[fot. Zdjęcie przedstawia książkę tłoczoną pismem Kleina]
Na porządku dziennym jest w naszym środowisku ciągłe utyskiwanie na brak tyflologicznych pomocy dydaktycznych. „Oni” powinni to wydać… „Ich” obowiązkiem jest to zrobić…
Powszechne jest obciążanie odpowiedzialnością za obecny stan rzeczy wielu instytucji oraz firm, które w warunkach wolnego rynku nie są przecież zainteresowane prowadzeniem zupełnie niedochodowej działalności. Rynek zbytu wielkości kilku tysięcy potencjalnych odbiorców jest zbyt mały, by opłacało się wykonywać badania i wdrożenia nowych pomocy, tym bardziej, że istnieje ryzyko, iż nigdy nie zostaną one wykorzystane…
Nie musimy liczyć na mitycznych „Innych”. Mało tego… Powinniśmy przestać na nich liczyć. Spróbujmy samemu zrobić narzędzia, dzięki którym nasze niewidome dziecko będzie mogło samodzielnie wykonywać proste tyflografiki. Pokuśmy się o próbę wykonania przyrządu, przy pomocy którego my sami będziemy mogli niesłychanie niskim nakładem kosztów wykonywać (kierując się zasadami przygotowania opracowań tyflograficznych(1)) dobre i przydatne tyflografiki dla naszych pociech.
Narzędzie, które zostanie opisane poniżej, pozwoli niewidomemu dziecku swobodnie rysować reliefowe linie, łuki, strzałki, trójkąty, koła i inne figury geometryczne, a także umożliwi odwzorowanie kształtów liter alfabetu płaskiego.
Sięgnijmy po inspirację, oglądając w muzeach tyflologicznych narzędzia tyflograficzne sprzed 200 lat.
Austriaczka – Maria Teresa von Paradis, żyjącą w latach 1759 – 1824, jedna z dam dworu Marii Antoniny, straciła wzrok w wieku 3 lat. Mało znana w świecie polskiej tyflologii, niewidoma kompozytorka, śpiewaczka i pianistka, uczennica samego Antonio Saleriego, studiująca języki obce, geografię i historię stała się barwną postacią salonów osiemnastowiecznej Europy. Zafascynowana działalnością W. Hauya, sama będąc osobą niezwykle twórczą z, jak podaje literatura, bardzo dobrą orientacja przestrzenną, zaczęła wykonywać i uczyć innych tworzenia pomocy takich, jak mapy wypukłe, plany (przydatne jej w licznych podróżach) czy narzędzia do pisania wypukłymi literami pisma ludzi widzących.
[fot. podpis: Autor nad osiemnastowiecznym drukiem, Zdjęcie przedstawia Marka Jakubowskiego]
Kiedy umierała, młody Louis Braille miał dopiero 12 lat, siłą rzeczy nie mogła więc wykorzystywać jego wynalazku. Miała jedynie do dyspozycji nieliczne książki, drukowane stosowanym wtedy w Europie wypukłym pismem o różnych krojach liter. Najpewniej była świadkiem i surowym recenzentem, opracowywanego przez Wilhelma Kleina, wiedeńskiego kroju pisma dla niewidomych (1805 rok), a później także jego „szpilkowej wersji” (1811), której wdrożenie skutkowało wynalezieniem i rozpoczęciem masowej produkcji drukarenek dla niewidomych – zwanych do dziś – drukarenkami Kleina (w niniejszym Tyfloświecie – próbka druku z takiej właśnie drukarenki). W końcu, jako osoba znana na owe czasy w Wiedniu była zapewne jeszcze przed Jakubem Braunem inspiracją do działań największego europejskiego tyflopedagoga…
Zanim jednak Wilhelm Klein stworzył szpilkowe, kłute, reliefowe litery i narzędzie do ich nanoszenia, nasza kompozytorka potrzebowała narzędzia, z pomocą którego mogłaby samodzielnie zapisywać swoje kompozycje. Zależało jej na czytelności oraz swobodzie posługiwania się nim, a także na tym, aby jej kompozycje mogły być jednoznacznie odczytywane zarówno przez nią samą , jak i przez innych.
[fot. podpis: Maria Theresia von Paradis, Portret]
I tak narodził się czteroramienny „krzyżyk” z odpowiednimi kształtami końcówek ramion, pozwalającymi odwzorowywać litery pisma dla widzących. Powstał najpewniej według koncepcji niewidomego ucznia, a potem nauczyciela Instytutu dla Niewidomych w Zurichu – Friedricha Gottlieba Funka, którego wynalazki były zresztą inspiracją dla samego Kleina.
[fot. podpis: Johann Wilhelm Klein, Portret]
Przyglądając się zdjęciu, na którym widzimy zapis kompozycji nutowej, wykonany wspominanym przyrządem, widzimy, jak bardzo był użyteczny.
ZRÓB TO SAM
Opisane wyżej narzędzie możemy wykonać na dwa sposoby.
Sposób pierwszy. Przynosimy do życzliwego kolegi, dysponującego prostymi podstawowymi narzędziami, o ile sami ich nie posiadamy, ten egzemplarz Tyfloświata wraz z kawałkiem płytki mosiężnej o rozmiarach 12×12 centymetrów i grubości około 2 – 2,5 mm.
