Artykuł: SightCity 2010

Jak co roku, w dniach 28 - 30 kwietnia 2010 r. we Frankfurcie nad Menem odbywała się największa w Niemczech wystawa technologiczna dla osób niewidomych ?i słabowidzących.

W przeciwieństwie do polskiej konferencji Reha for the Blind, niemieckie przedsięwzięcie ma charakter głównie wystawowo-targowy, a ewentualne warsztaty ?i pokazy zepchnięte są raczej na drugi plan. W tym roku Perkins zorganizował warsztaty nauki brajla, a seminaria dotyczyły rozmaitych wad wzroku ?i raczej skierowane były do osób starszych. Referaty nie były tłumaczone na angielski.

Na całej konferencji królował język niemiecki, co mi akurat przeszkadzało o tyle, że niemal każde prezentowane urządzenie mówiło w tym języku, a nie znam go na tyle dobrze, by swobodnie posługiwać się fachowym, informatycznym nazewnictwem.

Można było odczuć bardzo niemieckocentryczny charakter wystawy, bo poza producentami swoje usługi oferowały niemieckie ośrodki i organizacje związane ?z osobami niewidomymi, nastawione działanie właśnie w tym regionie Europy.

Na SightCity były obecne niemal wszystkie liczące się firmy z branży Accessibility, zabrakło jednak Nuance, Loquendo, Serotek. Nie brakowało mniejszcych firmy, specjalizujących się w produkcji rozmaitych powiększalników, lup, i innym urządzeń dla osób słabowidzących.

Myślę, że ponad połowa wystawców to właśnie firmy oferujące pomoce dla tej grupy osób.

A co na wystawie?

Notatniki, monitory brajlowskie i inne

Przejdę zatem do omówienia wystawy. Największe stoiska mieli jej współorganizatorzy: Baum, HandyTech, Papenmeyer.

Niestety miałem pecha i ilekroć przechodziłem obok stanowisk niemieckich potentatów nie było na nich nikogo z obsługi, albo były tak zatłoczone, że nie sposób było cokolwiek zobaczyć. Na tyle, na ile zdążyłem się zorientować, Niemcy nie pokazali istotnych nowości. Baum na dużej, obrotowej planszy wystawił wszystkie modele swoich monitorów brajlowskich Vario.

HandyTech zaś skupił się na swoich monitorach brajlowskich, które od jakiegoś już czasu właściwie się nie zmieniają. Stanowisko HandyTech składało się właściwie z dwóch części. W pierwszej znalazły się właśnie monitory brajlowskie oraz stanowisko informacyjne, w drugiej komputer iMac 27, do którego podłączony był monitor typu Braille Evolution.

Gdy mówimy o urządzeniach brajlowskich z Niemiec i okolic, nie wypada nie wspomnieć o niewielkiej, austriackiej firmie NinePoint Systems i produkowanych przez nią monitorach brajlowskich z funkcją notatnika. Pomysł na notatnik, gdzie urządzenie jest tylko interfejsem, a rdzeń rozwiązania, czyli aplikacja notatnika "siedzi" w symbianowym telefonie, wydaje mi się cokolwiek dziwny i pozbawiony sensu, toteż napiszę tylko o jednej według mnie interesującej cesze samych monitorów. Są one składane z kilku modułów, przy czym podstawą jest 20-znakowy moduł, do którego możemy wpinać kolejne 20-znakowe elementy i w ten sposób np. w szkole 80-znakowy monitor, gdyby zaistniała taka potrzeba, można rozdzielić pomiędzy kilkoro uczniów.

Z oferty brajlowskich urządzeń francuskiej firmy EuroBraille na uwagę zasługuje, zapowiadana na jesień, odnowiona wersja, zupełnie u nas nieznanego notatnika brajlowskiego Iris. Ze specyfikacji wynika, że urządzenie odznacza się podobnymi cechami jak np. Braille Sense, bo też ma linijkę brajlowską i Windows CE. Zawiera jednak coś, czego nie ma żadne podobne rozwiązanie, a mianowicie program do wprowadzania znaków i obliczeń matematycznych oraz notacji muzycznej (francuskiej i angielskiej), z możliwością wydrukowania w brajlu oraz konwersji i wydruku czarnodrukowego.

Ciekawym gadżetem, prezentowanym przez EuroBraille był Esytouch - niewielka klawiatura sterująca na USB, posiadająca strzałki, Shift, CTRL, ENTER i kilka najpotrzebniejszych, łatwo wyczuwalnych klawiszy. Gdyby jeszcze była ona zaopatrzona w BlueTooth, mogłoby się to okazać całkiem sensowne rozwiązanie, choćby do obsługi multimediów.

