki pomysłu zyskały dla niego uznanie ludzi, którzy pomogli go wypromować. Organizatorzy targów książki dziecięcej i młodzieżowej w wielu polskich miastach udostępnili darmowe stoiska, a kilka portali (między innymi Polskiego Związku Niewidomych) wyraziło zgodę na zamieszczenie bezpłatnych ogłoszeń. Wszystko to sprawiło, że szybko pojawili się zainteresowani inicjatywą, a ta nietypowa biblioteka zyskała pierwszych czytelników.

ASPEKTY TECHNICZNE TWORZENIA KSIĄŻEK DOTYKOWYCH

Główną cechą przygotowywanych przez Bożenę Kazanowską książeczek edukacyjnych jest ich pełna dostępność dla niewidomych.
– Na rynku pojawiło się ostatnio sporo wydawnictw dziecięcych, zawierających elementy dotykowe. Nam chodzi o dostarczenie maluchom z dysfunkcją wzroku lektur, które będą mogli w pełni poznać -mówi pomysłodawczyni Ogólnopolskiej Wypożyczalni.

[fot. Marek Skórski, Zdjęcie przedstawia książeczkę dotykową, podpis: Julian Tuwim “Pstryk”]

Dlatego powstające w Lublinie książeczki nie są „przeładowane” ilustracjami. Dzięki temu, że jeden „obrazek” nie zachodzi na drugi, książka jest czytelna, a jej przekaz prosty i zrozumiały. Oprócz dostępności dla niewidomych książeczki mają cechować się atrakcyjnym wyglądem. Zdaniem ich twórczyń powinny bowiem pełnić rolę integrującą, czyli dawać dzieciom z problemami wzrokowymi możliwość wspólnego czytania nie tylko z rodzicami, ale także z widzącym rodzeństwem, koleżankami i kolegami. Z tego względu, oprócz tekstu brajlowskiego, zawierają czarnodrukowy. Czarny druk jest powiększony, mogą go zatem bez problemu odczytać uczniowie niedowidzący.
Pierwszy etap tworzenia książki to dobór tekstu, do którego zostaną wykonane ilustracje. Bywa, że do wersji dotykowej adaptowane są istniejące już książeczki czarnodrukowe. Najczęściej jednak Bożena Kazanowska i Renata Łęczyńska wybierają jakiś samodzielnie funkcjonujący wiersz lub bajkę znanego autora, a jeśli temat, który chcą opracować, nie został opisany w literaturze dziecięcej (jak na przykład nauka brajla), same wymyślają omawiające go historyjki.
Mając już tekst, nauczycielki zastanawiają się, jak najlepiej go zilustrować. Na początku swojej działalności wybierały zwykle krótkie wiersze, aby ilustracja zmieściła się obok. Obecnie dany tekst jest dzielony na małe fragmenty (nie zawsze zgodne ze zwrotkami czy akapitami oryginału). Po jednej stronie zostaje umieszczony taki mały wycinek, zapisany brajlem oraz powiększonym czarnodrukiem, a po drugiej „dotykowy obrazek”. W przypadku obszerniejszych tekstów, ich wersja czarnodrukowa znajduje się na osobnej stronie, a brajl jest bindowany. Tak więc książka zawiera kilka tworzących całość fragmentów wiersza lub bajki oraz ilustrację do każdego z nich.
Założycielki Ogólnopolskiej Wypożyczalni wykazują się wręcz niebywałą pomysłowością przy doborze faktur, gdyż czasami naprawdę trudno zobrazować jakiś tekst w sposób prosty i zrozumiały dla dziecka. Przykładem może tu być choćby fragment w rodzaju: „Razem w smutku płakały, razem śmiały się obie”. Ilustrację do niego stanowią dwa koła: w jednym znajdują się dwie pary wykonanych z koralików oczu z przyszytymi włóczkowymi łzami, a w drugim dwie uśmiechnięte buzie z gąbki. Często faktury są też dobierane do możliwości percepcyjnych konkretnych uczniów, a dla ułatwienia zwierzęta bądź przedmioty bardzo podobne w naturze oznaczane w inny sposób (na przykład „obrazki” psa i kota zostały wykonane z różnych dotykowo materiałów, chociaż w rzeczywistości ich sierść bywa prawie identyczna). Dzieci nie zawsze potrafią zidentyfikować każdą ilustrację, ale zdaniem Pani Bożeny, gdy poznają treść wiersza bądź bajki wraz z „obrazkami”, będą później kojarzyć konkretną fakturę z konkretną rzeczą. Książeczki mogą być więc pomocą na zajęciach z różnych przedmiotów i ułatwić uczniom zrozumienie omawianych tematów.

