[fot. Miguel Saavedra, Zdjęcie przedstawia stokrotkę]
Wielokrotnie spotykałem się, również na łamach Tyfloświata, z określeniem, że przygotowywanie książki w standardzie DAISY jest bardzo pracochłonne i żmudne. Cóż takiego jest w tym procesie, że zajmuje aż tyle czasu i dlaczego przygotowanie książki w tym systemie wiąże się z dużym nakładem pracy? W pracowni Biblioteki Książki Mówionej Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu przygotowywane są książki, oparte właśnie na tej technologii. Postaram się przybliżyć to zagadnienie czytelnikom Tyfloświata w oparciu o swoje, ciągle jeszcze skromne, doświadczenia.
CO TO JEST KSIĄŻKA DAISY?
Nazwa DAISY to skrót od angielskiego określenia Digital Accessible Information System. Najprościej rzecz ujmując jest to standard, a może, jak sama nazwa mówi, system przygotowywania cyfrowych książek, który ma zapewnić jak najdoskonalsze mechanizmy dotarcia do potrzebnej informacji, zapewniający nawigowanie po przygotowanym materiale podobnie, jak w książce drukowanej. W tym miejscu specjalnie użyłem określenia książka cyfrowa i postaram się je rozwinąć później.
Ze względu na sposób nawigowania po przygotowanym dokumencie oraz sposobie prezentowania jego treści można rozróżnić sześć typów, czy może raczej poziomów, książek DAISY. Myli się czytelnik, który spodziewa się w tym miejscu wymienienia wszystkich tych sześciu poziomów. Bliższa temu, co chcę przedstawić, jest klasyfikacja mówiąca, że tak naprawdę istnieją tylko trzy typy książek DAISY. Gdy je omówię stanie się również jasne, dlaczego wspomniałem o książkach cyfrowych, a nie, jak zazwyczaj określa się książki zawierające warstwę audio, książkach mówionych.
Publikacji przygotowanych w tym standardzie pojawiło się już w naszym kraju trochę, choć jest ich ciągle za mało. Czytelnik ma jednak szansę spotkać się z taką książką i wówczas przekona się, że składa się ona z bardzo wielu plików różnego typu. W jednym katalogu znajdują się pliki MP3, HTML, SMIL.
Pliki HTML oraz SMIL są w istocie plikami tekstowymi, których treść można podejrzeć w dowolnym edytorze. W nich właśnie znajduje się cała struktura książki. Można ją próbować podejrzeć i pokusić się o zrozumienie, w jaki sposób są ze sobą powiązane. Mając spore doświadczenie w przygotowywaniu stron internetowych w HTML, wydawało mi się, że czytając bezpośrednio te zapisy, będę w stanie zorientować się, w jaki sposób jest to wszystko skonstruowane. Szybko jednak spostrzegłem, że ręcznie nie da się tego zrobić. Jest potrzebne specjalne oprogramowanie, dzięki któremu będzie można zapanować nad całą tą skomplikowaną strukturą.
NARZĘDZIE
[fot. GW Mikro, Zdjęcie przedstawia odtwarzacz BookSense, Podpis: BookSense jest jednym z odtwarzaczy sprzętowych, które radzą sobie z książkami w formacie DAISY, przygotowanymi w trybie prostym]
[fot. Henryk Lubawy, Screener programu Publisher, Podpis: Publisher – strona główna]
Wydaje się, że najlepszym obecnie na świecie narzędziem do przygotowywania książek DAISY jest, powstały w Szwecji, skąd pochodzi również sam standard, a sygnowany przez brytyjską firmę Dolphin Komputer Access Ltd, program Publisher. Sama nazwa jest dość niejasna, gdyż z wersji na wersję zmienia się albo na Dolphin Publisher, albo EasePublisher. W naszej pracowni używany jest EasePublisher. W dalszej części tekstu będę używał po prostu nazwy Publisher. Ciekawostką jest również fakt, iż program posiada dwie ceny. Ktoś, kto chciałby w celach zarobkowych wytwarzać książki DAISY, musi za to oprogramowanie zapłacić kilkanaście tysięcy złotych, natomiast jednostki edukacyjne i organizacje non profit wydadzą na niego około 3500 złotych.
Gdy już nabędziemy i zainstalujemy oprogramowanie musimy zastanowić się, jaką książkę chcemy przygotować, gdyż po rozpoczęciu pracy trafimy na „Projekt”.
