Poprosiliśmy autorów, którzy już nie raz dostarczali Czytelnikom Tyfloświata ciekawej lektury, by w kilku słowach podsumowali rok 2009. Co było ich zdaniem objawieniem na rynku tyfloinformatycznym, co porażką?

NVDA świat stoi – Rafał Charłampowicz

Rok 2009 stał pod znakiem NVDA. Ten screenreader powstał oczywiście wcześniej, ale to właśnie w zeszłym roku, w moim odczuciu, program ów wzbudził szerokie zainteresowanie i stał się narzędziem uznawanym i używanym przez wielu niewidomych. Łatwość korzystania z NVDA na dowolnym komputerze jest nie do przecenienia. Długo na coś takiego czekaliśmy. Zeszły rok pokazał, że pozycja darmowego NVDA, mimo jego różnych ograniczeń, jest mocna, co dobrze wróży temu produktowi.

Rok 2009 nie był natomiast przełomowy… Nie pojawiło się nic rewolucyjnego w kategorii screenreaderów czy OCR. Ale chyba nikt się tego specjalnie nie spodziewał. Na polskim rynku ukazała się sensacja roku 2008, czyli KNFB Reader ? pierwszy OCR na telefony komórkowe, obsługiwalny przez użytkowników z dysfunkcją wzroku. Było to bardzo ważne wydarzenie i wcale nie oczywiste, gdyż europejski dystrybutor programu nie od razu był zdecydowany na tak szybkie przygotowanie polskiej wersji językowej. KNFB Reader nie jest programem, którego używa się codziennie, ale według mnie to jeden z najważniejszych produktów, jakie pojawiły się w poprzednim roku w Polsce. Innym, sprzedawanym u nas przebojem jest, według mnie, BookSense – wysoka funkcjonalność i świetny design. To pierwszy odtwarzacz książek, który chciałbym mieć.

Za największy przebój roku 2009, oferowany wreszcie także w polskich sklepach, uważam PenFrienda. Ten etykietownik zmieni życie wielu osób. Nie jest idealny, ale to jak na razie najlepsze urządzenie w swej kategorii. Jestem przekonany, że wkrótce będzie bardziej popularny od czujników poziomu cieczy i detektorów koloru.

Wspominając zeszły rok, nie można zapomnieć o iPhonie. To pierwszy telefon (choć może ?telefon? nie jest idealnym określeniem) z udźwiękowieniem przygotowanym przez producenta jako część standardowego oprogramowania. Nikt tego wcześniej nie robił. Do tego screenreader iPhone?a udźwiękawia ekran dotykowy, co jest również ewenementem na skalę światową? Czy inni producenci pójdą w ślady Apple?a i co z tego wyniknie, zobaczymy.

Na rynku urządzeń wspomagających orientację przestrzenną niewiele się działo. Żadnych rewolucji w Nawigatorze, Loadstonie i Wayfinderze. Na przełomie grudnia 2008 i stycznia 2009 weszła na polski rynek laserowa laska i Piepsy. Chodzę z psem – przewodnikiem, więc laskę trudno mi ocenić, ale Piepsy jest niezwykle przydatne. Niestety, oprócz nazw w cenniku, polski dystrybutor nie zamieszcza w Internecie żadnej informacji o tych urządzeniach, więc dowiedzieć się o nich można albo przypadkiem, albo na pokazie konkretnej firmy.

W zeszłym roku ukazało się oczywiście więcej urządzeń. Ze znanych mi, wybrałem te, które wydają mi się najważniejsze.

Na koniec trzeba wspomnieć o najsmutniejszym wydarzeniu zeszłego roku. Pod koniec grudnia zmarł pan Stanisław Kwaśniewski, producent Nawigatora, pierwszego w Polsce urządzenia dla niewidomych, wykorzystującego technologię GPS. Prywatnie bardzo sympatyczny człowiek, który na listach dyskusyjnych chętnie udzielał rad i wyjaśnień, także użytkownikom konkurencyjnych produktów, pracował właśnie nad Nawigatorem w wersji 5, który miał się znacznie różnić od poprzednich wersji. Osobiście mam nadzieję, że ten rok, mimo tak wielkiej straty, będzie m.in. rokiem Nawigatora.

Milowe kroki minionego roku – Robert Hetzyg

Przyjazne niewidomym iPhone’y, iPody i Maki nie dają odetchnąć konkurencji. Rok 2009 okazał się bardzo pomyślny dla niewidomych użytkowników nowoczesnych technologii.

