Wykorzystywanie odbiornika GPS w telefonach z systemem Android

Każdy, kto kupił sobie komórkę z systemem Android na pokładzie, nabył wraz z nią wbudowany odbiornik GPS. Wysyła on m.in. informacje o naszym położeniu do zainstalowanych w smartfonie aplikacji. Podczas konfiguracji aparatu, wcześniej czy później, natrafimy na pytanie, czy zezwolić usługom Google’a na korzystanie z lokalizacji. Większość z nas zastanowi się po usłyszeniu tego komunikatu, do czego takie zezwolenie jest potrzebne.

Firma Google wykorzystuje dane o naszej lokalizacji do personalizacji przekazywanych użytkownikowi treści. Dzięki niej możemy więc uzyskać m.in. pogodę dla naszego miasta, czy wyłuskać z map Google informację o znajdujących się najbliżej obiektach (supermarkety, restauracje, kina, budynki użyteczności publicznej, bankomaty etc.)

Google użycza informacji o naszej lokalizacji niektórym zewnętrznym aplikacjom, takim jak m.in. aplikacja pogodowa, programy do nawigacji satelitarnej GPS, portale społecznościowe czy, w niektórych modelach aparatów, aplikacja do robienia zdjęć.  Nigdy nie odbywa się to bez zgody użytkownika. Wszelkie informacje na ten temat znajdują się w instalatorze aplikacji. Dobrze więc, instalując jakiś program, bodaj od czasu do czasu przeczytać, na co się zgadzamy. Należy również upewnić się, czy aplikacja, jeśli nie została pobrana ze Sklepu Play, pochodzi z wiarygodnego źródła.

Nawigacja

Niemal każdy, o ile tylko interesuje się nieco bardziej zagadnieniami nawigacji GPS, potrafi wymienić funkcje, które powinna posiadać wymarzona aplikacja nawigująca. Dla jednego jest to kompas, dla innego miejsca Google, dla innego obsługa baz Loadstone… Lista jest wręcz nieskończenie długa. Dlatego też postanowiłem na problem spojrzeć nieco inaczej.

W niniejszym tekście chciałbym postawić przed aplikacjami GPS konkretne zadania, które niejednokrotnie spotykają nas na skomplikowanych ścieżkach życia, wskazując najefektywniejsze, choć nie zawsze najprostsze, rozwiązania.

Ile to razy zdarzyło się nam wylądować w całkiem nieznanym miejscu? Mając w głowie/telefonie jedynie adres bądź nazwę restauracji? W jaki sposób poradzić sobie z takim problemem? Z czego skorzystać? Na te pytania niniejszy tekst – w pewnym sensie – postara się odpowiedzieć. Na początek niemiła informacja: nie ma jednej w pełni dostępnej aplikacji, udzielającej odpowiedzi na wszystkie związane z nawigacją pytania.

Kiedyś – dla kilku miast w Polsce – pomocą służył  program Moovit (link do niego na końcu tekstu), po ostatnich aktualizacjach stał się on jednak słabo dostępny. Obejmował zresztą swoim zasięgiem jedynie Łódź, Warszawę, Lublin i Szczecin.

Dla posiadaczy telefonów od Samsunga pewnym wsparciem jest zainstalowany przez producenta program Trip Advisor. Wyświetla on skategoryzowane punkty, umożliwiając kontakt np. telefoniczny, pokazuje godziny otwarcia, czy wreszcie, wykorzystując mapy Google, prowadzi nas do celu. Niekiedy można w nim znaleźć również informację, jakim autobusem do danego miejsca dotrzeć. Niestety, bazuje on na Google’u, co oznacza, że, jeśli chodzi o transport publiczny, na terenie Polski nie wszędzie będzie w pełni funkcjonalny.

