Console Timer, czyli coś dla administratorów i miłośników

 

Program Putty, czyli klient Telnet i SSH dla systemu Windows jest znany każdemu, kto kiedykolwiek pracował zdalnie na tekstowych systemach operacyjnych. Ten zaś, kto pracował z tym programem przy użyciu NVDA, doskonale wie, że edycja tekstu w linii komend nie jest rzeczą łatwą. Zdarza się, że część liter nie jest odczytywana zgodnie z położeniem kursora. Czasami odczytywany jest znak przed lub po danej literze, a niekiedy część znaków jest po prostu pomijana. Na szczęście istnieje dodatek, który może zaradzić tym kłopotom. Console Timer, bo o nim mowa, to prosty skrypt, którego zadaniem jest spowalnianie odczytywania znaków po naciśnięciu strzałek kursora.

Instalacja dodatku

Dodatek jest bardzo prosty w instalacji, wystarczy pobrać jego najnowszą, stabilną wersję, która dostępna jest pod adresem: https://addons.nvda-project.org/files/get.php?file=conti , i uruchomić instalator, odpowiadając twierdząco na wszystkie kolejne pytania.

Konfiguracja dodatku

Gdy znajdziemy się w programie Putty, opóźnienie możemy zwiększać za pomocą skrótu NVDA+Shift + Page Up lub zmniejszać za pomocą skrótu NVDA  +Shift + Page Down. Opóźnienie zwiększamy w momencie, gdy litery nie są odczytywane prawidłowo, a zmniejszamy, gdy czujemy, że NVDA zbyt wolno reaguje na ruchy kursora. Z własnego doświadczenia napisać mogę, że domyślne ustawienie dodatku na moim łączu w zupełności wystarcza i w końcu jestem w stanie bez problemów modyfikować pliki konfiguracyjne za pomocą tekstowych edytorów takich jak np. Nano. Nie bez znaczenia jest również komfort we wprowadzaniu bardziej skomplikowanych poleceń terminalowych, możliwość wywoływania ich z historii poleceń i bieżącej modyfikacji, a także swobodne korzystanie z uzupełniania klawiszem TAB. Słowem, same plusy i każdy, kto choćby okazjonalnie korzysta z tekstowej powłoki powinien przyjrzeć się temu dodatkowi.

Michał Dziwisz

Brajl bez pomocy specjalistów

 

Jednym z argumentów przeciwko kierowaniu dzieci niewidomych do szkół masowych wraz z zdrowymi rówieśnikami było do niedawna słuszne twierdzenie, że nauka brajla wymaga znającego to pismo nauczyciela, który ponadto posiada wiedzę o tym, jak brajla nauczyć. Wygląda na to, że i w tej dziedzinie bariera została przełamana. Alex Tavares z Harvard’s Innovation Lab opracował urządzenie, które pozwoli każdemu, kto chce lub ma taką potrzebę, samodzielnie bądź z niewielką pomocą nauczyć się brajla.

W urządzeniu zastosowano rozwiązania wykorzystywane do interakcji z ekranami dotykowymi.

Jak to działa? Wyobraźmy sobie tablicę z okienkami, w których można umieszczać elementy z literami brajlowskimi. Gdy uczeń dotyka litery, słyszy odpowiadający jej dźwięk generowany za pomocą mowy syntetycznej. Istnieje możliwość włączenia trybu, w którym uczeń usłyszy punkty składające się na dotykaną literę. Litery można układać w okienkach, tworząc z nich słowa, co zwłaszcza w przypadku nauki czytania w języku angielskim, pozwala już od początku na uczenie się zasad pisowni. Po ułożeniu słowa urządzenie wypowie to słowo, gdy palce ucznia przesuną się po czytanym fragmencie tekstu. Read Read- tak nazywa się omawiany wynalazek – przeszedł z dobrym wynikiem testy w Perkins School for the Blind. Urządzenie jest najprawdopodobniej pierwszym tego rodzaju rozwiązaniem, pozwalającym na interaktywną, samodzielną naukę brajla.

Źródło: https://coolblindtech.com/the-read-read-an-interactive-tool-that-makes-l...