PROJEKT
Publisher, podobnie jak inne narzędzia, w których pracujemy nad wieloma plikami jednocześnie, zarządza nimi jako jednym projektem. Rozpoczynamy dialog z programem, wybierając jeden z trzech typów projektów. Komunikacja z aplikacją odbywa się tylko w języku angielskim, lecz nie będę przytaczał tutaj wszystkich poleceń, bo nie chodzi mi stworzenie instrukcji obsługi, a o pokazanie pewnego procesu. Wybranie konkretnego projektu decyduje o tym, jakiego typu książkę DAISY będziemy przygotowywać. Do dyspozycji jest:
• pierwszy projekt – audio, czyli książka mówiona z możliwością nawigacji taką, jaką przygotowano podczas tworzenia książki: na strony, na rozdziały,
• drugi projekt – z dokumentu – książki multimedialne, które składają się z tekstu i nagrania z nim zsynchronizowanego,
• trzeci projekt – prosty – tekstowe książki DAISY niezawierające nagrań. Nie można takich książek słuchać na większości odtwarzaczy sprzętowych (one nie potrafią poradzić sobie z tekstem). Można je odtwarzać na przeglądarkach programowych w komputerze, wyposażonym w funkcję czytania głosem syntetycznym. Należy zaznaczyć, iż nie są to książki nagrywane mową syntetyczną. Zaletą takiej książki jest jej bardzo mały rozmiar. Nie zajmuje setek kilobajtów, przez co można ją w bardzo łatwy sposób pobrać z sieci. Zawierają one tylko tekst i strukturę.
Przed wyborem konkretnego projektu, a tym samym typu książki, trzeba sobie odpowiedzieć na zasadnicze pytanie, dla kogo wykonuje się książkę? Należy przyjąć pewne zasady adaptacji, bo istotne jest to, aby z książki udało się pozyskać informacje.
[fot. Henryk Lubawy, Screener programu Publisher – Nowy projekt]
PRZYGOTOWANIE KSIĄŻKI AUDIO
Program Publisher jest na tyle rozbudowanym narzędziem, że można w nim bezpośrednio nagrywać pliki dźwiękowe, a nawet na bieżąco, podczas nagrywania, dokonywać synchronizacji nagrania z tekstem, o którym to procesie będzie mowa później.
Jednak zdecydowanie lepszą metodą jest nagranie plików dźwiękowych, korzystając z bardziej wyspecjalizowanego narzędzia do obróbki dźwięku. Tak też to się odbywa w Pracowni Biblioteki Książki Mówionej UAM, gdzie korzystamy z programu Sound Forge firmy Sony.
Jedną z zalet pracy z lektorami, szczególnie przy przygotowywaniu podręczników akademickich, jest możliwość prawidłowego odczytania obcojęzycznych wyrazów, pojęć czy nazwisk. Czasem warto zastanowić się nad etymologią wyrazów, bądź uzmysłowić sobie z jakiego języka pochodzą. Pracochłonność nagrywania tekstu wynika z faktu, iż pracują nam nim dwie osoby: lektor oraz osoba obsługująca system zapisu. Nigdy nie udaje się zrobić tego bezbłędnie. Najczęściej występujące błędy to przejęzyczenia, które, powtarzając nagranie, można poprawiać na bieżąco. Stąd jedna godzina nagrania wymaga często około półtorej do dwóch godzin pracy. Jednak każde nagranie wymaga ponownego przesłuchania i wyeliminowania wszelkich trzasków i zakłóceń, czyli czyszczenia. Ponadto, przynajmniej tak to się odbywa w PBKM, warto bardzo precyzyjnie ustalić czasy wszelkich przerw w nagraniu, przykładowo między zdaniami, do czego program do obróbki dźwięku świetnie się nadaje. Przydatność tej operacji zostanie uzasadniona później. Jednak tutaj pojawia się konieczność ponownego przesłuchania całego materiału, czyli kolejny „przebieg”.
W tym miejscu warto wspomnieć, że nagranie jest wykonywane jako monofoniczne, 22 kHz, 16 bitowe próbkowanie. Lepsze parametry nagrania powodują rozrost wynikowych plików dźwiękowych, a nie wnoszą zbyt wiele do jakości i zrozumiałości nagranego głosu. Zapis jest dokonywany w programie nagrywającym do plików WAV i takie pliki są przenoszone do Publisher.