Firma Apple postawiła kilka milowych kroków w dziedzinie technologii przyjaznych niewidomym, a jeden z nich nazwałbym nawet krokiem siedmiomilowym. Mam na myśli oczywiście wypuszczenie na rynek telefonu komórkowego iPhone 3GS. Wydarzenie jest przełomowe z dwóch powodów. Po pierwsze, w sprzedaży pojawiła się komórka, która w swoich “wnętrznościach” ma wszystko, czego potrzeba, aby mógł jej używać praktycznie każdy (również osoby niewidome i słabowidzące ) i to bez konieczności instalowania jakiegokolwiek dodatkowego oprogramowania. Po drugie udostępniono niewidomym dotykowy wyświetlacz. Tego jeszcze nie było?

Wkrótce pojawiły się kolejne rozwiązania dedykowane interface’om dotykowym Mobile Speaka 4.0 oraz udźwiękowienie telefonu BlackBerry, oba wyprodukowane przez Code Factory. Jakby tego było mało Android, system operacyjny na bazie Linuxa, przeznaczony na urządzenia mobilne, zdaje się deptać po piętach poprzednikom.

Inne, ważne moim zdaniem, wydarzenie to pojawienie się kolejnej generacji mówiących iPodów Shuffle i Nano oraz udźwiękowienie iPoda Touch (przynajmniej w wersji 32- i 64 GB).

Na koniec zostawiłem sobie jeszcze jeden rzeczywiście milowy krok, a mianowicie pojawienie się VoiceOvera (czytnik ekranu w Makach) w wersji 3.0, zaimplementowanej w wydanym w tym roku systemie Snow Leopard. Na szczególną uwagę zasługuje udostępnienie komunikacji gestami i odwzorowanie obrazu z ekranu na powierzchni touchpada, dzięki czemu dotykając go, dowiemy się, co znajduje się w analogicznym miejscu wyświetlacza naszego komputera. Rozwijany od zaledwie kilku lat makowy czytnik ekranu wyprzedził w ten sposób pecetową konkurencję i wytyczył nowe, interesujące granice ergonomii korzystania z komputerów przez niewidomych. Czekam z niecierpliwością, aż na moim biurku pojawi się sprzęt, który pozwoli mi na przetestowanie tych nowych rozwiązań.

Ciekawe, czy podsumowując rok bieżący, będę chciał pisać o tablecie Apple, który wydaje się poważną konkurencją dla specjalistycznych urządzeń do czytania książek, a może także dla mówiących notatników dedykowanych osobom niewidomym?

Rok w jednej komórce – Piotr Witek

W ubiegłych latach obserwowaliśmy stopniowy rozwój oprogramowania dla telefonów komórkowych, dedykowanego osobom z dysfunkcją wzroku. Ten proces był dość powolny, ale po jakimś czasie przyspieszył. Najprawdopodobniej przyczyną tego ożywienia stało się odkrycie przez producentów niezwykle chłonnego, nowego rynku zbytu. Sami użytkownicy, którzy zaczęli korzystać z komórkowych programów odczytu ekranu, zauważyli całe spektrum możliwości drzemiących w tym nowym, udźwiękowionym i mobilnym urządzeniu. Wszystkie te czynniki sprawiły, że miniony rok stał się swego rodzaju zwieńczeniem kilku ostatnich lat prac nad mobilnymi technologiami, przeznaczonymi dla osób niewidomych i słabowidzących, a w szczególności dla polskich użytkowników.

Już na początku roku zaprezentowana została spolszczona wersja aplikacji KNFB Reader Mobile. Program amerykańskiej fundacji Kurzweil-National Federation of the Blind umożliwia osobie z dysfunkcją wzroku, korzystającej z telefonu komórkowego, odczytanie druku, nie tylko tego klasycznego, ale także nadruków na opakowaniach, ulotek, formularzy urzędowych, menu w restauracjach i wielu innych rodzajów czarnodruku. Od lutego 2009 KNFB rozpoznaje także tekst w języku polskim, co dla niewidomych Polaków jest niewątpliwie milowym krokiem w rehabilitacji.

Miesiąc później na naszym rynku pojawił się program DAISY2Go. Aplikacja wchodzi w skład pakietu Nuance Accessibility Suite, więc dołączana jest do programu Talks. DAISY2Go pozwala w pełni wykorzystać możliwości DAISY podczas odsłuchiwania książek nagranych w tym systemie. Osoba czytająca może poruszać się po nagłówkach, stronach, frazach itp., przeglądać informacje dodatkowe o tytule, autorze, lektorze, a odsłuchując tekst ma możliwość jednoczesnego śledzenia go wzrokiem na ekranie telefonu. Oczywiście podobne aplikacje pojawiały się już wcześniej, ale DAISY2Go to pierwszy w pełni spolszczony program tego typu, który dostarczany jest, zupełnie za darmo, użytkownikom programu odczytu ekranu Talks.