Inteligentny wykrywacz przeszkód

 

Do noszenia różnych gadżetów elektronicznych zaczynamy się po trosze przyzwyczajać. Smartphony nie robią już dzisiaj na nikim wrażenia. Zegarki potrafią coraz więcej. Bywają i takie, które próbują zastąpić telefon. Nie dziwi więc, że inżynierowie opracowali prototyp wykrywacza przeszkód właśnie w formie do noszenia na sobie. Zbudowane w Massachusetts Institute of Technology urządzenie składa się z wyposażonej w możliwość widzenia głębi kamery 3D, pasa, na którym umieszczono kontrolowane niezależnie od siebie elementy wibrujące oraz interfejsu brajlowskiego do pokazywania użytkownikowi informacji o otoczeniu. Gadżet został także wyposażony w elementy sztucznej inteligencji. Inteligentny wykrywacz przeszkód, bo tym w istocie jest omawiane tutaj urządzenie, zaprojektowano jako narzędzie wspomagające poruszanie się z białą laską, ale można go używać także jako alternatywy dla niej.

Dlaczego urządzenie zasługuje na uwagę?

Wierni czytelnicy Tyfloświata zapewne pamiętają, że idea wykrywania przeszkód w otoczeniu osoby niewidomej lub słabowidzącej nie jest niczym nowym. Wśród produktów wspomagających poruszanie się można znaleźć wiele urządzeń tego rodzaju. W większości wypadków są to jednak narzędzia, które albo komunikują się z nami dźwiękiem, co jak wiemy ma dla osoby niewidomej wiele wad, albo, jeśli nawet dźwięk zastąpiono wibracją, wymagają aktywnego kierowania wykrywacza w stronę, gdzie spodziewamy się coś wykryć.

Urządzenie opracowane w MIT wykorzystuje wibratory rozmieszczone na brzuchu użytkownika. Po serii testów stwierdzono, że przesyłanie bodźców do tego obszaru jest najlepiej tolerowane. Wibracje dają się dobrze odczytywać, a informacje przekazywane tą drogą nie zakłócają działania innych kanałów zmysłowych. Elementy wibrujące uruchamiane są dopiero wtedy, gdy obiekt widziany przez kamerę odpowiada zadanym kryteriom. Nie będziemy zatem mieć do czynienia z trudną do zrozumienia masą przebiegających przez nasze ciało wibracji.

Jak to działa?

Użytkownik wkłada na szyję futerał, w którym znajduje się kamera, na brzuchu umieszcza pas zaopatrzony w pięć wibratorów, które rozmieszczono równomiernie w taki sposób, że wibracje odczuwa się w przedniej części ciała, a z boku, w miejscu, do którego można wygodnie sięgnąć ręką, przymocowuje będący częścią zestawu mały monitor brajlowski.

Dzięki obróbce danych z kamery za pomocą stworzonych do tego celu algorytmów urządzenie potrafi rozpoznawać płaszczyzny i ich położenie w stosunku do użytkownika. Pozwala to na wykrywanie przeszkód, ale także np. znajdowanie w pomieszczeniu krzeseł i odróżnianie miejsc wolnych od zajętych. Ponieważ każdy z wibratorów można uruchamiać niezależnie od pozostałych, miejsce odczuwania wibracji, będzie nas informować o kierunku, w którym należy spodziewać się przeszkody. Gdy urządzenie przełączymy w tryb szukania krzeseł, kierunek, z którego przychodzi wibracja, będzie tym, w którym należy się udać, by znaleźć wolne krzesło. O odległości od przeszkód czy poszukiwanych przedmiotów użytkownik może wnioskować podobnie, jak czyni to kierowca korzystający z samochodowego czujnika parkowania. Im bliżej obiektu, tym częstsze wibracje.

Znajdujący się w zestawie monitor brajlowski ma dziesięć znaków ułożonych w dwu rzędach po pięć. Symbole oznaczają rodzaje obiektów w otoczeniu np. „s” dla stołu lub „k” dla krzesła. Każda z pięciu pozycji w linii znaków na monitorze brajlowskim odpowiada przyporządkowanemu jej wibratorowi. Użyto dwóch linii, aby mieć do dyspozycji po dwie pozycje w kolumnie i w ten sposób informować użytkownika o odległości od opisywanego obiektu.

Podczas testów stwierdzono, że tryb wykrywania krzeseł zmniejszył ilość kontaktów użytkowników z obiektami innymi niż krzesła o 80%, a próby z trybem nawigacji polegające na chodzeniu po hallu, po którym spacerowali ludzie, wykazały zmniejszenie liczby kontaktów białej laski z ludźmi o 86%.

Damian Przybyła

Źródło: https://coolblindtech.com/wearable-device-guides-visually-impaired-users...