[fot. Tsian, Zdjęcie przedstawia komputer z podłączonym mikserem, Podpis: W przypadku nagrywania głosu lektora, konieczne jest wsparcie osoby obsługującej system zapisu]
U nas wiąże się to z dosłownym przeniesieniem plików do innego komputera niż ten, na którym jest dokonywane nagranie. Przed dokonaniem operacji importu plików należy ustalić jeszcze, czy podczas importu ma być dokonywany automatyczny podział na zdania. Zdania są wykrywane na podstawie czasu przerw w czytaniu mierzonym w milisekundach. Domyślnie jest to 350 ms, ale przecież jest rzeczą oczywistą, że każdy lektor ma swoje własne tempo czytania, a z niego wynikają właśnie czasy przerw. Jeśli czas będzie niedopasowany do tempa czytania lektora, zdania mogą być źle pocięte. Przy zbyt krótkim czasie może nastąpić pocięcie zdań na poszczególne słowa, a przy zbyt długim na akapity. W tym miejscu pojawia się korzyść z normalizowania wszystkich przerw, jakie jest dokonywane podczas czyszczenia nagrania w PBKM. Tak więc, czas pracy włożony podczas obróbki dźwięku zaowocuje pewną oszczędnością w przyszłości. Teraz możemy dokonać importu plików z nagraniem do Publisher. Tu warto zaznaczyć, że gdybyśmy wczytali do program u plik dźwiękowy w formacie MP3, to i tak zostanie on rozkodowany do formatu WAV, na którym Publisher pracuje, co odbędzie się ze stratą jakości nagrania oraz czasu potrzebnego na tę operację.
Po imporcie pojawia się zasadniczy interfejs użytkownika. Na dole wyświetlana jest „fala” prezentująca przebieg nagrania, na której są widoczne znaczniki podziału na kolejne zdania. Część robocza, zawierająca tekst książki, widnieje nad „falą”. Dwa podstawowe narzędzia to edytor spisu treści oraz edytor htmlowy, przydatny w przypadku pełnych książek DAISY.
Program generuje podstawową strukturę książki, zakładając plik spisu treści i wszystkie pliki synchronizacyjne. Jednak, gdy nie przeprowadzimy automatycznego podziału na zdania, albo nie będzie on w pełni możliwy należy, odsłuchując całe nagranie, w odpowiednich miejscach na „fali” powstawiać znaczniki zdań. W przypadku przygotowywania książki tylko w wersji audio nawigacja po zdaniach może nie być aż tak istotna i niewielkie błędy są dopuszczalne, ale w przypadku przygotowania książek zawierających dokument tekstowy, o czym będzie mowa później, tę czynność należy wykonać bardzo sumiennie.
Spis treści jest generowany na podstawie nazwy książki i nazw poszczególnych plików z nagraniami. Jeśli nagrania zostały przygotowane w taki sposób, że każdy rozdział był zapisany w osobnym pliku to pracy jest stosunkowo niewiele. Należy w edytorze spisu treści nadać poszczególnym, automatycznie stworzonym nagłówkom, prawidłowe nazwy ich opisu. Jedynym problemem może być tutaj prawidłowy polski opis, gdyż np. pojawiają się trudności z wprowadzeniem literki „ł” poprzez kombinacje ALT – l. Dodatkowo w edytorze spisu treści musimy ustalić prawidłową hierarchię rozdziałów. Robi się to stosunkowo prosto, przesuwając odpowiednie nagłówki w górę lub w dół hierarchii rozdział – podrozdział.
Sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej, gdy nagranie całej książki zostało dokonane w jednym pliku dźwiękowym. Teraz nie tylko wszelkie operacje na projekcie zajmują więcej czasu, ale trzeba, odsłuchując nagranie, znaleźć i odpowiednio oznaczyć miejsca, gdzie znajdują się początki rozdziałów i wstawić odpowiednie znaczniki. Dopiero wówczas rozdziały pojawią się w spisie treści. Widać z tego, że odpowiednie zaplanowanie nagrania jest bardzo istotne.