[fot. Marek Skórski, Zdjęcie przedstawia książeczkę dotykową, podpis: Książeczka dotykowa Hanny Łochackiej “Krówki śmietankowe”]
[fot. Marek Skórski, Zdjęcie przedstawia książeczkę dotykową, podpis: Książeczka dotykowa “Pod choinką”

Do wykonywania książek ich autorki używają najrozmaitszych materiałów: wspomnianych już koralików, gąbek, włóczki, a także papieru ściernego czy tapet. Bardzo ważną rolę odgrywa trwałość, dlatego, w zależności od objętości, składa się je na wiele sposobów: bywają bindowane, laminowane, mocowane na tekturze lub brystolu. Teksty w brajlu pisane są przy użyciu tradycyjnej maszyny na folii do bindowania, a następnie wklejane w książeczki. Metoda ich drukowania okazała się niepraktyczna. Ilustracje bywają mocowane w różny sposób, w zależności od materiału, z jakiego zostały wykonane: niekiedy przykleja się je taśmą dwustronną używaną między innymi do montowania wykładzin, czasem klejem „na ciepło” z wkładów, a kiedy indziej przyszywa.

[fot. Marek Skórski, Zdjęcie przedstawia książeczkę dotykową, podpis: Książeczka dotykowa]
[fot. Marek Skórski, Zdjęcie przedstawia książeczkę dotykową, podpis: Książeczka “Wesołych Świąt”]‌

KTO I NA JAKICH ZASADACH MOŻE KORZYSTAĆ Z WYPOŻYCZALNI

Dzieci niewidome oraz słabowidzące z lubelskiego SOSW i okolic Lublina wypożyczają książeczki na miejscu, przy ul. Hirszfelda 6, w godzinach pracy ośrodkowej biblioteki.
Pozostali zainteresowani mogą je zamawiać za pośrednictwem Internetu, wchodząc na stronę: www.ksiazkidotykowe.pl i wysyłając zamówienie pod podany w zakładce „Kontakt” adres mailowy. Powinno ono zawierać: imię i nazwisko małego czytelnika, adres, pod który mają być wysyłane książki, rok urodzenia dziecka (dzięki tej informacji wolontariuszki Wypożyczalni mogą dobrać odpowiednie lektury), stopień dysfunkcji wzroku (dzieciom niedowidzącym można wysyłać zaadaptowane do ich dysfunkcji książeczki czarnodrukowe) i numer legitymacji członkowskiej Polskiego Związku Niewidomych.
Witryna Wypożyczalni zawiera również spis dostępnych książeczek, których jest obecnie ponad 200, a liczba ta stale wzrasta. W zakładce ‘Nasze pozycje’ zamieszczony został uproszczony katalog autorski uwzględniający: sygnaturę, nazwisko i imię autora/autorów i tytuł książeczki. Utwory, których autorstwo nie jest znane, znajdują się na końcu spisu. Zakładka ‘Biblioteka’ zawiera dodatkowe informacje, takie, jak kategoria wiekowa i rodzaj oprawy. Do niektórych książek dołączono ich zdjęcia. Dzięki tym opisom rodzice mogą samodzielnie wybrać lektury dla swoich dzieci, choć, jak mówi Pani Bożena, częściej zdają się w tej kwestii na twórczynie Wypożyczalni.

[fot. Marek Skórski, Zdjęcie przedstawia książeczkę dotykową, podpis: Książka zawiera kilka tworzących całość fragmentów wiersza lub bajki oraz ilustrację do każdego z nich]