W dziedzinie notatników brajlowskich nie zaprezentowano w zasadzie nic nowego. Szumnie reklamowany jako ultrakompaktowy, Braille Note Apex firmy HumanWare nie wydał mi się tak płaski, mały i lekki, jak o tym pisano. Podobne zdanie miał Rafał Charłampowicz, z którym rozmawiałem na ten temat. Pobieżna nawigacja po menu oraz wrażenia akustyczne były jednak bardzo przyjemne.

Koreański Hims wystąpił z pokazywaną już wcześniej na CSUN wersją notatnika VoiceSense z klawiaturą QWERTY, będącą bardzo przyjemnym małym urządzeniem z istotnie drobną klawiaturką.

Dyktafony i odtwarzacze

Będąc na stoisku HIMS, którego produkty, jak Braille Sense czy BookSense sygnowane są marką GW-Micro, mogłem obejrzeć nową odsłonę popularnego również w naszym kraju odtwarzacza książek BookSense. Tym razem był to BookSense DS, czyli nieco przeprojektowany odtwarzacz z wyświetlaczem ?i zmienioną klawiaturą. O ile pomysł uwypuklenia klawiszy numerycznych spodobał mi się, o tyle przeniesienie sterowania urządzeniem z boków urządzenia do jego przedniej części, powodujące wrażenie natłoku przycisków na jednej ścianie urządzenia. No ?i największy mankament - głośnik umieszczony z tyłu urządzenia, podobnie jak ?w telefonach z serii E. Oczywiście słyszalność znacznie się poprawiła, jednak osobiście w dalszym ciągu czuję niedosyt i wolę używać pierwszej wersji BookSense?a. Jest ona na szczęście nadal produkowana, a więc użytkownik może sobie wybrać, to czego bardziej potrzebuje. Pamiętajmy, że BookSense DS ma i pamięć wewnętrzną i radio, a pozbawiony BlueTootha jest tańszy od wersji XT.

Nic nowego w dziedzinie odtwarzaczy nie zaprezentowała firma HumanWare. Rozmowa z pracownikiem tej firmy nie należała do ciekawych. Można było usłyszeć same ogólniki i zapewnienia o rozwoju produktów oraz namowy do zaglądania na stronę internetową HumanWare. A szkoda, bo w tym samym dniu, gdy pytałem o coś nowego pracownika z tej firmy, oddelegowanego na SightCity, w mojej skrzynce mailowej pojawił się newsletter o aktualizacji TrekkerBreeze.

Czas pokazał, że HumanWare przyszykowała rozszerzenie funkcjonalności Victor Reader Stream, nowy Braille Note Apex 18-znakowy. Niestety dla HumanWare liczy się głównie rynek amerykański, kanadyjski i Europa Zachodnia.

Na stoisku niemieckiego Olympusa również można było uzyskać raczej ogólne informacje. Udało mi się ustalić, że nowo wprowadzane na rynek dyktafony serii DM z TTS i DAISY, posiadające wbudowany akumulator ładowany poprzez port USB komputera, będą obsługiwać najpopularniejsze języki (bez polskiego) i nie wiadomo, czy spolszczenie zostanie w najbliższej przyszłości wprowadzone. Te informacje potwierdzone zostały przez polskiego dystrybutora tej marki. Gdy tylko dowiemy się czegoś nowego na ten temat lub gdy redakcja Tyfloświata otrzyma dyktafon Olympus DM-5 albo DM-3 do testów, z pewnością o tym napiszemy. Najprawdopodobniej problem tkwi w syntezie Nuance, używanej do udźwiękowienia dyktafonów i związany jest z odpowiednimi opłatami licencyjnymi.

Podobnie rzecz ma się z kolejnym popularnym w Europie i USA odtwarzaczem DAISY PlexTalk PTP, który na razie nie będzie spolszczany, chyba że bardzo zabiegałby o to polski dystrybutor ? Altix. Dla producenta PlexTalka liczy się liczba sprzedanych sztuk urządzenia, więc gdyby wyniosła około 1000, może wtedy by się tym zajęli.

Na SightCity obecna była również firma Bones ze Szwajcarii, producent odtwarzacza Milestone. Producent pokazał nowe dodatki do Milestone?a, jak programowy kalendarz, czy, podłączany do Milestone?a, skaner kodów kreskowych i tester kolorów. Niestety ciągle nie wiadomo, kiedy te rozwiązania będą dostępne w naszym kraju. Zapytawszy przedstawiciela Bones o problemy Milestone?a dotyczące m.in. niedziałającego wejścia zewnętrznego mikrofonu w odtwarzaczach o numerach niższych niż 200000, otrzymałem zapewnienie, że w czerwcu pojawi się specjalna przystawka na USB, niwelująca ten problem i bezpłatna dla posiadaczy wyżej wspomnianych urządzeń. Czas mija, a producent niestety ma chyba problemy z realizacją swoich zamierzeń.

