W ostatnich latach poczta Polska otwiera się na klientów z różnymi niepełnosprawnościami. Z informacji które uzyskałem od jej rzeczniczki Justyny Siwek wynika, że konsekwentnie dostosowywane są budynki i uruchamiane kolejne usługi. Jak to więc możliwe że np z opcji obsługi w miejscu zamieszkania korzysta zaledwie 27 tysięcy osób w blisko czterdziestomilionowym kraju? Czy znamy przysługujące nam prawa? Co przy wysłaniu listu lub paczki może być ułatwieniem a co przeszkodą? Przyjrzyjmy się temu zagadnieniu?

Chcesz wysłać list nie musisz iść na pocztę. Listonosz przyjdzie do ciebie.

Tak właśnie w skrócie wygląda usługa obsługi w miejscu zamieszkania. Dedykowana jest osobom niewidomym a także poruszającym się na wózkach. Jeżeli napisaliście list i zastanawiacie się jak go wysłać wystarczy, że chwycicie za słuchawkę telefonu i zadzwonicie do dowolnej placówki zgłaszając potrzebę wysyłki. Placówka ma obowiązek poinformować tą która znajduje się najbliżej waszego miejsca zamieszkania ale uwaga usługa jest realizowana na wniosek zainteresowanego więc żeby z niej skorzystać musicie przynajmniej raz pojawić się w placówce i zostać wpisani do specjalnego rejestru. Kiedy już się w nim znajdziecie to listonosz będzie do was przychodził i  zarówno odbierał wasze przesyłki jak i dostarczał bez wrzucania do skrzynki aviso wszystkie listy adresowane do was. W przypadku osób niewidomych pojawia się jeszcze jeden problem. Owszem przyjdzie do was listonosz i chętnie zabierze list czy paczkę. Nie ma jednak obowiązku pomagać wam w wypełnianiu adresu. To czy się na to zdecyduje zależy wyłącznie od jego dobrej woli. Jak więc widzicie droga waszej paczki może być wyjątkowo kręta i wyboista.

Z komputera nie skorzystasz

Problem dostępności usług pocztowych nie dotyczy tylko osób z niepełnosprawnością wzroku. Moja koleżanka od urodzenia osoba z dziecięcym porażeniem mózgowym tak opowiada o swojej wizycie na poczcie.
Kiedy wjechałam do budynku pomyślałam, że pierwsza bariera pokonana. Przynajmniej mogę normalnie wejść, bo jest zrobiony podjazd. wiedziałam jednak, że będę potrzebowała pomocy urzędniczki w zaadresowaniu listu, ponieważ mam na tyle niesprawne ręce, że nie jestem w stanie zrobić tego samodzielnie. Podjechałam DO OKIENKA I POPROSIŁAM O POMOC. Ja niczego nie  mogę za panią wypełniać usłyszałam w odpowiedzi. Próbując ratować sytuację spytałam czy mogę odpowiedni adres wpisać na komputerze. Z komputera korzystać mogą tylko pracownicy- brzmiała kategoryczna odpowiedź urzędniczki. W końcu pomógł mi jeden z klientów ale gdyby nie jego uprzejmość przegrałabym starcie z pocztą polską podsumowuje Agata.

Darmowe przesyłki dla osób niewidomych?

Jeśli już rozwiążecie problem zaadresowania listu i wysyłacie go do innej osoby niewidomej, biblioteki  bądź organizacji działającej na rzecz osób niewidomych to przesyłka będzie dla was darmowa. Rzecznik poczty polskiej Justyna Siwek zapewnia:(Spółka oferuje szereg usług które są adresowane bezpośrednio do osób niepełnosprawnych. Na podstawie artykułu 26 ustawy prawo pocztowe  poczta Polska realizuje obowiązek nieodpłatnego przyjmowania do obrotu pocztowego przesyłek nadawanych przez osoby niewidome lub adresowanych do nich. Poczta podobnie postępuje w przypadku korespondencji adresowanych do bibliotek lub organizacji osób niewidomych i ociemniałych lub nadawanych przez nie. Listę podmiotów wyznaczonych do nieodpłatnego nadawania przesyłek określa minister rodziny pracy i polityki społecznej wspólnie z ministrem kultury i dziedzictwa narodowego.) Rzeczniczka  dodaje także że w ostatnich trzech latach wzrosła liczba paczek i listów nadawanych przez osoby niewidome lub adresowanych do nich. W 2016 roku było to 87 tysięcy listów i 15 tysięcy paczek a w 2019 już ponad 100000 listów i ponad 16 tysięcy paczek. Co jednak z tymi którzy prowadząc aktywne niezależne życie po prostu wchodzą do budynku poczty i chcą nadać paczkę?
Dostępność zależy od urzędnika.
Taka właśnie sytuacja przytrafiła się mi osobiście kiedy przed świętami chciałem wysłać paczkę do przyjaciółki mieszkającej w innym mieście. Podszedłem do okienka i wyjaśniając że jestem osobą niewidomą poprosiłem urzędniczkę o pomoc w wypełnieniu odpowiednich kwitów. Ta początkowo wyraziła zgodę ale na wszelki wypadek poszła zapytać kierowniczki. Kierowniczka używając konspiracyjnego szeptu tak abym przypadkiem jako osoba z naturalnie wyostrzonym słuchem-co za głupi stereotyp-nic nie usłyszał zakazała jej udzie”lania mi pomocy. Gdyby nie uprzejmość stojącej za mną w kolejce klientki nie byłbym w  stanie skorzystać z usług poczty polskiej. Po powrocie do domu wysłałem więc maila do rzeczniczki poczty polskiej z zapytaniem jakie są procedury w takiej sytuacji:Przepisy nie wskazują obowiązku udzielenia pomocy przez pracownika poczty osobie niewidomej przy wypełnieniu np adresu na paczkę. Nie ma także przepisów które pomimo ryzyka związanego z realizacją takiej prośby zabraniałyby pracownikowi poczty udzielenia pomocy w jej realizacji. Taka pomoc może być wyświadczona np na podstawie kanonu dobrych praktyk czy też wartości promowanych przez pocztę polską-odpowiedziała pani rzecznik. Dopytywana o jakie ryzyko ze strony pracownika chodzi stwierdziła, że o skargi lub zażalenia zgłaszane przez klientów jeśli np adres zostałby źle wypełniony. Co jednak ciekawe ta sama urzędniczka która nie mogła mi pomóc wypełnić papierowego kwitka dokładnie minutę później wklepywała ”te same dane w komputer. Tu już jak widać ryzyka błędu nie dostrzeżono. Podsumowując aktywna osoba niewidoma lub poruszająca się na wózku chcąca jak każdy skorzystać z poczty jest zależna od empatii i dobrego humoru urzędnika a ten w dziewięciu przypadkach na dziesięć woli zaoszczędzić sobie wysiłku.

Partnerzy

 Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego                     Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Back to top