Wystarczy, że nasz „tyflotechnik” rzuci okiem na zdjęcie i poniższe dane, a po godzinie – dwóch będziemy mieli doskonałe i jakże użyteczne narzędzie, którym nie tylko odtworzymy kształty liter naszego alfabetu, ale i wykonamy najróżniejsze, czytelne przedstawienia tyflograficzne. Musimy pamiętać, aby odstęp szczytów poszczególnych ząbków zawsze był jednolity (2 mm), zarówno na ramionach krzyżyka, które posiadają ząbki ułożone w linii prostej (3 i 8 ząbków), jak i na wygiętych w kształcie połowy koła ramionach o większej i mniejszej średnicy (12 i 10 ząbków). Pamiętajmy, aby ząbki były dobrze zaostrzone!
Drugi sposób jest zdecydowanie prostszy. Nie wymaga od nas specjalnych zdolności manualnych, a tym bardziej zlecania wykonania pracy. Zrobimy cztery proste narzędzia, które będą odpowiednikiem „krzyżyka” Marii Teresy.
Kupujemy 33 igły – pamiętać jednak musimy, żeby nie były zbyt grube. Ucinamy obcęgami do metalu ostre czubki wszystkich igieł na długość 1 cm.
[fot. podpis: Czcionki Kleina dla różnych języków, Zdjęcie przedstawia tablicę z gotowymi czcionkami ze znakami lokalnymi]
Z kupionej wcześniej paczuszki Poxiliny (dwuskładnikowy, szybkowiążący materiał plastyczny podobny do modeliny, dostępny powszechnie w sklepach z narzędziami i farbami) formujemy maleńki prostokąt o rozmiarach około 6×8 mm i wysokości (grubości) 6 mm. Po uformowaniu wbijamy w niego przycięte 3 igły, pamiętając, aby były wbite w pionie na jedną wysokość oraz aby odstęp pomiędzy czubkami igieł wynosił 2 mm. Zwracamy także uwagę na ich idealne ułożenie w linii prostej. Odstawiamy do wyschnięcia na około 10 minut.
[fot. podpis: Krzyżyk M. T. von Paradis, Zdjęcie przedstawia egzemplarz opisywanego w artykule narzędzia]
Z Poxiliny formujemy drugi prostokąt o grubości podobnej do poprzedniego, a rozmiarze boków 6×18 mm. Kierując się wcześniej podanymi zasadami, wbijamy w linii prostej 8 igieł.
Pozostały nam do wykonanie jeszcze dwa elementy. Najpierw „fundament” z Poxiliny o rozmiarach 15×8 mm i grubości 6 mm. Rysujemy na nim połowę okręgu o średnicy 14 mm i wbijamy przycięte 12 igieł w taki sposób, żeby odległość miedzy ich czubkami wynosiła 2 mm. Drugi „fundament” ma rozmiar 13×7 mm i grubość 6 mm.
Na połowie okręgu o średnicy 11,7 mm wbijamy 10 igieł, zachowując taką sama, jak poprzednio, odległość pomiędzy ich czubkami.
[fot. podpis: Jeszcze na początku XIX wieku pismo liniowe wypukłe było wykorzystywane do tłoczenia książek, Zdjęcie przedstawia książkę wykonaną techniką pisma liniowego]
Do elementów, które wykonaliśmy, po ich wyschnięciu (około 10 min.) dolepiamy kilkucentymetrowe (5 – 7 cm) wałki, pełniące rolę uchwytów, za jakie będziemy trzymać narzędzie w procesie wytłaczania reliefu na arkuszu papieru brajlowskiego. Dobrze jest oznaczyć, w celu wygodnego rozróżniania, każdy z czterech elementów literą brajlowską wykonaną z łebków szpilek wduszonych w element służący do trzymania.
[fot. podpis: Książka dla niewidomych tłoczona pismem liniowym – Amsterdam 1808, Zdjęcie przedstawia strony z zabytkowej książki wykonanej pismem liniowym]
Zarówno pierwsze z narzędzi, czyli kopia „krzyżyka” Marii Teresy von Paradise, jak i wielofunkcyjne urządzenie, będące „wariacją” na jego temat, możemy użytkować, wykonując tłoczenia na arkuszach papieru brajlowskiego z podłożoną pod nie podkładką ze stosunkowo miękkiej gumy lub płata filcu.
Uwaga! – narzędzia są ostre i należy zachować podczas pracy z nimi ostrożność.
Zapraszam serdecznie autorów wykonań opisanych narzędzi do podzielenia się swoimi uwagami, spostrzeżeniami i pomysłami na łamach portalu Tyfloświat (maile prosimy kierować na adres redakcja@tyfloswiat.pl).
W następnym numerze, wzorując się na wymienionych we wstępie tyflologach, nauczymy się, jak wykonać pióro piszące i rysujące na wypukło!

*Autor jest tyflopedagogiem w Ośrodku dla Niewidomych w Owińskach, twórca polskiej czcionki brajlowskiej Poland Braille Fonts, autorem technologii wykonywania tyflografik oraz map i planów wypukłych. Zajmuje się przystosowaniem przestrzeni dla osób z dysfunkcjami wzroku. Prowadzi Studio Tyflografiki. Jest wydawcą reliefowych publikacji książkowych oraz planów i map dla niewidomych. Laureat Medalu KEN, nagród MEN, i Ministra Infrastruktury za wybitne osiągnięcia w dziedzinie kartografii. Odznaczony srebrną odznaką PZN. Kawaler Orderu Uśmiechu.
Przypisy:
1 S. Elżbieta Więckowska FSK; Zasady redagowania tyflografiki; Tyfloświat nr 3(5) 2009 rok.

Partnerzy

 Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego                     Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Back to top