EasyReader, czyli Daisy Online na urządzeniach z systemem iOS

Technologia Daisy Online funkcjonuje w Polsce już od jakiegoś czasu, jednakże do niedawna mogli z niej skorzystać tylko posiadacze drogich i moim zdaniem koncepcyjnie przestarzałych odtwarzaczy książek mówionych takich jak Plextalk czy Victor Reader Stream. Było to spowodowane brakiem odpowiedniego oprogramowania na platformy iOS, Android i Windows. Sytuacja ta zmieniła się jednak kilka dni temu, gdy firma Dolphin Computer Access Ltd. wydała aplikację Easy Reader. Jak sama nazwa wskazuje, służy ona do odsłuchiwania i odczytywania książek elektronicznych, zarówno tekstowych, jak i audio. Spośród podobnych rozwiązań wyróżnia ją jednak natywne wsparcie dla wielu bibliotek, takich jak Bookshare, RNIB, Vision Australia, a także, co dla nas Polaków najważniejsze, polskiej biblioteki dla osób niewidomych DZDN. Dzięki tej funkcji możemy w prosty, szybki i wygodny sposób przeglądać katalogi biblioteczne w poszukiwaniu interesujących nas pozycji, przeglądać informację o nich, a gdy już się na którąś zdecydujemy, pobrać ją lub posłuchać online. Interesująca jest zwłaszcza ta druga możliwość, gdyż pozwala ona słuchać audiobooków nawet na urządzeniach z dość niewielką ilością pamięci, oczywiście tylko w miejscach, gdzie mamy dostęp do Internetu. W obecnej wersji EasyReader nie daje nam dostępu do innych niż Daisy zasobów DZDN. W trybie online będziemy mogli zatem, podobnie jak ma to miejsce w przypadku korzystania z odtwarzacza znajdującego się na stronie biblioteki, korzystać jedynie z publikacji wydanych w tym formacie.

Program dostępny jest w dwóch wersjach: na platformy iOS oraz Windows.

Wersja na iOS jest darmowa i, jak na razie, niedostępna w języku polskim. Posiada ona jeszcze pewne drobne, występujące czasami niedociągnięcia, polegające na przykład na niemożności załadowania książki lub wyświetlenia menu biblioteki, jednak większość z nich można naprawić, zamykając program z ekranu przełączania programów i uruchamiając go ponownie. Miejmy jednak nadzieje, że kolejne aktualizacje aplikacji przyniosą nam zarówno polskie tłumaczenie, jak i poprawki powyższych błędów.

Wersja przeznaczona dla Windows kosztuje 269 zł, została już spolszczona i można ją nabyć w firmie Harpo. Na stronie producenta możemy jednak pobrać 30-dniowe demo, pozwalające nam na przetestowanie programu przed jego zakupem.

Co zaskakujące, większości dostępnych w aplikacji na urządzenia mobilne funkcji na komputerze nie znajdziemy. Nie możemy na przykład odtwarzać książek bezpośrednio z biblioteki bez ich pobierania, a współpraca programu z czytnikiem NVDA także pozostawia wiele do życzenia.

Oprócz książek w formacie audio program obsługuje także pliki tekstowe, ale działania tej funkcji z materiałami w języku polskim nie udało mi się przetestować. Wersja komputerowa przy próbie wczytania pliku tekstowego wyświetlała błąd, zaś ta mobilna nie pozwala na wczytywanie z zewnętrznych źródeł, a żadna z dostępnych bibliotek nie oferuje polskich ebooków.

Warto tu także nadmienić, że osoby znające język angielski mają do dyspozycji biblioteki takie jak Epubbooks czy Project Gutenberg, które udostępniają każdemu i nieodpłatnie książki na wolnych licencjach i te znajdujące się w domenie publicznej. Do aplikacji można też podpiąć konta innych, przeznaczonych dla osób z dysfunkcją wzroku, zagranicznych bibliotek, oferujących książki i gazety, jednakże ta opcja, ze względu na wciąż obowiązujące ograniczenia wynikające z prawa autorskiego, nie jest jeszcze dostępna w Polsce.

Mikołaj Hołysz


Skorzystaj ze wsparcia asystenckiego podczas kontaktów z urzędami, szpitalami i innymi podmiotami publicznymi.

Dzisiaj, 1 czerwca 2017r. Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego rozpoczyna realizację Projektu „Asystent wspomagający kontakty osób niepełnosprawnych z urzędami i innymi podmiotami publicznymi”.

Zapraszamy – do korzystania z pomocy asystentów.

