Oczy, w źrenicy których odbija się logo Google
Zdjęcie, Gerd Altmann, Pixabay

O tym, że tekst zawsze powinien pozostać tekstem nikogo przekonywać nie trzeba. Niestety żyjemy w takich czasach, że nawet i treść tekstowa bardzo często publikowana jest w Internecie w formie graficznej, która dla niewidomych użytkowników jest niedostępna. Prym w tym wiodą media społecznościowe a w szczególności Facebook, ale i na różnych stronach internetowych również możemy spotkać się z sytuacją, w której ktoś wstawił skan, zamiast tekstu. W takich sytuacjach może pomóc przeglądarka Google Chrome i jej nowa funkcja.

Pobieraj opisy obrazów z Google

Każdy, kto używa przeglądarki Chrome warto, by zajrzał do menu kontekstowego tego programu. Od jakiegoś czasu może zobaczyć tam opcję, której nazwa brzmi bardzo obiecująco. „Pobieraj opisy obrazów z Google” to nowa pozycja, która pozwoli nam poradzić sobie z częścią niedostępnych grafik. Po wybraniu tej pozycji menu możemy zdecydować, czy opisy mają być pobierane zawsze, czy tylko ten jeden raz. W tym drugim przypadku zostaniemy lojalnie ostrzeżeni, że grafiki będą przesyłane na zewnętrzny serwer.

W czym w praktyce pomoże ta funkcja?

Z pewnością możemy ją traktować jako podręczny OCR. Może nie jakiś bardzo dokładny, ale jednak. Początkowo, w testowych kompilacjach Chrome oprócz tekstu rozpoznawane były także obiekty i różnego rodzaju sceny przedstawiane na grafikach, jednak przynajmniej na razie zostało to wyłączone, być może ze względu na zbyt małą dokładność. Dodatkowo, należy pamiętać o tym, że rozpoznane zostaną tylko te grafiki, do których nie został przypisany tekst alternatywny w tzw. Znaczniku Alt. Jeśli zatem obrazek posiada jakikolwiek opis alternatywny, nie jesteśmy w stanie, przynajmniej w prosty i intuicyjny sposób wymusić rozpoznania go przez Google. Funkcja z pewnością może przydać się do wyciągania tekstów z grafik zamieszczanych na Facebooku, w innych miejscach jej użyteczność jest znacznie mniejsza.