Gdy już istnieje zasadnicza struktura książki, należy wprowadzić numerację stron. Możliwe jest wprowadzanie tak zwanych stron wirtualnych, nie mających nic wspólnego z prawdziwym podziałem oryginalnej, drukowanej książki. Wprowadza się je w określonych odstępach czasowych. Dopuszczalne jest to w przypadku beletrystyki. Jednak w przypadku przygotowywania podręcznika należy dokonać prawdziwego rzeczywistego podziału na strony. Operacja ta wymaga przesłuchania całego materiału i pracy z oryginalnym tekstem książki. Tu pojawia się pytanie o różne wydania tego samego tytułu. Przecież w wersji drukowanej, w zależności od wydania, rozmiar stron, a tym samym ich numeracja, może być inny. Jednak wersję cyfrową książki przygotowujemy zawsze na podstawie konkretnego wydania drukowanego, co będzie można odnotować w dalszym etapie pracy. Przyjrzyjmy się numerom stron, gdyż w standardzie DAISY istnieje kilka typów stron:
• normalne strony, czyli takie, które mają numerację,
• strony bez numeracji, czyli takie strony jak okładka, dane o wydawnictwie, tytuły kolejnych części czy rozdziałów. Na tych stronach numer w wersji drukowanej nie jest wpisywany a jednak mimo wszystko decydują one o kolejności i numeracji innych stron.
• strony specjalne, czyli takie, które mają numerację, ale nie są to liczby.
Niestety nie ma żadnej metody na zautomatyzowanie tej czynności. Należy odsłuchiwać nagranie i według drukowanego oryginału wstawiać znaczniki stron na „fali” uwidaczniającej przebieg nagrania. Znacznik strony zawsze wstawiamy na początku nowego zdania, czyli dokładnie tam gdzie widnieją znaczniki zdań. Jest więc inaczej niż w przypadku wersji drukowanej, gdzie przecież jedno zdanie bardzo często zaczyna się na jednej, a kończy na sąsiedniej stronie. W tej sytuacji trzeba nieustannie podejmować decyzje, na której stronie ma znaleźć się dane zdanie. Publisher wkłada odpowiednie informacje o numeracji do spisu treści. Trzeba przy tej czynności bardzo uważać, aby wszystkie strony miały nie tylko prawidłowe numery, ale i zostały wprowadzone w odpowiedniej kolejności. Niestety nie można pominąć żadnej z nich i próbować naprawić błędów później. Spowoduje to nieprawidłowe działanie mechanizmu przechodzenia do stron ze spisu streści.
W naszej pracowni lektor czyta numerację stron. W takiej sytuacji nie tylko należy wprowadzić w odpowiednich miejscach, w odpowiedniej kolejności ich znaczniki, ale i spowodować, aby można je było odsłuchiwać lub nie. Program Publisher umożliwia przygotowanie numerów stron jako elementów pomijalnych.
ELEMENTY POMIJALNE
Są one szczególnie przydatne w książkach naukowych. Technika ta umożliwia, w zależności od potrzeby lub upodobań czytelnika, odsłuchiwanie lub nie pewnych fragmentów książki. Elementami pomijalnymi lub opcjonalnymi, są w standardzie DAISY:
• przypisy,
• uwagi na marginesie,
• notatki producenta, zaś poza standardem numeracja stron. Wobec tego, aby nie tylko działał mechanizm umożliwiający skok do odpowiedniej strony ze spisu treści, ale aby można było odsłuchiwać lub nie numer strony, każdy fragment nagrania, w którym lektor czyta stosowny numer, należy odszukać, zaznaczyć na „fali” przebiegu nagrania i wykonać na nim odpowiednie polecenie, zamieniające go na element opcjonalny. Jest to kolejne czasochłonne działanie.
Podobna sytuacja zachodzi, gdy mamy do czynienia z, występującymi w podręcznikach akademickich, przypisami. Wtedy ponownie należy odsłuchać nagranie i wstawiać znaczniki wskazujące na miejsce, z którego ma następować w głównym tekście przeskok do treści przypisu. Sama treść przypisu może być nagrana w tym samym pliku, w którym jest treść rozdziału. W tej sytuacji nie tylko należy ten fragment zaznaczyć w odpowiedni sposób w nagraniu, ale i w jego wnętrzu usunąć znaczniki zdań. Treść przypisu dla programów odtwarzających DAISY musi być widoczna jako jedno zdanie, aby mechanizm elementu pomijalnego zadziałał prawidłowo, nawet wówczas, gdy faktycznie składa się on z wielu zdań. Możliwe jest również zaimportowanie nagrań z treścią przypisu w postaci osobnych plików i domontowanie ich do struktury książki w ściśle wskazanym miejscu. To jednak, podobnie jak przy nagrywaniu rozdziałów, wymaga odpowiedniego zaprojektowania nagrań. Przypisów jest zdecydowanie więcej niż rozdziałów, a ponadto ich treść praktycznie znajduje się w ich wnętrzu, więc takie przygotowanie nagrań wymaga z kolei poświęcenia czasu na ich wyszukanie i zaprojektowania nagrań, choćby w taki sposób, aby nie pogubić się w nazwach plików.