Książki są z reguły wypożyczane na miesiąc. W początkowym okresie wysyłano jednorazowo po kilka tytułów. Jednak ze względu na szybki wzrost liczby czytelników (aktualnie jest ich około 50 z Lublina i mniej więcej tyle samo z innych części kraju) wypożyczenia ograniczono do jednego, maksymalnie dwóch tytułów. Większość pozycji, przynajmniej na razie, dostępna jest w pojedynczych egzemplarzach. Tylko nieliczne posiadają kilka kopii, maksymalnie cztery. Nie ma zatem raczej możliwości, aby daną książkę czytało i oglądało równocześnie kilkoro dzieci w różnych miejscach Polski.
Chcącym korzystać z Wypożyczalni należą się jeszcze dwie istotne informacje. Po pierwsze – choć powstała ona z prywatnej inicjatywy, wysyłka książek jest prowadzona na terenie Ośrodka dla Słabo Widzących w Lublinie, tak więc książki są dostarczane i odbierane wyłącznie w ciągu roku szkolnego. Po drugie, jak już wspomniano, „dotykowa biblioteka” ma zaopatrywać w ilustrowane wiersze i bajki przede wszystkim dzieci nieposiadające stałego dostępu do zaadaptowanych publikacji. Dlatego też przyjmowane są wyłącznie zamówienia indywidualne. Oczywiście uczniowie specjalnych placówek edukacyjnych mogą korzystać z książeczek dotykowych, jednak każde z osobna musi się po nie zgłaszać (za pośrednictwem rodziców lub nauczycieli), te unikatowe lektury nie są bowiem udostępniane innym bibliotekom szkolnym w ramach wypożyczeń międzybibliotecznych. Pośrednikiem w dostarczaniu maluchom książek jest dotychczas tylko jedno z terenowych kół PZN.

DZIAŁALNOŚĆ KULTURALNA I PLANY NA PRZYSZŁOŚĆ

Odkąd Bożena Kazanowska rozpoczęła pracę z niewidomymi i słabowidzącymi dziećmi, dba o rozwój kulturalny swoich uczniów nie tylko zachęcając ich do czytania. Organizuje również wyjazdy na przedstawienia teatralne oraz wystawy. Kiedy powstała Ogólnopolska Wypożyczalnia Książek Dotykowych, jej twórczyni zaczęła zapraszać na spotkania autorów, których wiersze i bajki zaadaptowano do wersji dotykowej. Mali czytelnicy z Lublina i okolic mieli już okazję spotkać się z Wandą Chotomską, Joanną Kulmową, Małgorzatą Strzałkowską, Agnieszką Frączek, Dorotą Gellner i Marcinem Brykczyńskim. Na stronie internetowej Wypożyczalni można znaleźć zdjęcia niektórych książeczek dotykowych z autografami twórców.

[fot. Marek Skórski, Zdjęcie przedstawia książeczkę dotykową, podpis: Małgorzata Strzałkowska “Ja uwielbiam nietoperze”]

Pani Bożena promuje także podobne inicjatywy. W zakładce ‘Ciekawe linki’ podano adresy kilku zagranicznych stron, zawierających informacje o projektowaniu i tworzeniu książek dotykowych oraz zabaw i gier edukacyjnych dla dzieci z dysfunkcją wzroku. Stanowią one bardzo cenną wskazówkę dla rodziców, początkowo zupełnie niewiedzących, jakie pomoce wesprą najlepiej rozwój ich pociech i gdzie takie rehabilitacyjne „gadżety” znaleźć. Jedną z cech twórczyń wypożyczalni jest ich otwartość na dialog i sugestie ze strony czytelników oraz ich opiekunów. Na stronie internetowej nauczycielki zachęcają do dzielenia się wrażeniami odnoszonymi przez dzieci podczas czytania i oglądania książeczek.
Jak już wielokrotnie podkreślono w niniejszym tekście, biblioteka książek dotykowych funkcjonuje wyłącznie dzięki dobrej woli i ogromnemu zaangażowaniu pracowników lubelskiego SOSW. Oprócz głównych założycielek – Bożeny Kazanowskiej i Renaty Łęczyńskiej – bardzo duży wkład pracy w działanie wypożyczalni ma bibliotekarka szkolna – Pani Urszula Marzęda. Zajmuje się ona bowiem dostarczaniem książeczek dotykowych nie tylko mieszkańcom Lublina, ale także czytelnikom rozproszonym po całym kraju. Prowadzi też kartotekę czytelniczą. Inne nauczycielki pomagają przy pracy związanej z technicznym przygotowywaniem książek, jak wyklejanie i wyszywanie materiałów ilustracyjnych. Zadań tego typu jest mnóstwo i wykonanie ich przez jedną lub dwie osoby byłoby niemożliwe.
Na wzrost liczby współpracowników wypożyczalni miał również wpływ udział Pani Bożeny w finale „Zwykłego Bohatera”. Po emisji konkursu zgłosiło się do niej kilku wolontariuszy, chcących pomagać w tworzeniu książek dotykowych. Jednak jest ich ciągle zbyt mało, aby Wypożyczalnia mogła działać „z rozmachem” i dynamicznie się rozwijać. Jej pomysłodawczyni chciałaby między innymi stworzyć profesjonalny katalog internetowy – taki, jakie mają choćby biblioteki uczelniane, dający czytelnikom możliwość natychmiastowego dowiedzenia się o dostępności lub niedostępności konkretnej książeczki w danym momencie. Niestety, póki co brakuje ludzi, chcących przystosować ten system do potrzeb Wypożyczalni oraz środków finansowych na jego wdrożenie.