Istnieją na szczęście aplikacje, które choć w pewnym zakresie (i połączone) rozwiązują nasz problem. Dla całkiem niewidomych użytkowników są to Getthere (dostępna za darmo w sklepie Play) oraz Dotwalker Pro (koszt ok. 70 PLN). Można korzystać również z wersji demonstracyjnej Dotwalkera, posiada ona jednak ograniczenia (brak generowania trasy, ograniczenie do 30 punktów) nie tyle dyskwalifikujące ją, co sprawiające, iż praca jest dużo trudniejsza. Trzecią – niejako pomocniczą – aplikacją wspierającą orientację przestrzenną w nieznanym terenie jest znane już niektórym z nas z Symbiana Mobile MPK – elektroniczny rozkład jazdy autobusów i tramwajów. Po połączeniu tych trzech aplikacji mamy w ręku doskonałe narzędzie, pomagające nam zorientować się w otaczającej rzeczywistości.

Dla użytkowników niedowidzących, dla których graficzna mapa jest dodatkowym atutem, dobrym rozwiązaniem będzie aplikacja OsmAnd. Pod linkiem umieszczonym na końcu niniejszego tekstu znajduje się najnowsza, zmodyfikowana dla potrzeb osób niewidomych wersja tej aplikacji. W niniejszym artykule jedynie o niej wspominam, gdyż jej konfiguracja z powodu częściowo anglojęzycznego interfejsu może sprawiać pewne trudności. Poza tym program posiada większość funkcji omówionych przeze mnie w częściach poświęconych Dotwalkerowi Pro.

Mam adres i co dalej?

Wszystko zależy od tego, czy interesuje nas nawigacja piesza, samochodowa czy z wykorzystaniem transportu publicznego (np. komunikacji miejskiej) - jeśli poruszamy się pieszo lub autem, sprawa jest bardzo prosta. Obydwie z wymienionych aplikacji nawigacyjnych sprostają temu zadaniu. Każda jednak nieco inaczej, oferując inny poziom komfortu.

Getthere to narzędzie typowo nawigacyjne. Nie dowiemy się z niego niczego o mijanej okolicy. Nie uzyskamy też z tej aplikacji informacji o przystankach autobusowych czy innych przydatnych miejscach. Interfejs ogranicza się do najpotrzebniejszych przycisków. To samo tyczy się konfiguracji zachowania programu.  Prowadzi on nas po wygenerowanej trasie, opisując szczegółowo mijane skrzyżowania.

Jest bezkonkurencyjny, gdy teren, po którym nawigujemy składa się z wielu maleńkich, poplątanych, niejednokrotnie bezimiennych uliczek. Aplikacja w takich sytuacjach radzi sobie perfekcyjnie, wybierając zawsze najkrótszą (co nie jest niestety równoznaczne z najbezpieczniejszą) drogę.

Program cechuje się niesamowicie dużą wrażliwością na ruch użytkownika. Oznacza to, iż wykrywa niemal błyskawicznie fakt, iż podążamy w niewłaściwą stronę. Od razu też monituje o zmianę wybranego kierunku podróży.

Umie wytyczyć automatycznie nową trasę (niestety generuje ją dopiero po przebyciu 100 metrów, co w warunkach wielkomiejskich może stanowić duży problem).

Getthere posiada jednakże cechę, której pozbawionej są wszystkie (z wyjątkiem Dotwalkera) konkurencyjne nawigacje GPS – mowa tu o szczegółowym opisie skrzyżowań.

O dotarciu do krzyżówki wystarczy kliknąć przycisk „gdzie jestem” (znajdujący się na ekranie głównym aplikacji), bądź potrząsnąć telefonem (o ile ustawiliśmy odnośną opcję w ustawieniach), a usłyszymy dokładny opis lokalizacji, w której się znajdujemy.

Informacja o przebiegu ulic dla osób niewidomych ma kolosalne znaczenie, pozwala bowiem zorientować się, w którą stronę powinniśmy się udać.

Aby rozpocząć przygodę z aplikacją, musimy pobrać mapę dla naszego kraju (proces jest dość prosty i niezbyt długotrwały. Dobrze jest dokonać, go gdy jesteśmy podłączeni do sieci WiFi, gdyż mapka liczy sobie ponad 200 MB.