Więcej informacji:  http://firr.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=987:asystent-wspomagajacy-kontakty-osob-niepelnosprawnych-z-urzedami-i-innymi-podmiotami-publicznymi&catid=9&Itemid=146&lang=pl

Rekrutacja do placówki wsparcia ruszyła!

Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego zaprasza osoby niewidome 
i słabowidzące do udziału w kolejnym Projekcie "Kontynuacja prowadzenia placówki wsparcia i rozwoju osobistego osób niepełnosprawnych w okresie 2016 - 2018". Drugi etap Projektu będzie realizowany w okresie 01.04.2017r. – 31.03.2018r.

 

Celem Projektu jest zwiększenie kompetencji osób niepełnosprawnych (uczestników Projektu) w zakresie określonym w Indywidualnych Planach Działania, co pomoże im w pełniejszym stopniu brać udział w życiu zawodowym i pozazawodowym.

W ramach Projektu planowana jest realizacja m.in. następujących zajęć grupowych:
- informatyki na poziomie podstawowym,
- informatyki ukierunkowanej na korzystanie z Internetu w codziennym życiu (załatwianie spraw urzędowych przez Internet, zakupy online, bankowość internetowa itp),
- wizażu i kreowania wizerunku osób niewidomych i słabowidzących,
- elementów sztuk walki (w tym kung-fu) dla osób niewidomych 
i słabowidzących.

Oprócz zajęć grupowych, planowana jest realizacja zajęć indywidualnych, 
w tym:
- informatyki – zakres uzależniony od potrzeb osób korzystających (indywidualne konsultacje),
- orientacji przestrzennej,
- czynności życia codziennego.

Udział w Projekcie jest całkowicie bezpłatny. Zajęcia odbywają się 
w Krakowie – w przypadku zajęć grupowych Fundacja pokrywa osobom zamiejscowym koszty przejazdu z miejsca zamieszkania do Krakowa 
(i z powrotem) oraz zakwaterowania i wyżywienia podczas szkoleń.

Ogólne warunki udziału osób niepełnosprawnych w zajęciach i imprezach, organizowanych przez Fundację Instytut Rozwoju Regionalnego

Warunkiem udziału w Projekcie jest posiadanie aktualnego orzeczenia 
o niepełnosprawności ze wskazaniem na wzrok.

W Projekcie nie mogą brać udziału osoby, biorące równocześnie udział 
w innym projekcie, współfinansowanym ze środków PFRON, ukierunkowanym na realizację podobnych celów.

Liczba miejsc w Projekcie jest bardzo ograniczona.

Wszelkie informacje można uzyskać w siedzibie Fundacji, przy 
ul. Wybickiego 3A w Krakowie pod numerem telefonu 12 629 85 14 
(prosić Damiana Kiss kom. 663 883 337 lub Joannę Czudecką 
kom. 663 000 038).

Już wkrótce kolejne informacje (w tym planowany harmonogram zajęć) dotyczące prowadzonych w ramach Projektu szkoleń i zajęć innego typu - prosimy o śledzenie naszej strony www.firr.org.pl.

 

Logo PFRON


Projekt "Kontynuacja prowadzenia placówki wsparcia i rozwoju osobistego osób niepełnosprawnych w okresie 2016 - 2018" jest współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych.

Tango 3D nawigacja wewnątrz budynków

Tango 3D nawigacja wewnątrz budynków

Google pracuje nad nową usługą, która pomoże w poruszaniu się wewnątrz budynków. Oparta na układzie Tango 3D, który jest rodzajem cyfrowego oka, systemem umożliwiającym pozycjonowanie np. telefonu lub innego urządzenia wyposażonego w ten układ, za pomocą informacji wizualnej pozyskanej z otoczenia, usługa pomyślana jest jako przeznaczona dla wszystkich użytkowników. System ma wspierać nas w zadaniach takich jak znalezienie produktu w sklepie, okienka w urzędzie, czy właściwej bramki na nieznanym lotnisku. System ma być ściśle zintegrowany z mapami Google. Tam, gdzie pozycjonowanie z użyciem sygnału satelitarnego zawodzi, informacje wizualne o obiektach w połączeniu z informacjami o tych obiektach pochodzącymi z innych źródeł mają nam dać możliwość łatwego odnalezienia tego, czego szukamy. Planowany jest jednolity system nawigacyjny. Do budynku doprowadzi nas nawigacja GPS, a wewnątrz prowadzenie przejmie nowo opracowywany system. W przyszłości będziemy mogli przeszukiwać galerie handlowe tak, jak dziś przeszukujemy strony internetowe. Wyszukiwarka zaprowadzi nas wprost do półki, na której znajduje się interesujący nas produkt.