[fot. Marek Skórski, Zdjęcie przedstawia książeczkę dotykową, podpis: Marcin Brykczyński “Dobrze żyje, kto się myje”]

Innym marzeniem Bożeny Kazanowskiej jest powołanie fundacji, co z pewnością ułatwiłoby rozwój działalności.
– W Gdańsku, skąd pochodzi kilku naszych czytelników, rodzice chcieliby przygotowywać książki na własną rękę. Być może zainteresowanie tą kwestią pojawi się też w innych miastach. Warto więc zjednoczyć wysiłki i stworzyć komitet koordynujący, aby uniknąć powielania tytułów i wielokrotnego wykonywania tej samej pracy -mówi.

[fot. Marek Skórski, Zrzut ekranowy strony projektu, podpis: Strona www.ksiazkidotykowe.pl]

Ukoronowaniem działań fundacji, a jednocześnie motywacją dla coraz większej liczby osób i organizacji do zainteresowania się tematyką książeczek edukacyjnych dla dzieci z problemami wzrokowymi, mógłby się stać organizowany cyklicznie ogólnokrajowy konkurs wzorowany na międzynarodowym „Tactus”.

NADZIEJA NA PEŁNIEJSZE POZNAWANIE ŚWIATA
O Ogólnopolskiej Wypożyczalni Książek Dotykowych kilkakrotnie mówiono i pisano w mediach i na portalach internetowych. Udział jej głównej założycielki, Bożeny Kazanowskiej, w finale akcji „Zwykły Bohater” sprawił, że pojawili się ludzie zainteresowani wspieraniem tej wspaniałej inicjatywy. Warto nieustannie ją propagować, bowiem daje mającym problemy wzrokowe dzieciom możliwość odkrywania świata w pełniejszy niż dotąd sposób. Ponadto tworzone w Lublinie książeczki edukacyjne swoją prostotą przyciągają nie tylko małych niewidomych i słabowidzących czytelników. Włączniki światła, koła samochodowe oraz inne przedmioty codziennego użytku, które na „ilustracjach dotykowych” wyglądają niemal jak w rzeczywistości, nie pozwalają oderwać się od lektury również dorosłym, co pisząca te słowa sprawdziła „na własnej skórze”. Dla wszystkich grup wiekowych stanowią dobre przygotowanie do obcowania z bardziej skomplikowaną grafiką dotykową.
Na stronie internetowej Wypożyczalni w rubryce ‘Piszą o nas’ można przeczytać listy z podziękowaniami od Rodziców małych Czytelników. Na łamach „Tyfloświata”, w imieniu dorosłych, zainteresowanych rozwojem percepcji dotykowej, własnej bądź uczniów, pragnę wyrazić ogromne uznanie dla Pani Bożeny, Pani Renaty, Pani Urszuli oraz wszystkim ich współpracowników za prowadzenie tej niezwykłej, a zarazem bardzo potrzebnej biblioteki i życzyć zrealizowania wszelkich planów, związanych z poszerzaniem jej działalności.

* Autorka straciła wzrok zaraz po urodzeniu w wyniku retinopatii wcześniaczej. Ukończyła studia magisterskie z historii oraz podyplomowe z informacji naukowej i bibliotekoznawstwa na Uniwersytecie Łódzkim. Obecnie pracuje w bibliotece jednego z okręgów PZN. W czasie wolnym pisze teksty publikowane w czasopismach zajmujących się tematyką związaną z niewidzeniem. Jej zainteresowania to: literatura, publicystyka, historia (głównie Kościoła i społeczna), teatr, muzyka, podróże, język francuski.

Partnerzy

 Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego                     Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Back to top