Tak więc, przygotowanie książki naukowej z odpowiednimi przypisami wymaga kolejnego przerobienia całego materiału, kolejnego „przebiegu”.
Wszystkie powyższe czynności mogą trwać wiele godzin, dni a nawet tygodni zanim zostanie przygotowany materiał do całej książki. Na szczęście program Publisher zapewnia bezpieczeństwo pracy, tworząc kolejne kopie projektu. Jest to szczególnie ważne przy wykonywaniu operacji, które mogą skutkować nieodwracalnymi zmianami. Zawsze można sięgnąć do zapisanej poprzedniej wersji plików roboczych.
Gdy już istnieje prawidłowo przygotowana struktura książki, przystępujemy do tworzenia końcowej wersji książki. Przedtem jednak wymaganą czynnością jest wprowadzanie opisu bibliograficznego. W odpowiednim oknie dialogowym modyfikujemy i wprowadzamy metadane, takie jak: tytuł książki, wydawnictwo, imię i nazwisko autora, rok wydania, ISBN, dane lektora i miejsce opracowania książki DAISY. To właśnie w tym miejscu zaznacza się na podstawie jakiego wydania drukowanego została opracowana książka cyfrowa. Niektóre dane są konieczne a inne zależą od naszej decyzji. Program umożliwia import tych danych z zewnętrznego pliku tekstowego, co może być bardzo przydatne, jeżeli przez ten fragment procesu przygotowywania książki będziemy musieli przechodzić wiele razy z powodu błędów, których ujawnienie jeszcze przed nami.
[fot. Henryk Lubawy, Screener programu Publisher – interface użytkownika]
[fot. Henryk Lubawy, Screener programu Publisher – wprowadzanie metadanych]
Tworzenie ostatecznej wersji książki
W tym procesie dokonywane jest sprawdzenie, pod względem zgodności z formatem DAISY, poprawności przygotowanych plików, usuwane są z projektu niepotrzebne pliki i znaczniki, a także odbywa się kodowanie plików z nagraniami do formatu MP3 o zadanych parametrach.
Wykonanie tych czynności jest poprzedzone ustawieniem wszystkich parametrów w odpowiednim oknie dialogowym. Ustalamy tutaj nie tylko nazwę katalogu, w którym ma zostać zapisana ostateczna wersja książki, parametry kodowania plików MP3, ale i standard DAISY, w jakim książka ma być zapisana. W programie Publisher można przygotować dwa typy książek DAISY. W wersji 2.0 i 3.0. Domyślnie wybrana jest DAISY 2.0 i w takim formacie należy książki przygotować, gdyż większość istniejących na rynku przeglądarek i odtwarzaczy sprzętowych obsługuje ten właśnie standard.
KSIĄŻKA MULTIMEDIALNA
Tego rodzaju format daje możliwość słuchania nagrania i równoczesnego śledzenia jego treści na ekranie. Odczytywany tekst jest podświetlany. Aby tak mogło się dziać, należy przeprowadzić proces synchronizacji tekstu z nagraniem. Przygotowanie części audio przebiega praktycznie w identyczny sposób, jak było to już omówione. Istotne jest odpowiednie przygotowanie tekstu do synchronizacji. Oczywiście sposobu przygotowania samego tekstu nie będę tutaj opisywał, gdyż jest to najczęściej kwestia skanowania i poprawiania tak uzyskanych dokumentów.
Synchronizacja wymaga ponownego „przebiegu” całej treści książki, a więc i poświęcenia temu odpowiedniej liczby godzin pracy. Istotne dla dalszej obróbki jest to, że dokumenty tekstowe muszą być przygotowane w postaci plików HTML.
