[fot. Mediamix photo, Zdjęcie przedstawia wieczne pióro]
Kiedy 13 grudnia 2006 r., podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ z okazji uchwalenia Konwencji o prawach Osób Niepełnosprawnych, sekretarz generalny Kofi Annan wypowiedział znamienne słowa, iż „dla 650 milionów ludzi niepełnosprawnych na całym świecie dzisiejszy dzień przynosi obietnicę początku nowej ery”, wydawało mi się, że i dla Polski to bardzo ważne, dobrze rokujące na zmianę sytuacji osób niepełnosprawnych wydarzenie.
Okazało się niestety, że to, co dla innych państw wydaje się oczywiste i potrzebne, dla rodzimych władz oczywiste i potrzebne wcale być nie musi. Do tej pory nasz kraj nie ratyfikował tak ważnego aktu prawnego, rangi międzynarodowej, jakim jest Konwencja o Prawach Osób Niepełnosprawnych. Sytuacja jest tym bardziej zdumiewająca, że dochodzenie do owego przełomowego, międzynarodowego dokumentu nie było proste. Odbywało się na wielu płaszczyznach, trwało blisko 50 lat i polegało na stopniowych zmianach w podejściu do zjawiska niepełnosprawności, w postrzeganiu i traktowaniu osób niepełnosprawnych, w formułowaniu wartości i celów przyjmowanych jako kluczowe w tych sprawach, wreszcie w wyborze i zalecaniu działań na rzecz tychże osób.
CO TO ZA AKT PRAWNY?
Można zadać sobie pytanie, w jakim celu stworzono kolejny akt normatywny, skoro te obowiązujące niejednokrotnie nie są przestrzegane. Otóż, Konwencja o Prawach Osób Niepełnosprawnych to pierwszy dokument prawny rangi międzynarodowej, który wraz z Protokołem Fakultatywnym został przyjęty przez Organizacje Narodów Zjednoczonych 13 grudnia 2006 r. 30 marca 2007 r. oba te akty prawne zostały otwarte do podpisu dla państw oraz organizacji integracji regionalnej. Uroczystość odbyła się w Sali Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. W tym dniu Konwencję podpisali przedstawiciele ponad 80 państw. W imieniu polskiego rządu Konwencję bez Protokołu Fakultatywnego podpisała ówczesna Minister Pracy i Polityki Społecznej Anna Kalata. Należy zaznaczyć, że liczba krajów, które ostatecznie zaakceptowały Konwencję jest znacznie wyższa, gdyż na dzień dzisiejszy ratyfikowały ją 94 państwa.
Już z chwilą podpisania Konwencji państwo zobowiązuje się, że będzie w swojej polityce kierowało się jej postanowieniami. Jednak ostatecznym i wiążącym, również w stosunkach wewnętrznych prawem, Konwencja stanie się z chwilą jej ratyfikacji przez Prezydenta RP. Ponieważ dotyczy ona wolności i praw człowieka, w świetle postanowień art. 89 ust. 1 pkt. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., (Dz. U. 1997, nr 78 poz. 483 z późn. zm.), jej ratyfikacja wymaga uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie.
[fot. prism68, Zdjęcie przedstawia fragment klawiatury komputerowej, na której miejsce klawisza ENTER zajął klawisz SUPPORT, opatrzony znaczkiem niepełnosprawności]
W kontekście analizowanej Konwencji, jej ratyfikowanie oznacza, że będzie można ją stosować bezpośrednio, czyli innymi słowy powoływać się na przepisy Konwencji w trakcie dochodzenia swoich praw, np. prawa do swobodnego poruszania się, czy też prawa do edukacji (w tym przypadku art. 20 lub art. 24). Jednak brak podpisu Protokołu Fakultatywnego oznacza niestety, iż osoby, które będą chciały odwołać się do Komitetu do Spraw Praw Osób Niepełnosprawnych, nie będą mogły tego uczynić, gdyż zgodnie z jego zapisem: „Komitet nie będzie przyjmował żadnych zawiadomień, jeśli będą one dotyczyły Państwa-Strony Konwencji, które nie jest stroną niniejszego Protokołu.”
[fot. Rick’s Photography, Zdjęcie przedstawia ujęcie palców osoby niewidomej, czytającej książkę w piśmie Brajla
Należy przy okazji zaznaczyć, iż 58 państw ratyfikowało Protokół Fakultatywny. Trzeba jednak pamiętać, że podpisanie Konwencji wyraźnie wskazuje, że urzędy, czy też inne podmioty stosujące prawo, nie będą mogły odmówić osobie niepełnosprawnej realizacji jakiegokolwiek prawa sformułowanego w Konwencji pod pretekstem, że jest to niezgodne z innymi przepisami prawa. Konwencja w hierarchii źródeł prawa ustępuje jedynie Konstytucji. Niestety do dzisiaj Polska jej nie ratyfikowała, co oznacza, że nie została ona implementowana do polskiego prawodawstwa i, co za tym idzie, osoby niepełnosprawne nie mogą dochodzić swoich praw na podstawie tego aktu.
DLACZEGO RATYFIKACJA KONWENCJI JEST TAKA WAŻNA?
Konwencja jest aktem normatywnym, mieszczącym w sobie kartę praw i wolności, dzięki którym osoba niepełnosprawna jest traktowana w sposób podmiotowy. To taka międzynarodowa konstytucja, w której zawarte są podstawowe normy. Zostały one ujęte w art.3, gdzie przyjęto zasady:
• poszanowania dla godności osobistej, indywidualnej autonomii, w tym swobody dokonywania własnych wyborów oraz poszanowania dla niezależności jednostki,
• niedyskryminacji,
• pełnego i efektywnego uczestnictwa w życiu społecznym i integracji społecznej,
