Odkąd firma Olympus przestała oferować dyktafony z wbudowanym przewodnikiem głosowym na rynku dostępnych dla niewidomych tego typu urządzeń powstała spora luka. Część osób próbowała nauczyć się bezwzrokowej obsługi dostępnych w sprzedaży rejestratorów najczęściej marek Zoom lub Roland. Jednak modele najbardziej przyjazne w obsłudze wyuczanej na pamięć też stopniowo zniknęły z rynku. Na szczęście firma Zoom wyszła jakiś czas temu naprzeciw potrzebom użytkowników z dysfunkcją wzroku i wypuściła serię Essential swoich najpopularniejszych urządzeń. Cechuję się ona wbudowanym przewodnikiem głosowym pozwalającym na podstawową obsługę sprzętu bez użycia wzroku. Pojawiła się w ten sposób również nadzieja, że bardziej zaawansowane urządzenia firmy także dostaną podobne udogodnienia. Firma Zoom to bowiem producent wielu interesujących urządzeń przeznaczonych dla muzyków, podcasterów i zwyczajnych pasjonatów rejestrowania dźwięku. Ja jakiś czas temu zakupiłem na własne potrzeby środkowy model z serii Essential, mianowicie rejestrator ręczny Zoom H4E. W niniejszej krótkiej recenzji postaram się przedstawić przede wszystkim wygląd i najważniejsze aspekty użytkowania tego właśnie modelu. Jego cena na dzień dzisiejszy oscyluje w okolicach 800zł (239 euro na stronie producenta). Wybór danego urządzenia ze wspomnianej serii Essential sprowadza się głównie do ilości kanałów dźwięku, które będziemy chcieli rejestrować. Dlatego jednej osobie z powodzeniem wystarczy model H2E, a inna uzna że H6E to wciąż za mało i skieruje swoją uwagę na serię Podtrak czy ofertę zupełnie innego producenta. Szczegółowe specyfikacje wszystkich modeli można znaleźć pod linkiem na końcu artykułu, a tymczasem przyjrzyjmy się H4E.
Wygląd i budowa
Przyznam, że w pierwszej chwili gdy wyjąłem rejestrator Zoom H4E z pudełka wydał mi się on bardzo toporny. Urządzenia z którymi wcześniej miałem do czynienia jak Zoom H5N cechowały znacznie bardziej opływowe kształty lub jak to miało miejsce w przypadku rejestratorów Olympus były znacznie mniejsze. Najwyraźniej w tym przypadku obudowa urządzenia ma jasno wskazywać na jego półprofesjonalne przeznaczenie.

Rejestrator zbudowany został z twardego matowego plastiku i sprawia wrażenie bardzo zwartego, po prostu solidnego sprzętu. Urządzenie ma formę sześcianu o ściętych rogach zarówno w płaszczyźnie poziomej jak i pionowej. Trudno mi dokładnie opisać jego kształt, lecz w dłoni urządzenie sprawia wrażenie dużego i ciężkiego.
Na spodzie znajdują się gniazda combo XLR z metalowymi blokadami wtyków. Tył to zaślepka komory na baterie, trzy gumowe nóżki i gwint ¼ cala do zamontowania H4E na statywie, a górę wieńczą wbudowane na stałe mikrofony w układzie XY.
Lewy bok urządzenia to kolejno od góry wejście liniowe w postaci złącza mini jack, wyjście słuchawkowe w takim samym formacie, pokrętło regulacji głośności osadzone w niewielkim zagłębieni oraz klapka, pod którą znajduje się slot na kartę pamięci microSD.
Analogicznie idąc wzdłuż prawej krawędzi znajdziemy suwak włącznika z blokadą klawiatury „hold”, złącze odbiornika Bluetooth pod gumową zaślepką, którą niestety łatwo zgubić, złącze USB-C oraz w symetrycznym do lewej strony zagłębieniu główne pokrętło sterowania wraz z klawiszem OK.
Front urządzenia to oczywiście wyświetlacz, pod którym znajdziemy na środku ważny klawisz „Mixer”, pod nim zestaw przycisków do obsługi nagrywania i odtwarzania oraz trzy klawisze wyboru aktywnych wejść i wbudowanych mikrofonów. Wszystkie przyciski po za centralnie wkomponowanym okrągłym klawiszem „Rec” są gumowe, małe i średnio wygodne. Jak dla mnie klawisz nagrywania również mógłby mieć bardziej wyczuwalny skok , bo przy wyłączonych sygnałach dźwiękowych trudno czasem się zorientować czy nagrywanie się rozpoczęło.
By dopełnić opisu dodam tylko, że do kontroli odtwarzania służą cztery małe guziki rozlokowane wokół klawisza „Rec” i są to klasyczne pauza oraz play/stop u góry i klawisze w tył i w przód umieszczone poniżej.