Do wyboru są dwie mapy dla Polski (Poland i Poland_UMP). Ta druga to przekonwertowane dane z projektu UMP, udostępnianego niegdyś dla programu Loadstone-GPS przez Grzegorza Złotowicza. Wybrać ją powinny osoby mieszkające w mniejszych miejscowościach, gdyż tam miewa ona lepsze pokrycie topograficzne.

Dotwalker Pro jest aplikacją bardziej złożoną. Wyposażono go w mówiący kompas, automatycznie generowane „kafelki” (fragmenty mapy o promieniu 500 metrów, które uzupełniają się po przekroczeniu granicznych punktów określających pobrany obszar), możliwość generowania mapy OSM (Open Street Map) o zadanym promieniu (50M-50KM) w oparciu o aktualną lokalizację, adres, mapę czy dowolny punkt z aktualnie wczytanej trasy. Aplikacja posiada też funkcję „nawigacji na azymut” – wykorzystującą kierunki zegarowe metodę oznajmiania zbliżania się do wybranego punktu, a także nawigację do punktu z wykorzystaniem kompasu.

Posiada również wbudowaną wyszukiwarkę miejsc Google (bazującą – podobnie jak OSM-owe „kafelki” na opisanych powyżej kryteriach).

Jak nawigować za pomocą Getthere?

Gdy posiadamy adres lub dobrze znaną nazwę miejsca docelowego, należy w Getthere kliknąć znajdujący się na ekranie głównym przycisk „nawigacja”, a następnie „miejsca” - „utwórz miejsce” i wpisać w polu edycyjnym (albo podyktować) żądany adres lub znaną nazwę.

Jeśli chcemy dojechać do siedziby Programu Trzeciego Polskiego Radia (Myśliwiecka 3/5/7 Warszawa), należy te dane podyktować bądź wpisać.

Po kliknięciu „Ok”,, usłyszymy pytanie czy miejsce ma być utworzone z podanego adresu. Po zatwierdzeniu punkt zostanie zapisany.

Teraz możemy wejść w listę miejsc, odszukać Myśliwiecka 3/5/7 Warszawa, kliknąć i wybrać „nawiguj”. Usłyszymy komunikat informujący, że wskazówki nawigacyjne nie zostały zapisane do późniejszego wykorzystania, oraz pytanie, czy chcemy je przejrzeć.

Gdy odpowiemy „nie”, aplikacja rozpocznie nawigację do podanego adresu.

Na bieżąco będą podawane opisy mijanych skrzyżowań, jak również kierunek do nich.

UWAGA!!! Program ma irytującą właściwość: informuje nas, że jesteśmy np. 30 metrów na północ od danego punktu. W praktyce oznacza to, iż musimy się kierować na południe.

Pikanterii dodaje fakt, że autor zapomniał o wyposażeniu aplikacji w kompas czy choćby kierunki zegarowe. Niejednokrotnie więc jedynym wyznacznikiem tego, czy zmierzamy we właściwym kierunku są ubywające metry;  bo informacja, iż punkt jest na północ od nas, de facto niczego nam nie daje.

Najdokładniejszy komunikat, jaki potrafi wygenerować Getthere pojawia się, gdy zbliżamy się do celu. Usłyszymy wtedy np.  „punkt jest przed Tobą po prawej stronie”. Szkoda, że jedynie w tym wypadku autor pokusił się o doprecyzowanie kierunku.

Aplikacja posiada funkcję tzw. „alarmów” (co w praktyce sprowadza się do informowania o punktach pośrednich). Możemy więc ustawić alarm np. na sklep spożywczy, który mijamy wracając z pracy do domu. W tym jednak przypadku otrzymujemy jedynie informację, że punkt jest na zachód….. a później, gdy już go miniemy, że znajduje się na wschód od nas. Brak jednoznacznego sygnału, że punkt został osiągnięty.