Mniej więcej w tym samym czasie pojawiły się pierwsze zapowiedzi kolejnej rewolucji w dostępności mobilnych rozwiązań dla osób z dysfunkcją wzroku. W lipcu miała miejsce polska premiera nowego produktu firmy Apple. iPhone 3GS to pierwszy na świecie telefon komórkowy z panelem dotykowym, który jest w pełni przystosowany do użytku przez osoby niewidome i słabowidzące. Stało się to możliwe dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii, wykorzystywanych nieco wcześniej w komputerach Mac, i, także wywodzącego się z tych ostatnich, programu odczytu ekranu VoiceOver. W momencie dotknięcia ekranu, osoba niewidoma dosłownie słyszy, jakie elementy znajdują się pod jej palcami. Nieco skomplikowany system gestów, wykorzystujący od jednego do trzech palców, umożliwia korzystanie nie tylko z funkcji samego telefonu, ale także jego funkcji internetowych i oprogramowania iPod’a wbudowanego w iPhone’a.

We wrześniu, na londyńskiej konferencji Techshare, firma Code Factory zaprezentowała swój prototypowy projekt Mobile Speak Touch. Program MS Touch, czyli program odczytu ekranu, ma być odpowiedzią na możliwości iPhone?a 3GS. Aplikacja pozwala na pracę z ekranami dotykowymi telefonów opartych zarówno na platformie systemowej Symbian, jak i Windows Mobile. Dodatkowym atutem MS Touch jest możliwość przenoszenia licencji programu nie tylko z jednego telefonu na drugi, ale także z jednej platformy systemowej na inną. Polscy użytkownicy mogli przetestować MS Touch w grudniu, na konferencji Reha for the blind in Poland 2009.

W październiku, Google poinformowało, że projektowana i promowana przez nich platforma systemowa dla telefonów komórkowych Android od wersji 1.6 będzie zawierać specjalne funkcje dostępności dla osób z dysfunkcją wzroku. W ich skład wejdą: program odczytu ekranu, synteza mowy Text to speech (niestety, na razie występuje tylko w pięciu językach, bez polskiego) oraz ujednolicony interfejs aplikacji, który tak jak w przypadku iPhone?a spowoduje, że większość nowopowstających programów na platformę Android będzie dostępna dla wbudowanego programu odczytu ekranu. Niezależnie od tego, Google udostępniło cały pakiet SDK, czyli narzędzi programistycznych, umożliwiających tworzenie niezależnych, udźwiękowionych aplikacji dedykowanych osobom niewidomym i słabowidzącym.

W grudniu, prawie pod choinkę, cypryjska firma VIScientific zaprezentowała swój flagowy produkt, aplikację VisionHunt. Program VH w najbardziej rozbudowanej wersji umożliwia osobie z dysfunkcją wzroku rozpoznanie kolorów danego przedmiotu, nominałów banknotów euro, odnalezienie źródła światła oraz poznanie jego natężenia. Program od dotychczas funkcjonujących na rynku testerów kolorów różni się nowatorską technologią, która zamiast robić zdjęcie danego przedmiotu, dokonuje detekcji w czasie rzeczywistym. Pozwala to na m.in. poznanie kolorów nawet trójwymiarowych przedmiotów. Przy nabraniu odrobiny wprawy przy posługiwaniu się tą aplikacją, wyniki jej działania są zaskakująco dobre. Program posiada polskie menu i pomoc, a w 2010 roku wprowadzono możliwość rozpoznawania polskich banknotów.

Od momentu w którym powstała pierwsza mobilna aplikacja dedykowana osobom z dysfunkcją wzroku, każdy kolejny rok przynosił polskim użytkownikom coraz nowsze, ciekawsze i bardziej funkcjonalne rozwiązania. Nie spotkaliśmy się jednak z tym, by w przeciągu dwunastu miesięcy zamknąłby w sobie aż tyle rewolucyjnych rozwiązań, przyniósł tyle nowych możliwości, a tym samym wywołał nadzieję i zapotrzebowanie na kolejne równie przydatne i oczekiwane mobilne aplikacje.

Najlepszym dowodem na działanie mechanizmów rynkowych popytu i podaży jest komórkowy program odczytu ekranu Talks, który na początku roku 2010 pojawił się w nowej wersji, umożliwiającej pracę z ekranem dotykowym. Fakt ten pozwala nam mieć nadzieję, że rok 2010 będzie dla nas równie owocny i obfitujący w podobne udogodnienia.

Partnerzy

 Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego                     Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Back to top