Z jednej strony prostota i logika, z drugiej jakaś taka średnia wygoda i szkoda, że chociaż wbudowane mikrofony nie otrzymały oddzielnego pokrętła do regulacji ich czułości. Na pewno nie polecę tego modelu osobie szukającej kieszonkowego dyktafonu czy nawet większego rejestratora, ale przeznaczonego do noszenia cały czas przy sobie. Świetnie sprawdzi się za to zamontowany na statywie na Sali prób, uzupełnienie do kamery czy jako interfejs audio na biurku domowego studia podcastera. Bo taką też rolę potrafi pełnić podłączony za pomocą USB-C do komputera. Co ważne umożliwia jednoczesne rejestrowanie dźwięku na kartę pamięci i działanie jako interfejs audio, co daj sporo kreatywnych możliwości podczas streamingu audio-video.
Funkcje i obsługa
Zoom H4E to przede wszystkim profesjonalny rejestrator dźwięku, a dopiero w drugiej kolejności interfejs audio. Nie potrafi nagrywać mp3 i nie posiada żadnych dodatków typu metronom czy prosty looper. Jego zadaniem jest rejestracja czystego sygnału do pliku wav z wbudowanych mikrofonów i / lub podłączonych do gniazd XLR źródeł. Pozwala na zasilanie mikrofonów pojemnościowych napięciem Phantom 48V, ale wtedy obowiązkowo trzeba zaopatrzyć się w dodatkowe zasilanie na przykład z power banku. Częstotliwości próbkowania to kojarzone przede wszystkim z video 48 lub 96kHz, a głębia bitowa to 32-bit float, co oznacza, że urządzenia praktycznie nie da się przesterować w domenie cyfrowej, a zapas dynamiki to niesamowite 130dB.
Do obsługi większości funkcji służy skokowe pokrętło na prawym boku urządzenia i towarzyszący mu klawisz ok. Obracając nim usłyszymy kolejno następujące kategorie ustawień: Input Setting, Output Setting, Rec Setting, SD Card, USB, System Setting i File List.
Ustawienia wejścia obejmują takie pozycje jak filtr dolnoprzepustowy (lowcut), zasilanie fantomowe czy Stereo Link, łączące wejście 1 i 2 w parę stereo.
Ustawienia wyjścia to z kolei jedynie wybór trybu głośności pomiędzy mieszanym, a regulowanym za pomocą pokrętła.
Menu nagrywanie obejmuje takie opcje jak częstotliwość próbkowania, zapisywanie metadanych czy włączenie dźwięku rozpoczęcia nagrywania.
SD Card to rzecz jasna zarządzanie kartą pamięci, którą możemy przetestować szybkim lub pełnym testem, sformatować lub jedynie opróżnić kosz.
USB daje wybór pomiędzy trybem pracy rejestratora jako interfejs audio i trybem transferu plików. Po wybraniu pierwszej z opcji należy jeszcze kliknąć w Connect, by komputer wykrył połączenie, pod Windows warto też zainstalować dedykowany sterownik.
Najwięcej ustawień znajdziemy w kategorii System, począwszy od języka interfejsu (brak polskiego), przez ustawienia daty i godziny, jasności wyświetlacza, wersji oprogramowania po to co większość z nas interesować będzie najbardziej czyli dostępność. Niestety tu już nie ma za wielu opcji i po za włączeniem i wyłączeniem przewodnika głosowego oraz ustawieniem poziomu jego głośności, możemy zainstalować jego nowszą wersję, być może jest już po polsku. Ostatnia pozycja menu to File List, której chyba nie trzeba przedstawiać, ale uprzedzając pytania nazwy plików nie są odczytywane i po liście trzeba poruszać się “na czuja”.
Ważnym klawiszem podczas obsługi urządzenia jest także znajdujący się bezpośrednio pod wyświetlaczem “Mixer”, który umożliwia regulację poziomów dla poszczególnych wejść, a naciśnięty drugi raz podaje szacunkowy stan baterii na przykład Battery Level High. Regulacji dokonujemy tym samym pokrętłem, które służy do obsługi menu.
Niezbędne dodatki
W zestawie z rejestratorem Zoom H4E nie dostajemy praktycznie nic. O ile konieczność dokupienia baterii czy karty pamięci o odpowiedniej do naszych zastosowań pojemności wydaje się oczywistością, to jednak kabel do połączenia z komputerem czy jakaś osłona na mikrofony lub całe urządzenie też by się przydały.