Gadacze

Screenreaderowi potentaci również nie popisali się licznymi nowościami. GW-Micro prezentował Window-Eyes 7.2 dostosowany do Windows 7 oraz nowego Office.

Freedom Scientific, próbując doganiać w dziedzinie urządzeń powiększających firmę Optelec, promował powiększalniki przenośne: Ruby i Saphire.

Freedom pokazał system lektorski PEARL Portable Reading Solution. Jest to specjalnie dobrana kamera z umocowaniem, podłączona do netbooka czy laptopa z programem skanująco-czytającym OpenBook. Rozwiązanie to jest o tyle ciekawe, że działa bardzo szybko, na co wpływ ma i użycie kamery zamiast skanera ?i optymalizacja OpenBooka. Zamiast tradycyjnego skanowania, wykonywane jest zdjęcie strony książki. Bardzo możliwe, że rozwiązanie to będzie lokalizowane i wprowadzane również na nasz rynek.

Z nowinek prezentowanych przez Opteleca wskażę tylko na niewielki zintegrowany system lektorski Clear Reader Plus ze zintegrowaną kamerą i syntezą czytającą w ponad dwudziestu językach. Jak udało mi się ustalić, urządzenie na razie nie będzie lokalizowane na naszym rynku.

Reprezentant Acapeli prócz sloganów marketingowych, nie umiał właściwie nic powiedzieć. Na stoisku tej firmy, podobnie jak kiedyś w Polsce, rozdawane były płyty z wersją demo syntezatora dla Windows. Ponadto Acapela prezentowała na SightCity rozwiązanie Acapela Kiosk skierowane do portali internetowych, głównie gazet, służące do zautomatyzowanego tworzenia treści w wersji audio.

Wśród syntezatorowych potentatów zabrakło stoisk marki Loquendo oraz Ivo Software, przynajmniej oficjalnie. Załoga Ivo Software była obecna na targach, o czym później.

Czas na polskie akcenty

Jedyną polską firmą, która wystawiała się na Sightcity była Harpo z Poznania, obchodząca w tym roku dwudziestopięciolecie istnienia, która na swoim stoisku przedstawiła znany już od lat, a teraz odnowiony Auto-Lektor, brajlowską klawiaturę z 12-znakowym monitorem BraillePen, elektroniczną maszynę/drukarkę brajlowską MountBatten Brailler oraz urządzenie do uwypuklania grafiki Piaf. Wspomnieć należy, że od niedawna Piaf i MountBatten produkowane są przez poznańską firmę. Niestety z przyczyn technicznych nie wszystkie funkcjonalności elektronicznej maszyny do pisania Mountbatten mogą być zastosowane w polskich realiach.

Warto było zatrzymać się chwilę przy Auto-Lektorze, którego wersja 3 występuje, oprócz języka polskiego, w edycji anglo- i czeskojęzycznej i prócz standardowych funkcji, charakterystycznych dla urządzeń lektorskich, umożliwia prostą obsługę poczty elektronicznej, kanałów RSS, przeglądanie Internetu, słuchanie radia internetowego. Do Auto-Lektora obecnie dołączona jest również brajlowska klawiatura BraillePen. Do jego obsługi możemy używać albo klawiszy urządzenia, albo podłączonej klawiatury QWERTY. Ze światem Auto-Lektora łączymy za pomocą kabla sieciowego, podłączonego do portu LAN.

BraillePen 12 też przechodzi swego rodzaju ewolucję. Ze słów Prezesa firmy Harpo - Jarosława Urbańskiego, można wywnioskować, że w trakcie prac nad urządzeniem akcent położony zostanie głównie na to, by klawiatura współpracowała poprzez BlueTooth z jak największą liczbą screenreaderów i urządzeń. Funkcje notatnika zawartego w palmtopie chyba przerosły producenta. Firma Harpo przygotowała sterownik do obsługi aplikacji Talks za pomocą BraillePen, co pozwoliło dogonić Code Factory, które umożliwia pracę BraillePena z Mobile Speakiem już od jakiegoś czasu.