Jak nawigować za pomocą Dotwalkera Pro

Aby wyznaczyć w Dotwalkerze trasę wiodącą pod wskazany adres, musimy wejść w menu „więcej opcji/zarządzanie trasami/wyznacz trasę”. Następnie wpisać adres, kliknąć „pobierz adres” (na wypadek gdybyśmy zrobili jakąś literówkę). Potem naciskamy „ok”, aby go zatwierdzić. Poniżej znajduje się pole combi, z rodzajami tras do wyboru. Mamy tu:

  • tryb pieszy,
  • transport publiczny (nie wszystkie miasta tę metodę wspierają),
  • samochód.

A na samym dole przyciski „wyznacz trasę” i „anuluj”.

Na nieco więcej uwagi zasługuje tryb transportu publicznego. Umożliwia on bowiem nawigację do przystanku (zakręt po zakręcie), a także wyposaża użytkownika w informację, jakimi autobusami/tramwajami odjeżdżającymi w danym kierunku dotrzemy na wybrane wcześniej miejsce.

Dalsza trasa niestety poprowadzona jest tak jak dla trybu samochodowego, co oznacza, że aplikacja nie poinformuje nas, kiedy mamy wysiąść.

W trybie pieszym natomiast Dotwalker anonsuje m.in. schody w górę/dół czy przejścia podziemne.

Po trzykrotnym kliknięciu przycisku „tryb tras” na ekranie głównym otworzy się okienko umożliwiające m.in. autoodświeżanie trasy. Funkcja ta działa o wiele lepiej niż w przypadku analogicznej funkcji Getthere.  Dotwalker generuje dźwięk, gdy idziemy źle, po czym po kilku sekundach wyznacza nową marszrutę, rozpoczynając od aktualnej pozycji. Po kliknięciu przycisku „wyznacz trasę” rozpoczyna się jej rysowanie. Gdy wybierzemy na ekranie głównym „tryb tras” będziemy mogli przejrzeć wybraną trasę punkt po punkcie.

W każdym momencie możemy również zażądać odświeżenia planu podróży i wygenerowania go na nowo od aktualnej pozycji.

Gdy będziemy w pobliżu celu, dobrze jest udać się do menu „kompas” (przycisk na ekranie głównym aplikacji), a następnie wybrać opcje „kierunek do punktu”. Po zaznaczeniu celu podróży usłyszymy sygnał dźwiękowy. Gdy punkt docelowy będzie się znajdował dokładnie przed nami (godz.12), uzyskamy informację głosową o odległości i kierunku do niego. Informacja o kierunku jest podawana wtedy, gdy punkt nie znajduje się na naszym kursie.

Pozwoli nam to na precyzyjne dotarcie do budynku (a czasem nawet dotarcie pod same drzwi).

Uwaga! Dotwalker posiada specyficzną cechę: jeżeli usłyszymy pojedyncze plumknięcie – oznaczające dotarcie do punktu, to nie jest istotne, jaki komunikat usłyszymy po powyższym sygnale dźwiękowym, ponieważ sygnał ten oznacza, że jesteśmy dokładnie w oznajmianym miejscu.

Dotarłem do celu podróży, jak zorientować się w nowym terenie?

Włączyć Dotwalkera. Od wersji 1.39 aplikacja oferuje funkcję tzw. „kafelków mapy”. W praktyce oznacza to tyle, że gdy opcja ta jest zaznaczona, aplikacja po uruchomieniu pobiera dane dla najbliższej okolicy. Domyślnie promień mapy to 500 metrów. Po osiągnięciu granicy obszaru, nowe punkty pobierane są automatycznie. Poprzedni kafelek nie znika, lecz zapisany jest w katalogu _tiles_map folderu Dotwalkera, umieszczonym w pamięci naszego smartphone’a. Każdy kafelek posiada swój folder o unikatowej, składającej się z cyfr nazwie.

Program umożliwia także przeszukiwanie zachowanych na urządzeniu kafelków. Znajdziemy tu informacje o restauracjach, hotelach, budynkach użyteczności publicznej, bankomatach, aptekach, przychodniach itd. Niejednokrotnie możemy znaleźć punkty, których nie zanotowano w bazie „miejsc Google”. Najlepszym tego typu przykładem są przystanki autobusowo/tramwajowe.