Wczytane pliki z tekstem należy podzielić na fragmenty, odpowiednie do podświetlenia. Na szczęście program może automatycznie dokonać tego podziału. Następuje on według reguł opisanych w pliku konfiguracyjnym, definiującym znaki, po których ma być dokonywany. Możemy przykładowo zdefiniować taki znak jako „.” [kropka], „!” [wykrzyknik] „,” [przecinek]. Po każdym z tych zdefiniowanych znaków należy jeszcze zaznaczyć, czy spacja, łamanie linii lub koniec paragrafu mają być również brane pod uwagę. W zależności od zaznaczonych znaków przeprowadzony zostanie podział na zdania lub całe paragrafy. Sposób podświetlania musimy wybrać w zależności od charakteru książki. Wielokrotnie należy przyglądać się w specjalnym oknie proponowanemu sposobowi podziału po to, aby dobrać wszystkie kombinacje znaków i dwuznaków przed wygenerowaniem ostatecznego nieodwracalnego podziału tekstu. Jednak mimo możliwości podglądania proponowanych podziałów, efekt końcowy zawiera bardzo wiele błędów. Należy cały tekst przejrzeć, wyszukać nieprawidłowo podzielone fragmenty tekstu, odpowiednio je zaznaczyć i dokonać podzielenia zbyt długich zdań lub połączenia zbyt krótkich. Podział automatyczny jest nieprawidłowy np. w sytuacji, gdy fragmenty tekstu są pogrubione lub pochylone. Wszystkich błędnych sytuacji nie sposób tu wymienić. Tak czy inaczej, wymaga to przejrzenia i dokładnego poprawienia całego dokumentu. Pojawił się kolejny „przebieg”.
Jeszcze tylko przygotowanie ewentualnych ilustracji, których zamieszczenie jest możliwe w tej wersji książek DAISY. To osobna praca w programie graficznym nad ewentualnym poprawieniem jakości lub powiększeniem ilustracji. Sam Publisher zapewnia jedynie możliwość wprowadzenia alternatywnego opisu wykorzystując element opcjonalny „Uwaga producenta”.
Gdy już wszystkie pliki są odpowiednio podzielone i wprowadzone do spisu treści, numeracja stron umieszczona nie tylko w plikach audio, ale i tekstowych, należy przeprowadzić proces synchronizacji. Ponownie trzeba poświęcić czas na całą książkę od początku do końca. Pojawia się kolejny „przebieg”. Tu jednak wprawny operator może synchronizować jedną godzinę nagrania z tekstem w ciągu około pół godziny pracy.
Jeśli w procesie walidacji nie zostaną wskazane błędy i nie trzeba będzie jednego z wymienionych „przebiegów” powtórzyć, pozostaje już tylko wprowadzanie danych bibliograficznych i wygenerowanie końcowej wersji książki.
MOWA SYNTETYCZNA
Publisher umożliwia tworzenie książki, w której pliki dźwiękowe generowane są mową syntetyczną. W czasie przygotowywania nagrania można wykorzystać dwa różne syntezatory tak, aby nazwy rozdziałów i ich treść były czytane innym głosem. Cały proces tworzenie struktury książki, wprowadzania odpowiednich elementów do spisu treści wymaga ręcznej, żmudnej pracy. Rzetelność producenta takiego nagrania wymaga, aby je całe odsłuchać i poprawić wszystkie miejsca, w których syntezator nie jest w stanie poradzić sobie z wymową, co w książce naukowej zdarza się nader często. Wprowadzanie takich drobnych nagrań z prawidłową wymową może być równie żmudne i pracochłonne, jak praca z lektorem.
DOSKONAŁOŚĆ NARZĘDZIA
Wspominałem już, że bywają problemy z wprowadzeniem polskich liter do tekstu. To nie jedyna przeszkoda, na jaką możemy napotkać podczas pracy. Program Publisher czasami nie reaguje na polecenia z klawiatury lub reaguje po bardzo długim czasie, mimo, że jest uruchomiony na bardzo wydajnym komputerze. Czasem wyjście z edytora htmlowego w celu wykonania jakiejś operacji na właśnie odszukanym i zaznaczonym fragmencie tekstu skutkuje przeniesieniem się na początek całego dokumentu, a nie, jak należałoby oczekiwać, w miejsce, z którego wykonaliśmy wywołanie. Konieczne jest więc żmudne przewijanie całego dokumentu do miejsca, na którym się uprzednio zatrzymaliśmy.
Te i inne czynniki powodują, że czas pracy poświęcony na dobre przygotowanie książki DAISY się wydłuża. Mimo wad, program jest najdoskonalszym narzędziem, umożliwiającym przygotowanie książki naukowej czy podręcznika akademickiego, dostępnym na rynku.

*Autor jest samodzielnym specjalistą ds. sprzętu i oprogramowania wspomagającego dla osób niepełnosprawnych z uszkodzeniem narządu wzroku na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, konsultantem wielu działań w zakresie technologii dostępowych dla osób niewidomych.

Partnerzy

 Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego                     Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Back to top