Producent wychodzi naprzeciw tym potrzebom i oferuje w sprzedaży dedykowany zestaw akcesoriów, oznaczony symbolem APH-4E. Jak nie trudno się domyśleć 4E oznacza do jakiego urządzenia jest on przeznaczony, a w ofercie znajdziemy także modele APH-2E i APH-6E. Składa się on z twardego futerału, osłony przeciw wietrznej na mikrofony, ładowarki sieciowej oraz kabelka USB-A – USB-C. Zestaw kosztuje niecałe 300zł i można by w tym miejscu dyskutować czy producent nie powinien załączać wymienionych dodatków w cenie urządzenia. Nie zmienia to faktu, że są one bardzo przydatne. Osobiście dokupiłem wspomniany zestaw i jestem z niego bardzo zadowolony. Etui jest twarde i solidne, a zarazem dosyć spore. Pokryte jest czymś w rodzaju ceraty z gumowanym logo ZOOM na wierzchu i zamykaniem na zamek błyskawiczny z dwoma suwakami. Wewnątrz etui wyściełane jest miękkim materiałem i posiada odpowiednio wyprofilowane zagłębienie na rejestrator, a w dodatkowej siateczkowej kieszonce można schować drobne akcesoria jak kabel czy zasilacz. Niestety pokrowiec nie pomieści włochatej nakładki na mikrofony, będącej częścią zestawu, co uważam za ogromne niedopatrzenie ze strony producenta. Sama nakładka jest bardzo fajna i przydatna. Pokryta gęstym włosiem doskonale niweluje podmuchy wiatru i jednocześnie chroni delikatne mikrofony. Zasilacz 5V z portem USB-A i kabelek to wprawdzie powszechne drobiazgi, które każdy i tak pewnie ma wśród szpargałów, ale zawsze dobrze mieć je przy sobie. Z tego co wiem do rejestratora można jeszcze dokupić adapter Bluetooth, pozwalający na zdalne sterowanie nagrywaniem, ale z tym akcesorium nie miałem już do czynienia i nie jestem w stanie powiedzieć nic na jego temat.
Zakończenie
Zoom H4E to przede wszystkim narzędzie pracy. Nie jest to ani jakiś modny gadżet, wyjątkowo poręczny dyktafon czy szczególnie pomocne osobom niewidomym akcesorium. Nie powiem, że jest to sprzęt tylko dla profesjonalistów, bo też tak nie jest, a jego przeznaczenie to raczej półprofesjonalne nagrania realizowane przez zaawansowanych amatorów. Przymierzający się do jego kupna raczej wiedzą czego chcą i czego od tego typu urządzenia oczekują, a sprzęt ten im to z pewnością zaoferuje. Wejścia XLR czy 32-bitowe nagrywanie jasno pokazują, że jest to rejestrator dla muzyków, podcasterów, dla świadomie rejestrujących dźwięk, a nie dla tych którzy okazyjnie chcą sobie nagrać notatkę głosową. Wraz z opisanym zestawem akcesoriów urządzenie stanowi kompletne narzędzie, które w rękach doświadczonego użytkownika umożliwi dokonywanie nagrań dźwiękowych bardzo wysokiej jakości. Nie powinno zawieść nikogo, kto taką właśnie ma potrzebę i szuka solidnego sprzętu do jej realizacji.
Radosław Morawski
https://www.zoom-europe.com/pl/podreczne-dyktafony/zoom-h4e?srsltid=AfmBOora4MPGVPYYhWiQUaU1hoRtb6JMUdegIkdfA_3GZwhcgQNhcaHx
Specyfikacja techniczna:
4-ścieżkowy 32-bitowy rejestrator typu float z dwoma przetwornikami A/D;
Maksymalna częstotliwość próbkowania: 96 kHz z rozdzielczością do 32-bit;
2 wejścia combo XLR/TRS ze złączem blokującym;
Wejście mikrofonowe/liniowe 3,5 mm dla mikrofonów lavalier i źródeł liniowych;
Wbudowany mikser do regulacji poziomu dźwięku każdej ścieżki;
Wbudowany głośnik do szybkiego odtwarzania;
Wyjście liniowe 3,5 mm do podłączenia słuchawek lub kamery;
Dostępność nawigacji głosowej dla osób niedowidzących;
32-bitowy interfejs audio Float dla urządzeń PC, Mac, iOS i Android przez port USB-C;
Jednoczesne korzystanie z interfejsu i nagrywanie na kartę SD;
opcjonalna możliwość skorzystania z adaptera Bluetooth BTA-1* do synchronizacji z bezprzewodowymi urządzeniami z kodem czasowym przez Bluetooth;
10 godzin pracy na baterii AA (2x) lub zasilaniu z magistrali USB-C;
Czas odtwarzania: do 19 godzin;
Wbudowany głośnik;
Slot na karty pamięci Micro SDHC, Micro SDXC o pojemności do 1TB;
Kolorowy ekran LCD o rozdzielczości:: 360×240 pikseli;
Czułość: -43dB;
Maksymalny poziom – SPL: 130dB;
Wymiary: 156,1mm na 66,9mm na 38mm;
Waga: 243g;
Radosław Morawski