Aby uzyskać mapkę/kafelek najbliższej okolicy, musimy udać się do menu „więcej opcji/mapa”. Tu zaznaczamy opcję „kafelki mapy”, jeśli chcemy pobrać jeden z nich, lub odznaczamy ją, gdy potrzebujemy jedynie odrębnego fragmentu mapy osm, którego nie zapisano wcześniej w folderze _tiles_map. Aby pobrać mapę, klikamy menu „więcej opcji/mapa/open street map/rozpocznij z:” Mamy tu do wyboru „aktualną pozycję”, „pobierz z adresu”, „pobierz z mapy” oraz „od wybranego punktu”.

W naszym przypadku wybieramy oczywiście adres. W pole edycyjne, które się teraz otworzy, wpisujemy dane interesującej nas lokalizacji i naciskamy Enter.

Klawiatura zostanie zamknięta, ale punkt uwagi pozostanie w polu edycyjnym. W omawianym oknie dialogowym mamy ponadto do wyboru dwa przyciski: „pobierz adres” i „ok”. Pierwszy z nich sprawi, że wpisany przez nas ciąg znaków będzie wyszukany, a jako wynik pojawi się dokładny adres szukanego miejsca. Drugi zaś służy do zatwierdzenia tegoż adresu jako kryterium wyszukiwania. Po kliknięciu „ok” zostaniemy przeniesieni do okna wyboru mapy. Tutaj musimy zadecydować, jak duży obszar obejmie nasza mapka. Możemy wybrać: 50 m, 100 m, 200 m, 500 m, 1 km, 2 km, 5 km, 10 km, 20 km i 50 km (przy zaznaczonej opcji Kafelki Mapy promień mapy zaczyna się od 500 metrów, podawana jest również liczba „Kafelków”, na które zostanie podzielona mapa).

UWAGA! Dla aglomeracji wielkomiejskich promień mapy powyżej 2 km jest niezalecany, ponieważ spowoduje to, że telefon spróbuje pobrać więcej niż 15000 punktów, co prowadzi do zawieszenia się aplikacji.

Gdy pobieramy jedynie fragment mapy (a nie kafelek), należy pamiętać, iż dane zostaną zapisane w katalogu OSM_map, który domyślnie się nadpisze, gdy ponownie skorzystamy z kreatora. Jeżeli nie chcemy utracić wyników naszego wyszukiwania, to należy zmienić jego nazwę.

Czasem jednak dane projektu OSM nie wystarczają. Wtedy pomocą służą „Miejsca Google” (menu „więcej opcji/zarządzanie punktami/Miejsca Google”).

Są one zgrupowane w następujące kategorie:

  • wszystko (niesklasyfikowane),
  • restauracja,
  • kawiarnia,
  • fastfood,
  • supermarket,
  • szpital,
  • przychodnia,
  • apteka,
  • postój taksówek,
  • przystanek autobusowy,
  • przystanek tramwajowy,
  • bank,
  • bankomat,
  • paliwo,
  • policja,
  • miejsce kultu.

UWAGA!!! Na terenie Polski jedynie nieliczne miasta (np. Łódź i Warszawa) posiadają w miejscach Google dane o przystankach autobusowych czy tramwajowych.

„Ustawienia” (menu „więcej opcji/ustawienia” w zakładce Miejsc Google) umożliwiają m.in. wybór miejsca od, którego program zacznie szukać punktów, wielkości przeszukiwanego obszaru, a także zdefiniowania „słowa kluczowego” zawężającego wyszukiwanie.

Gdy wybierzemy już kategorię i wyświetli się lista wyników, po kliknięciu wybranego miejsca Google, punkt zostaje automatycznie ustawiony jako cel nawigacji. Możemy więc do niego dotrzeć. W menu „więcej opcji” zakładki wybranej kategorii miejsc Google, możemy, korzystając z opcji „zaznaczanie”, zaznaczyć punkt(lub kilka punktów), a następnie zapisać zaznaczone elementy do aktualnie wybranej/otwartej trasy.

 

Wspomnieć należy jeszcze, choć w kilku słowach, o wymienionym już parokrotnie w niniejszym tekście programie OSMAnd.

