Komputery stacjonarne, wbrew powszechnym opiniom, nie są przeżytkiem i często jeszcze goszczą pod naszymi biurkami. Urządzenia te w większości cierpią na podstawową, szczególnie dla niewidomych użytkowników wadę, mianowicie brak głośników. W czasach, kiedy synteza generowana jest dla nas przez kartę muzyczną naszego komputera, brak odpowiedniego urządzenia wyjściowego czyni go dla nas całkowicie bezużytecznym. Oczywiście, z głośników komputerowych nie będziemy korzystać tylko i wyłącznie do słuchania mowy naszego czytnika ekranu, przydadzą się z pewnością w trakcie słuchania różnego rodzaju strumieni radia internetowego czy po prostu odtwarzania muzyki z dysku naszego komputera. Do redakcji Tyfloświata trafił niedawno zestaw głośników 2.0 firmy Logitech o symbolu Speaker System Z520, który przez kilka tygodni miałem okazję testować. W niniejszym tekście podzielę się z Czytelnikami swoimi refleksjami na jego temat.

Zawartość i wygląd zestawu

W pudełku odnajdziemy zasilacz sieciowy oraz dwa głośniki, które przed uruchomieniem należy ze sobą połączyć. W tym celu należy wsunąć przewód, wychodzący z lewego głośnika, w odpowiednie złącze w prawym głośniku. Złącze jest bardzo charakterystyczne, składa się z dwóch bolców, więc nie zachodzi obawa o popełnienie błędu w tej materii. Niestety, minus, jak dla mnie, stanowi przyłączenie na stałe przewodu łączącego głośniki do głośnika lewego, a także przewodu wychodzącego z głośnika prawego, umożliwiającego podłączenie zestawu do wyjścia karty muzycznej naszego komputera. Gdyby każdy z tych przewodów można było odpiąć, istniałaby możliwość łatwego wymienienia np. uszkodzonego kabla. W tej sytuacji w razie awarii, niezbędna będzie zabawa z lutownicą, co w przypadku niewidomego może sprawić duży kłopot. O ewentualnych awariach wspominam nie bez powodu, mianowicie zestaw testowy, podłączony do komputera nie działał od razu, wymagał bowiem zabiegu, polegającego na poruszaniu wtyczką wyjściową i znalezieniu odpowiedniej pozycji, w której zechce grać. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że urządzenie, które do mnie dotarło było egzemplarzem testowym i mogło w swoim życiu wiele przejść, niemniej jednak zachowanie takie budzi moje obawy o trwałość tych głośników.
Sam wygląd głośników jest dość oryginalny. Producent zdecydował się na specyficzny, wygięty do tyłu kształt, co powoduje teoretycznie lepsze warunki odsłuchowe niż to, co oferują nam tradycyjne głośniki. Jeśli chodzi o istotne elementy, to wszystko zlokalizowane jest w prawym głośniku. Znajdziemy tu pokrętło regulacji głośności, będące jednocześnie włącznikiem urządzenia, na prawej ściance zlokalizowane są także dwa gniazda typu mini jack, z których jedno to wyjście słuchawkowe, drugie zaś wejście liniowe, umożliwiające nam podłączenie dodatkowego źródła dźwięku. Przód każdego z głośników zabezpieczony jest metalową siateczką w plastikowej ramce, którą możemy bez problemu zdjąć, by dostać się do środka i dotknąć głośnika, emitującego niskie tony. Dodam jednak, że bez wyraźnej potrzeby lepiej tego jednak nie robić, bowiem pozbawiając urządzenie zabezpieczającej siatki narażamy je na łatwiejsze uszkodzenia mechaniczne.

Jakość dźwięku

Logitech próbował stworzyć głośniki, których dźwięk będzie słyszalny z każdej strony. Niestety, efekt ten wyszedł średnio. Będąc przed głośnikami, umieszczonymi po mojej lewej i prawej stronie, nie miałem problemów ze zrozumieniem syntezatora, czy też ze słuchaniem muzyki. Irytowało mnie jedno, mianowicie brak wyraźnych, wysokich tonów. Początkowo myślałem, że producent po prostu w taki sposób skonstruował ten zestaw, okazało się jednak, że chodzi zupełnie o coś innego. Głośniki Logitech Speaker System Z520 to tzw. urządzenie trójdrożne. Oznacza to, najogólniej mówiąc, że każdy głośnik składa się tak naprawdę z trzech mniejszych głośniczków, które emitują poszczególne częstotliwości dźwięku. Głośniczki emitujące częstotliwości dolne i środkowe zlokalizowane są z przodu urządzenia, natomiast głośniczek odpowiedzialny za generowanie wysokich częstotliwości umieszczony jest, uwaga, w tylnej ściance. Obrazowo zatem rzecz ujmując, kiedy siedzimy przed zestawem, a przed sobą mamy ścianę, wszystkie najwyższe częstotliwości grane są właśnie do tej ściany, zamiast do nas. Obrócenie głośników tyłem daje zaś więcej wysokich częstotliwości, pozbawia nas z kolei środka i dołu, czyli: i tak źle, i tak nie dobrze. Nie oznacza to oczywiście, że głośniki generują dźwięk bardzo złej jakości. Jest on wyraźny i z pewnością nie jednemu użytkownikowi, w szczególności np. takiemu, dla którego dźwięk generowany przez głośniki laptopa czy telefonu komórkowego zdaje się być wystarczający, ten zestaw będzie odpowiadać. Ja osobiście odczuwam jednak pewien niedosyt.

Podsumowanie

Opisywany tu zestaw w Internecie kupić możemy za około 240 złotych. W opinii niektórych będzie to cena wygórowana, jednakże ja nie byłbym do końca do tego przekonany. Fakt, na co dzień mogę cieszyć się znacznie lepszym dźwiękiem, jednak zestaw, którego używam, jest około 2 razy droższy od opisywanego tu urządzenia, a wcale nie jestem pewien, czy generuje dwa razy lepszy dźwięk. Przypuszczam, że gdyby producent nie „przedobrzył” z konstrukcją, Logitech Speaker System Z520 byłby zestawem naprawdę godnym polecenia. W obecnej chwili mogę go jednakże rekomendować tylko średnio wymagającym użytkownikom, którzy są w stanie przymknąć oko, a właściwie ucho, przede wszystkim na brak wysokich tonów.

Partnerzy

 Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego                     Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Back to top