Zabawę czas zacząć

Rynek sprzętu przeznaczonego dla osób niewidomych oferuje obecnie całą gamę notatników i urządzeń brajlowskich, wyposażonych w szeroki zakres różnorakich funkcji. W niniejszym artykule omówię pokrótce jeden z takich sprzętów, a mianowicie notatnik brajlowski IBAI (Intelligent Braille Audio Interface), wyprodukowany przez firmę E.C.E. Jak sama nazwa wskazuje, IBAI posiada szereg rozmaitych, mniej lub bardziej doprecyzowanych, możliwości jego wykorzystania. Nie będę skupiać się tu na robieniu za jego pomocą prostych notatek czy odtwarzaniu książek, gdyż funkcje te można spotkać właściwie we wszystkich urządzeniach tego typu. Omówię za to kilka innych aspektów, które wyróżniają IBAIa spośród podobnych urządzeń na rynku.
Na początek pragnę zaznaczyć, że wszystkie opisywane przeze mnie funkcje obsługiwane są za pomocą skrótów klawiszowych, których nie będę szczegółowo omawiać, gdyż można zapoznać się z nimi czytając instrukcję obsługi IBAIa zamieszczoną na stronie producenta pod poniższym linkiem:
https://www.ece.com.pl/download/ibai/Instrukcja%20obs%C5%82ugi%20IBAI%20V7_0.htm.
Należy również dodać, iż notatnik ten został wyposażony wyłącznie w klawiaturę brajlowską, na której bazują wszystkie skróty, toteż do jego używania wymagana jest znajomość alfabetu Braille’a.
Tym, co najbardziej urzekło mnie w IBAIu jest aspekt rozrywkowy; pozwolę więc sobie na początek opisać kilka moich ulubionych form spędzania wolnego czasu, jakimi możemy się dzięki niemu cieszyć. W dalszej części artykułu, pokrótce opowiem o dwóch ciekawych możliwościach zastosowania tego notatnika na co dzień.

Gry tradycyjne i mniej znane

IBAI posiada kilka różnych gier, będących adaptacją dobrze znanych i lubianych planszówek jak również mniej może znanych gier pamięciowych czy strategicznych. Wszystkie one są oczywiście skonstruowane tak, aby mogły być w stu procentach dostępne do użytku przez osoby niewidome. Jest to o tyle istotne, że tradycyjne formy niektórych z tych gier nie są dla nas w żaden sposób przystosowane.

Bitwa morska.

Ta klasyczna, popularna wśród osób widzących gra, znana jest lepiej pod nazwą “statki”. Niestety, my, niewidomi, nie jesteśmy w stanie rozrysować planszy ze statkami, stała się więc ona dla mnie osiągalna dopiero po tym, gdy producent IBAIa zaproponował jej dźwiękowy odpowiednik. Gra polega oczywiście na zatopieniu wszystkich statków przeciwnika; wygrywa ten, kto zrobi to szybciej. Można w nią grać z drugą osobą lub znów samotnie, z IBAIem. Plansza jest morzem, podzielonym na sto pól, od A1 do J10. Za pomocą klawiatury możemy wybrać konkretne pole, na którym oddamy strzał licząc na to, iż znajduje się tam statek przeciwnika. Oczywiście oddanie strzału jest sygnalizowane odpowiednim dźwiękiem, istnieją też różne inne dźwięki informujące nas m.in. o tym, czy zatopiliśmy statek przeciwnika, czy spudłowaliśmy, czy dane pole zawiera trafiony statek lub czy zostało już przez nas ostrzelane. Osobiście muszę stwierdzić, że dźwięk strzału, plusk wody i krzyki mew wykorzystane w tej grze są naprawdę klimatyczne i przyjemne dla ucha. Co prawda bitwa morska trwa zwykle dosyć długo, jednak dla mnie niejednokrotnie okazała się miłą formą zabicia wakacyjnej jak również codziennej nudy.

Sudoku.