Rozwiązanie to, ze względu na wyświetlaną na ekranie, aktualizowaną na bieżąco graficzną mapę, dedykowane jest głównie osobom niedowidzącym. OSMand posiada skategoryzowane POI. W  przypadku danych OSM wygląda to nieco lepiej niż w Dotwalkerze, mamy bowiem po kliknięciu w „szczegóły” informacje teleadresowe, kompasowy kierunek do punktu czy możliwość poczytania sobie  opinii na temat wybranej przez nas lokalizacji.

Dla użytkownika niewidomego OSMand jest jednak aplikacją dość skomplikowaną i wymagającą dużej wprawy w dotykowej eksploracji telefonu, ponieważ różne informacje prezentowane są w odrębnych częściach ekranu. Poza tym aplikacja ta szybko zużywa baterię telefonu. Jednak wszyscy, którzy potrzebują widzieć trasę na mapie, z pewnością ją docenią.

Innym źródłem informacji o najbliższym otoczeniu są same googlowskie mapy. Dzięki umieszczonemu w dolnej części ich ekranu przyciskowi „eksploruj okolicę”, możemy dowiedzieć się nieco o lokalach znajdujących się najbliżej nas. Mamy tam m.in. opinie użytkowników, często numer telefonu, godziny otwarcia czy stronę www.

Mapy oferują nam także możliwość nawigacji, ale metoda ta nie jest najwygodniejsza. Wymaga ona od użytkownika bardzo wielu gestów wykonywanych na ekranie, aby usłyszeć którędy idziemy i jaki będzie następny zakręt. Jest to niewygodne, choć dostępne.

Adres mam, ale jak i czym tam dojechać?

Jeśli sprawa dotyczy podróży międzymiastowych, możemy skorzystać z aplikacji E-podróżnik.pl. Zawiera ona połączenia PKP, PKS, busów i komunikacji miejskiej.

Na ekranie głównym znajdują się fragmenty tekstu, na które należy kliknąć, by wpisać potrzebne dane (takie jak miejsce początkowe, docelowe czy data i godzina podróży).

Po kliknięciu w „dodatkowe ustawienia wyszukiwania” możemy zdecydować, jaki rodzaj transportu nas interesuje (kolej, autokar, bus, komunikacja miejska;), a także mamy możliwość określenia komfortu przyszłej przejażdżki. E-podróżnik oferuje nam domyślnie standardowy tryb podróży, możemy jednak wybrać także wygodny lub szybki. Szkoda, że nie da się obu naraz. Na dole ekranu znajduje się przycisk rozpoczynający wyszukiwanie.

Po wyświetleniu listy połączeń, dostępne są informacje o rodzaju transportu, godzinie przyjazdu, odjazdu, ewentualnych przesiadkach. Podana jest również cena biletu. Znajduje się tam także przycisk „kup bilet”. W razie problemów, na górze głównego okna aplikacji , mamy klawisz umożliwiający połączenie z infolinią.

Dotarliśmy na dworzec i po gruntownej analizie danych okazało się, że pieszo za daleko, a taksówką za drogo….. na szczęście da się tam dotrzeć autobusem!!! Taaaaak, tylko skąd i jakim!!!?

Tu znowu pomoże nam Dotwalker Pro.

Pamiętamy z powyższego akapitu, jak uzyskać „kafelek” mapy. Teraz należy z gąszczu punktów wyłuskać dane przystanku autobusowego.

Najprościej zrobimy to, wykorzystując wbudowany w program system filtracji punktów (menu więcej opcji/zarządzanie punktami/filtr punktów). W polu nazwy wpisujemy „przystanek autobusowy” i klikamy „ok.”  Po tej operacji, pod przyciskiem „punkty” pojawi się lista najbliższych przystanków. Jeśli jesteśmy na dworcu Warszawa Centralna, będzie to m.in. przystanek „DW centralny”.