A co będą z tego mieć osoby z niepełnosprawnościami?

Obszar potencjalnych zastosowań wydaje się być ogromny. Roboty wyposażone w system Tango 3D podadzą osobie poruszającej się na wózku przedmiot znajdujący się poza zasięgiem ręki. Osoby z dysfunkcją wzroku uzyskają dobre narzędzie wspierające swobodne poruszanie się w budynkach. System, o którym mowa ma bowiem nie tylko mieć możliwość określania stosunków zachodzących między przedmiotami/bryłami w przestrzeni, lecz ma także mieć możliwość rozpoznawania przedmiotów w otoczeniu.

Wypada jedynie zadać sobie pytanie, czy w takim razie znajdujące się w fazie eksperymentów prace nad robotycznymi przewodnikami dla niewidomych będą w ogóle potrzebne. Być może czeka na nas prostsze i znacznie tańsze rozwiązanie, z którego skorzystamy w niedalekiej przyszłości.

Źródło: https://coolblindtech.com/vps-could-transform-how-the-blind-make-their-w...

Szczypta soli od Google

Już niedługo smartphony inteligentne zegarki i właściwie wszystkie urządzenia, z którymi komunikujemy się używając jakiejś formy gestów wykonywanych na ekranie dotykowym zostaną wzbogacone układem scalonym, który będzie zawierał radar, odpowiednią antenę i wszystko, co potrzebne do integracji z urządzeniem, w którym układ będzie pracował. Soli, tak nazywa się projekt i stąd przysłowiowa szczypta w tytule, umożliwi użytkownikom wykonywanie gestów trójwymiarowych. Tylko od wyobraźni deweloperów zależeć będzie jakie gesty zastosują w swoich urządzeniach. Gałka do zmiany poziomu głośności czy przestrajania radioodbiornika, którą pokręcimy w powietrzu tak, jak robilibyśmy to w starym radiu. Klawiatura brajlowska, czy może klawiatura komputerowa, na której można pisać bez konieczności noszenia ze sobą jakiejkolwiek klawiatury. Suwaki, wszelkie przełączniki, czy dowolne pstryknięcia palcami, które uruchomią wszystko, co tylko zdołamy wymyślić. Wszystkie te przykłady to tylko przypuszczalne kierunki rozwoju komunikacji z urządzeniami, które otworzą się przed twórcami aplikacji i urządzeń dzięki nowemu projektowi, nad którym pracuje obecnie Google. Wygląda na to, że wirtualizacja rzeczywistości przyjdzie do nas wraz z narzędziami, które także osobom z niepełnosprawnościami pozwolą się w tej nowej rzeczywistości odnaleźć.

Źródło: https://coolblindtech.com/googles-project-soli-makes-touchless-gestures-...

Nowy sposób na drukowanie brajlem

 

Jeden z brytyjskich startupów technologicznych opracował nową technologię drukowania brajlem. KW Specjal Project wraz z inżynierami z Węgier opracował prototyp drukarki brajlowskiej o nazwie B.My.Jet. W odróżnieniu od tradycyjnych drukarek brajlowskich urządzenie nie używa igieł do wytłaczania punktów brajlowskich na papierze. Inżynierowie opracowali nowatorską cyfrową metodę drukowania brajla. Zamiast igieł drukują oni pismo brajlowskie jak i rysunki za pomocą specjalnych atramentów. Proponowane rozwiązanie ma się przyczynić do obniżenia kosztów wydruków brajlowskich do poziomu porównywalnego z drukiem laserowym. Projekt badawczy został sfinansowany w ramach europejskiego programu innowacyjno-badawczego. Celem twórców rozwiązania jest stworzenie urządzenia wielofunkcyjnego ze skanerem, kopiarką i funkcją druku brajlowskiego. Inżynierowie przewidują, że ich drukarka znajdzie zastosowanie przede wszystkim w placówkach edukacyjnych kształcących osoby niewidome. Jeżeli wszystkie prace przebiegną zgodnie z przewidywaniami, to można się spodziewać, że w pełni funkcjonalna drukarka ujrzy światło dzienne pod koniec roku 2017. Kiedy i czy w ogóle urządzenie pojawi się na rynku Przekonamy się wkrótce.

Źródło: https://coolblindtech.com/new-method-in-printing-braille-is-now-in-proto...

 

Projekt współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Gminy Miejskiej Kraków