Sudoku to kolejna gra, której tajniki poznałam dopiero po ukazaniu się jej wersji na IBAIa. Plansza tej gry posiada 9 wierszy i 9 kolumn; dodatkowo, podzielona jest jeszcze na mniejsze kwadraty o wymiarach 3 na 3 pola, zwane blokami. Mamy po trzy takie bloki w trzech wierszach. Przyznaję, że trochę trudno jest wyobrazić to sobie przestrzennie, jednak najważniejszy jest fakt, iż w każdym polu planszy znajduje się jedna cyfra z zakresu od 1 do 9. Jednakże, plansza wypełniona jest tylko częściowo; pozostałe, puste pola musimy uzupełnić sami, wpisując w nie brakującą cyfrę, oczywiście również z zakresu od 1 do 9. Naszym zadaniem jest zrobić to tak, aby cyfry nie powtarzały się w żadnym wierszu, żadnej kolumnie ani żadnym z mniejszych bloków. Odpowiednie dźwięki informują nas, czy i ile razy wpisana przez nas cyfra się powtórzyła. Jeśli więc usłyszymy piszczący dźwięk, musimy zamienić cyfrę w danym polu na inną. Istnieje również dźwięk sygnalizujący, że pole jest puste i trzeba coś w nie wpisać. Możemy również korzystać z podpowiedzi: po naciśnięciu odpowiedniej kombinacji klawiszy dowiemy się, czy wpisaliśmy poprawne cyfry oraz której z cyfr nam w danym miejscu brakuje. Rozgrywka ma kilka stopni trudności, od 0 do 6; im wyższy stopień trudności, tym więcej pustych pól na planszy. Na początku gry zostaniemy poproszeni o wybranie stopnia trudności. Jak można wnioskować z opisu, sudoku to bardzo skomplikowana łamigłówka. Mnie samej udało się jak dotąd pokonać zaledwie dwa pierwsze stopnie trudności, lecz wciąż próbuję. Gra ta jest nie tylko ciekawą formą relaksu, ale również doskonałym ćwiczeniem koncentracji, wyobraźni przestrzennej i pamięci.

Jaka to liczba?

Kolejnym sposobem na ćwiczenie naszej pamięci jest gra typu mastermind, nazwana “jaka to liczba”. Polega ona na odgadnięciu w odpowiedniej kolejności kilku wylosowanych przez IBAIa liczb z określonego zakresu. Wszystko zależy od stopnia trudności, wybieranego na początku gry; im wyższy poziom, tym szerszy zakres liczbowy i tym więcej cyfr do odgadnięcia. O poprawnych i błędnych odpowiedziach możemy być informowani wedle wyboru: komunikatem głosowym bądź dźwiękowym. Po dokonaniu wyboru stopnia trudności, usłyszymy dźwięk rzutu kostką tyle razy, ile cyfr mamy odgadnąć, a następnie możemy już wpisywać rozwiązanie. IBAI poinformuje nas, ile poprawnych cyfr wpisaliśmy i ile z nich znajduje się we właściwych miejscach. Uzbrojeni w tę wiedzę, możemy podejmować kolejne próby rozwiązania zagadki. Mamy nieograniczoną ilość podejść, jednak ostateczne zadanie polega na tym, aby odgadnąć wszystkie cyfry we właściwej kolejności, przy jak najmniejszej liczbie prób. Na koniec gry usłyszymy, ile prób wykonaliśmy. Chociaż “jaka to liczba” jest grą dla jednej osoby, mój partner i ja lubimy czasem zagrać w nią wspólnie rywalizując o to, kto sprawniej odgadnie swoją zagadkę.

Dodatkowo, mamy jeszcze do wyboru gry logiczne, takie jak układanka i muzyczne puzzle, a także strategiczne: pole minowe oraz labirynt. Nie ukrywam jednak, że te ostatnie omijam szerokim łukiem, ponieważ wymagają one wysoce rozwiniętej wyobraźni przestrzennej, której, z żalem przyznaję, w znacznej mierze mi brakuje.
Warto w tym miejscu zauważyć, że wszystkie wspomniane przeze mnie gry pojawiały się stopniowo, być może więc ukaże się jeszcze coś nowego.

IBAI od strony praktycznej

Oprócz opisanych wyżej sposobów na relaks i dobrą zabawę, IBAI posiada także kilka funkcji, które mogą ułatwić użytkownikowi wykonywanie codziennych obowiązków.