Mamy już przystanek początkowy. A jak zdobyć docelowy? Bardzo łatwo. Po prostu wygenerujemy mapkę okolicy poszukiwanego adresu (patrz instrukcja w poprzednim akapicie).  Po uzyskaniu obszaru okolic Myśliwieckiej 3/5/7 szukamy tam (korzystając z metody filtracji opisanej powyżej) przystanku docelowego. Jest nim „Rozbrat06).

Uwaga! Gdy zaznaczymy opcję „kafelki mapy”, obszar zapisze się jako odrębny kafelek i będzie trudniej nawigować po nieznanej okolicy. Jeśli znamy choćby jeden punkt, spokojnie możemy go wyszukać w kafelkach. Szukanie na chybił/trafił nie zawsze przyniesie pożądany efekt.

MMPK

Nadszedł czas na wykorzystanie ostatniej aplikacji z „niezbędnika Włóczykija” – aplikacji MMPK.

Zanim w ogóle będziemy mogli z niej skorzystać konieczne jest pobranie mapy dla interesującego nas miasta. Program prosi o to przy pierwszym uruchomieniu. Proces nie jest skomplikowany i przebiega w miarę szybko.

Uwaga! Ze względu na duże zużycie danych warto przeprowadzić go w zasięgu sieci WiFi.

Gdy już się z tym uporamy, możemy wykorzystać uzyskane dzięki Dotwalkerowi informacje.

Aby wyszukać połączenie między naszą lokalizacją (w omawianym przykładzie dworcem centralnym) a miejscem docelowym (Myśliwiecka 3/5/7 Warszawa) musimy posłużyć się funkcją „wyszukaj połączenie” na ekranie głównym aplikacji.

Następnie należy wpisać przystanek początkowy (DW Centralny), poniżej docelowy (w naszym przypadku Rozbrat06) i kliknąć „szukaj”. Aplikacja wyświetli nam listę połączeń (np. 107 do Krucza, 151 z Krucza do Rozbrat06).

Nie potrafi niestety oznajmiać o zbliżających się przystankach. Istnieje możliwość śledzenia podróży, ale jest to dość karkołomne. Na liście przystanków (poniżej tych, które już przejechaliśmy) wyświetla się najbliższy przystanek. Niestety ani to łatwe, ani przyjemne. Dodatkowo TalkBack ma tendencje do przeskakiwania do poprzedniej i następnej pozycji listy, ucinając odczytywany tekst.

MMPK co prawda posiada funkcję „wyszukaj adres”, która mogłaby się nam szalenie przydać, ale niestety wyniki wyświetlane są w postaci nie obsługiwalnej przez TalkBacka mapy. Na szczęście dzięki aplikacji możemy dowiedzieć się, na którym przystanku musimy wysiąść, a także z jakiego środka transportu publicznego skorzystać.

Dostępne są również rozkłady odjazdów z konkretnego przystanku. Jest więc ona cennym, choć nie do końca wygodnym, uzupełnieniem Dotwalkera.

Aby nie przejechać celu podróży zaleca się profilaktycznie zaznaczenie go w Dotwalkerze i nawigację za pomocą tej aplikacji.

Kończąc niniejszy tekst chciałbym jeszcze wspomnieć o ostatniej grupie informacji, do uzyskania których wykorzystujemy wymienione na początku artykułu Usługi Lokalizacyjne Google. Mam tu na myśli aplikację pogodową. Dostarcza nam ona bezcennych danych, gdy planujemy wypad w góry czy wycieczkę do lasu. Każdy producent smartphonów posiada własną „pogodynkę”. Nie wszystkie są dla nas dostępne. Jeżeli z tych czy innych powodów systemowa aplikacja nam nie odpowiada, możemy poszukać w sklepie Play innego rozwiązania, bądź skorzystać z programu Accessible Weather )link znajdziecie na końcu tekstu).

Aplikacje pogodowe na ogół wyposażone są w widgety, które możemy umieszczać bądź na ekranach startowych naszego telefonu, bądź też na jego ekranie blokady. Po kliknięciu w przycisk szczegółów mamy dostęp do bardziej wyczerpujących danych takich jak odczuwalna temperatura, ciśnienie, prędkość wiatru itd. Ich zakres zależy od skorelowanego z aplikacją pogodową serwisu.