• poszanowania dla odmienności oraz akceptacji osób niepełnosprawnych jako mających wkład w różnorodność rodziny ludzkiej i w człowieczeństwo,
• równych szans,
• dostępności,
• równości pomiędzy kobietami i mężczyznami,
• poszanowania dla rozwijającego się potencjału dzieci niepełnosprawnych i poszanowania prawa dzieci niepełnosprawnych do zachowania swojej tożsamości.
[fot. Gina Sanders, Zdjęcie przedstawia osobę na wózku inwalidzkim, która pracuje przy komputerze]
Ideą przewodnią Konwencji jest wolność człowieka, który nie może być zniewolony i pozbawiony możliwości wyborów, a przez to – wpływu na swoje życie z powodu uszkodzenia organizmu i spowodowanych tym ograniczeń aktywności. Ma on prawo korzystać z tego, co jest dostępne wszystkim innym obywatelom. Stan ten uzyskuje się na drodze znoszenia barier, racjonalnych przystosowań, odpowiednich do potrzeb osób z różnego rodzaju niepełnosprawnościami oraz usług wspierających w sytuacjach, gdy osoba niepełnosprawna nie jest w stanie przezwyciężyć barier fizycznych, intelektualnych i społecznych własnymi siłami.
Prawa objęte Konwencją odnoszą się do wszystkich osób niepełnosprawnych, bez względu na rodzaj i stopień niepełnosprawności, zatem i do tych, które potrzebują szczególnej pomocy, wsparcia i opieki, aby ich jakość życia odpowiadała standardom godności.
Działania podjęte przez organizacje pozarządowe w kwestii ratyfikacji Konwencji
Często spotykamy się z zarzutem bierności środowisk pracujących na rzecz osób niepełnosprawnych i niejednokrotnie są to uzasadnione opinie. Jednak w kwestii mobilizowania polskiego rządu do ratyfikowania tego ważnego aktu prawnego podjęto co najmniej dwie inicjatywy, które należy uznać za niezwykle ważne.
W ramach programu Partner III, w roku 2008, jako efekt dwóch projektów, powstała publikacja pt. „Polska Droga do Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych ONZ”. Część opisowa problemów została przygotowana przez Fundację Instytut Rozwoju Regionalnego oraz Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych w efekcie realizacji projektu pt. „Czarna Księga Dyskryminacji – kampania informacyjna na rzecz wdrożenia zapisów Konwencji Narodów Zjednoczonych o Prawach Osób Niepełnosprawnych”. Publikację uznać należy za niezwykle ważką i ciekawą, gdyż zawiera wyliczenie przepisów prawa polskiego, które są niezgodne z zapisami Konwencji, jak i propozycje zmian tychże.
[fot. Robert Kyllo, Zdjęcie przedstawia osobę na wózku inwalidzkim wiezioną przez asystenta]
Drugi projekt pt. „Mamy swoją Konwencję” realizowało Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych. Miał on na celu wzrost wiedzy, podniesienie świadomości oraz kształtowanie postaw osób niepełnosprawnych, a także lokalnych środowisk, w których żyją. Projekt ten prowadzony był przez same osoby niepełnosprawne lub osoby je wspierające. Kampanię poświęcono poznaniu i promowaniu treści przedmiotowego aktu prawnego. Kluczową rolę pełnili w niej Liderzy Konwencji, którzy na podstawie dostarczonych materiałów organizowali w całym kraju spotkania skierowane do osób z różnego rodzaju niepełnosprawnościami, osób je wspierających oraz urzędników administracji lokalnej. Jako prelegent, miałam przyjemność uczestniczyć w kilku takich spotkaniach i z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że zainteresowanie treścią Konwencji było duże i to zarówno wśród osób niepełnosprawnych, jak i urzędników. Jako efekt końcowy każdego spotkania, jego uczestnicy podpisywali apel do polskiego rządu, prosząc o szybkie podjęcie działań na rzecz ratyfikacji Konwencji. Niestety, jak na razie bez oczekiwanego efektu…
CO ZROBI RZĄD?
Z informacji, jakie udało mi się uzyskać w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, trwa analiza finansowa skutków ratyfikacji Konwencji. Prace nad nią, jak i nad badaniem zgodności polskiego ustawodawstwa z jej zapisami, mają trwać do połowy grudnia. Na moje pytanie, dlaczego prace trwają tak długo, moja rozmówczyni odpowiedziała, iż poza pracami nad Konwencją, Ministerstwo zajmuje się także innymi sprawami. Szkoda tylko, że takie badania i analizy trwają już niemal trzy lata, a termin grudniowy to kolejny, który jest podawany jako końcowy. Rzecznik Praw Obywatelskich ma w planach powołanie jakiegoś specjalnego zespołu. Problem tkwi jednak w tym, że ani jego członkowie, ani co gorsza twórcy nie wiedzą, jakie zadania zespół miałby spełniać. Należy mieć nadzieję, że będzie to jakaś forma nacisku na rząd w kwestii ratyfikacji Konwencji.

*Autorka jest doktorantką na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego oraz aplikantką adwokacką w kancelarii adwokackiej Krzyżagórska, Podniesiński, Łoboda i wspólnicy S.C.

Partnerzy

 Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego                     Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Back to top