Bluetooth – łączność uniwersalna

IBAI oferuje możliwość podłączenia go do innych urządzeń za pomocą łączności bluetooth, nie odnosi się to jednak wyłącznie do komunikacji z bezprzewodowymi słuchawkami czy głośnikami. Notatnik ten może również zostać podłączony jako klawiatura do laptopa, tableta czy telefonu. Współpracuje zarówno z systemem Windows, Android jak i IOS co sprawia, że możemy cieszyć się pracą na niewielkiej brajlowskiej klawiaturze bez względu na to, jaki sprzęt posiadamy. Po podłączeniu naszego urządzenia do IBAIa i wybraniu pracy w trybie klawiatury, zostaniemy poproszeni o dokonanie wyboru układu klawiszy – inny układ obowiązuje dla systemu Windows, inny dla systemu Android, jeszcze inny dla IOS. W każdym z tych układów istnieją różne skróty klawiszowe, których wykaz również znajduje się w instrukcji obsługi IBAIa. Po wybraniu odpowiedniego układu, możemy już sterować naszym komputerem czy telefonem z poziomu klawiatury IBAIa. Dodatkowo, ten wielofunkcyjny notatnik oferuje możliwość podłączenia kilku urządzeń jednocześnie. Przełączanie się między nimi przebiega szybko i sprawnie, dzięki czemu możemy obsłużyć większość naszych elektronicznych gadżetów za pomocą jednej tylko klawiatury, nie ruszając się z miejsca. Funkcja ta może być niezwykle użyteczna szczególnie dla tych osób, którym pisanie długich wiadomości na dotykowym ekranie smartphone’a bądź korzystanie z klawiatury laptopa z różnych względów sprawia trudność.

Czasomierz inny niż wszystkie

Kolejną niewątpliwą zaletą IBAIa jest posiadanie własnej, autorskiej wersji czasomierza. Wśród wszystkich innych minutników i stoperów wyróżnia go fakt, iż można w nim oprogramować tak zwane “zadania”, czyli dowolne odcinki czasu, jaki zamierzamy poświęcić na wykonywaną czynność. Każde zadanie może składać się z pomniejszych etapów o różnych długościach. Po włączeniu czasomierza i wybraniu opcji “nowe zadanie”, musimy najpierw podać jego nazwę i krótki opis informujący mniej więcej, czego będzie dotyczyło. Następnie przystępujemy do dodania pierwszego etapu. Podajemy komunikat początkowy, który będziemy chcieli usłyszeć przy rozpoczynaniu etapu. Potem określamy długość czasu potrzebnego do wykonania etapu, a później ustalamy, czy sygnał oznaczający zakończenie etapu ma być pojedynczym, krótkim piknięciem czy też ciągłym dźwiękiem odgrywanym dopóty, dopóki sami go nie zatrzymamy. W drugim przypadku musimy też podać komunikat końcowy, wypowiadany przy zakończeniu etapu. Później określamy, ile razy etap pierwszy ma się powtarzać; jeśli chcemy, by powtórzył się tylko raz, wpisujemy cyfrę 1, natomiast jeśli powtórzeń ma być więcej, wpisujemy ich liczbę. Teraz zostaniemy spytani, czy chcemy dodać do naszego zadania kolejny etap. Jeśli tak, musimy znów podać komunikat początkowy, czas trwania, liczbę powtórzeń itd. Po dodaniu wszystkich interesujących nas etapów, musimy jeszcze określić, ile razy nasze zadanie ma się powtórzyć jako całość. Na tym kończymy całą procedurę i zapisujemy zadanie, które odtąd znajduje się na liście zadań w czasomierzu. Choć wszystko to wydaje się dosyć skomplikowane, tworzenie własnych zadań jest nader przydatne zwłaszcza przy wykonywaniu czynności wymagających dokładnie zdefiniowanych odcinków czasu, gdy nie mamy możliwości ustawiania minutnika za każdym razem od nowa. Czasomierz IBAIa może znaleźć zastosowanie w wielu zajęciach domowych. W naszej kuchni przydaje się np. podczas przygotowywania kotletów jajecznych, które muszą być smażone po trzy minuty z każdej strony. Mój partner używa go również do opracowywania odpowiadających własnym potrzebom treningów na stepperze.

Warto czy nie?

IBAI to dość nietypowe, wielofunkcyjne urządzenie, które można nabyć za rozsądną cenę. Warto też wspomnieć, iż jest ono niewielkie i dosyć poręczne, wobec czego bez trudu można zabrać je ze sobą w podróż i korzystać z niego poza domem. Musimy jednak pamiętać, że wejście do gniazda ładującego IBAIa nie koresponduje z większością współcześnie używanych kabli ładujących; jeśli zatem chcemy ładować baterię z dala od miejsca zamieszkania, nie obejdzie się bez sporych rozmiarów zasilacza, który otrzymujemy w komplecie z notatnikiem. Opisywane przeze mnie urządzenie ma oczywiście swoje wady, jest też jednak bogate w różne formy rozrywki i posiada kilka praktycznych funkcji, mogących ułatwić codzienność osobie niewidomej. IBAI może okazać się przydatny osobom kreatywnym, elastycznym i dobrze obeznanym z nowoczesną technologią.

Partnerzy

 Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego                     Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Back to top