Nie musimy więc oglądać telewizji, aby poznać prognozę pogody na zbliżający się dzień, mamy ją zawsze w zasięgu ręki.

 

Mam nadzieję, że ten tekst choć w niewielkim stopniu przekonał naszych czytelników, iż podróżowanie może być proste. Wystarczy jedynie chcieć!

Na nasze szczęście dostępnych aplikacji korzystających z modułu GPS z każdym miesiącem przybywa. Jeszcze rok temu nie dysponowaliśmy tak dobrymi narzędziami do orientowania się w przestrzeni jak dziś. A stan ten poprawia się z każdym dniem.

Co raz więcej programistów przekonuje się, że warto inwestować czas talent i wysiłek w tworzenie aplikacji dostępnych i przyjaznych osobom z dysfunkcją wzroku.

 

 

Od redakcji

Autor powyższego tekstu, napisał, że aplikacje do nawigacji rozwijają się bardzo szybko i miał rację. Poniżej kilka słów o rozwiązaniu, które, przynajmniej jeśli chodzi o zaspokojenie potrzeb nawigacyjnych osób z dysfunkcją wzroku, zdaje się mieć ogromny potencjał.

Stworzona przez American Printinghouse for the Blind aplikacja Nearby Explorer łączy w sobie wszystkie pożądane cechy omówionych powyżej programów. Minimalistyczny, jak w Getthere, interfejs użytkownika. Możliwość korzystania ze wszelkich dostępnych źródeł informacji o terenie, na którym odbywa się nawigacja – jak w Dotwalkerze. I wreszcie obsługa transportu publicznego – jak w MMPK.

Autorom udało się nie tylko zintegrować omawiane cechy, lecz także stworzyć zupełnie nową jakość. Mamy np. możliwość wytyczenia sobie trasy pieszej, która częściowo będzie korzystać z przemieszczania się transportem publicznym. Nearby Explorer potrafi, gdy zbliżamy się do przystanku, poinformować, że za chwilę będzie z niego odjeżdżał autobus czy tramwaj o numerze …, lecz także, o ile to ustawiliśmy, zasugerować, że jeśli chcemy zdążyć na interesujący nas środek transportu, to należałoby się pospieszyć lub zaproponować alternatywny sposób dotarcia do celu. Autorzy zadbali o to, by baza danych o lokalnych POI była bardzo szczegółowa. Planują, że baza ma informować nie tylko o danych adresowych budynków, lecz nawet o obiektach takich jak znaki drogowe itp. Wszystko to jest oczywiście możliwe pod warunkiem, że miasto, którego mapa dostępna jest w aplikacji, dostarczyło bardzo szczegółowe dane geodezyjne oraz, że znalazł się ktoś, kto dane te we właściwym dla aplikacji formacie wprowadził do stosownej bazy danych. I tutaj jest najsłabszy punkt omawianego rozwiązania. O ile aplikacje mainstreamowe korzystają z map i systemu GPS, o tyle tutaj konieczne jest ręczne wprowadzenie ogromnej ilości danych liczbowych. W konsekwencji omawiana aplikacja obsługuje obecnie zaledwie kilkadziesiąt miast w USA i Kanadzie, a jej cena (około 100 USD) musi być uznana za dość wysoką.

Przydatne łącza

Getthere:

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.LewLasher.getthere

Dotwalker demo:

https://play.google.com/store/apps/details?id=cz.lido.dotwalker

Dotwalker pro:

https://play.google.com/store/apps/details?id=cz.ace.dotwalkerpro

Moovit:

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.tranzmate&hl=en

MMPK:

https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.mobicore.mobilempk&hl=pl

E-podroznik.pl

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.inno.epodroznik.android

OsmAnd:

https://www.dropbox.com/s/0p9ngkb7fmgqo28/OsmAnd-1.9.5-a11y%2B1.apk?dl=0

Accessible Weather:

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.sonification.accessibleweather

 

Kamil Midzio

 

Projekt współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Gminy Miejskiej Kraków