Bardzo interesującego wywiadu udzielił serwisowi Tyflopodcast.net Łukasz Osowski - prezes Ivo Software. Wraz z Michałem Kaszczukiem uczestniczyli podczas targów w wewnętrznych spotkaniach biznesowych. Ivo zapowiedział ekspansję syntezatorów na inne niż Windows platformy, głównie Mac OS. To bardzo dobra wiadomość, wszakże głosy Ivo są tańsze od Acapeli, a dzięki nowym rozwiązaniom do, nienależącego do najtańszych, Maca wystarczyłoby dokupić głos Ivo za niewielkie pieniądze i mamy stanowisko pracy. Bo jak pamiętamy, screenreader VoiceOver jest już wbudowany w system operacyjny.

Ponadto Ivo planuje wypuszczenie na rynek wraz ze znanym screenreaderem kompleksowego rozwiązania udźwiękowiającego osobie niewidomej komputer i to w znacznie niższej cenie, niż obecnie oferowane screenreadery. W chwili pisania tego artykułu już wiadomo, co to za program. Będzie to darmowy NVDA, dołączany i prekonfigurowany do pracy z Ivoną. Nowa wersja syntezatorów ma poza tym działać również na Windowsach 64-bitowych i być jeszcze szybsza, zarówno jeśli chodzi o czas reakcji, jak i samą szybkość mowy. Zresztą ma to dotyczyć ogólnie SAPI5, a nie tylko więc NVDA.

Przyznać trzeba, że w zeszłym roku Ivo jako pierwsza firma z branży producentów syntezy obniżyła ceny swoich głosów.

Z Polski przybyli również przedstawiciele innych firm tyfloinformatycznych: Altix, E.C.E., Impuls. Z przedstawicielami Altixu rozmawiałem na łamach Tyflopodcastu, podobnie z Rafałem Charłampowiczem - polskim niewidomym użytkownikiem komputera ?i urządzeń wspomagających orientację przestrzenną, który od kilku lat przyjeżdża na niemiecką wystawę. Jak wiadomo, trudno jest testować i głębiej omawiać technologie związane z samodzielnym poruszaniem się, gdy impreza odbywa się w budynku. W jednym z kolejnych numerów Tyfloświata ukaże się obszerny artykuł Rafała Charłampowicza, którego część dotyczyć będzie właśnie prototypowych projektów, związanych z orientacją i oznaczaniem miejsc ?w miejscach użyteczności publicznej, prezentowanych na Sightcity.

Pomoce dydaktyczne

Na targach nie zabrakło również wypukłych map, układanek i innych pomocy, prezentowanych przez różnorakie ośrodki, firmy i instytucje. W większości kierowane były one jednak do niemieckich odbiorców i posiadały tylko niemieckie oznaczenia. Ja, z racji zainteresowań ukierunkowanych na sprawy komputerowe, nie czułem się na tyle kompetentny, by wchodzić ta szczegóły wzmiankowanych rozwiązań, choć niektóre doświadczenia z układankami były ciekawe.

Świadomie nie podjąłem się opisywania stoisk firm Index Braille oraz ViewPlus Technologies. Nic nowego nie pojawiło się na ich wystawach, a produkowane przez te firmy są na tyle znane, że nie ma potrzeby przybliżania ich oferty po raz kolejny.

Kwestie organizacyjne

Już od kilku lat wystawców i zwiedzających gości hotel Sheraton Airport. To dobra lokalizacja szczególnie dla osób przylatujących samolotami, zresztą dojazd na lotnisko np. z głównego dworca kolejowego zajmuje kilkanaście minut.

Goście, którzy sobie tego życzą, mogą wcześniej zamówić asystenta, który pomoże im dotrzeć z lotniska do części hotelowej. Ogromna przestrzeń, sporo zakrętów, ruchomych schodów, czasem tłumy ludzi, niejednokrotnie pomoc asystenta może się okazać niezbędna. Większość osób zwiedzających była z widzącymi przewodnikami, zdarzały się osoby z psem przewodnikiem, ale nie zaobserwowaliśmy ich szczególnie dużo.

Zakwaterowanie polski turysta może sobie znaleźć np. w jednym z dwóch stosunkowo tanich hoteli położonych blisko dworca. Nazywają się one Excelsior i Continental. Doba ze śniadaniem kosztuje orientacyjnie 60 ? i liczona jest od godz. 12 do 12.

Czy warto było się wybrać na SightCity? Zdecydowanie tak, pomimo że nie jest to największa wystawa tego typu i imprezy takie, jak amerykańskie ATIA i CSUN, czy londyńskie Techshare, ją przebijają. Pewna przewaga Sightcity może wynikać, jak już pisałem, z mocnego ukierunkowania dostawców i usług na Niemcy i kraje sąsiednie.

Michał Kasperczak

 

Projekt współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Gminy Miejskiej Kraków