Od dawna wiadomo, że każdy Windows, z czasem użytkowania danej instalacji na naszym komputerze, zaczyna zwalniać. Można mu jednak przywrócić znaczną część świetności z czasów tuż po instalacji. Trzeba tylko użyć kilku narzędzi, dostępnych zarówno w samym Windowsie, jak i zewnętrznych aplikacji. Należy sprawdzić kilka obszarów, w których najczęściej Windows niekontrolowany i pozostawiony samemu sobie jest pożeraczem gigabajtów naszego dysku, megabajtów naszej pamięci operacyjnej i zabiera nam przez to coraz więcej czasu, którego nigdy nie mamy za wiele. W tym tekście chciałbym przybliżyć te właśnie obszary w Windowsie, a także zaproponować kilka sposobów na rozwiązywanie najczęstszych problemów, wyczyszczenie dysku ze zbędnej zawartości i tak dalej.

Sprawdzenie stanu systemu przy użyciu monitora zasobów

Aby rozpocząć diagnozowanie stanu systemu, nie trzeba wcale instalować dodatkowego oprogramowania, przynajmniej na tym etapie.
W Windows Vista i wyższych znajdziemy mało znany, ale bardzo przydatny program – narzędziowy monitor zasobów i wydajności. Przy jego pomocy można wygenerować raport o stanie systemu, w którym odnaleźć można ewentualne błędy, o jakich nic do tej pory nie wiedzieliśmy, np. informacje o nieprawidłowo działających urządzeniach.
Aby wygenerować raport monitora zasobów i wydajności należy:
1. Wcisnąć skrót klawiszowy ‘Windows+r’, by otworzyć okno ‘Uruchom’,
2. W polu edycyjnym ‘Otwórz’ wpisać polecenie ‘Perfmon /report’, oczywiście bez cudzysłowów.
Generowanie raportu może chwilę potrwać, możecie po nim poruszać się jak po zwykłej stronie internetowej. Użytkownicy Window-eyesa znajdą w tym raporcie wiele kontrolek typu ‘Akcja’, które należy aktywować Enterem, aby rozwinąć szczegóły przy danej kategorii raportu. Dla użytkowników NVDA czy JAWSa będą to elementy klikalne z ikonką expand, czyli rozwiń, lub collapse, czyli zwiń.
Informacje o ostrzeżeniach dotyczących głównych testów zakończonych niepowodzeniem lub częściowym powodzeniem będą rozwinięte.
Moim zdaniem nie należy się przejmować zgłaszanymi przez system nieprawidłowościami, które według monitora zasobów i wydajności występują, a użytkownik sam jest w stanie ocenić, dlaczego tak właśnie jest i czy taki stan rzeczy mu odpowiada, np. dane urządzenie jest wyłączone, niedostępne lub występuje inny znany przez użytkownika danego komputera problem. Prawie na pewno, jeżeli macie wyłączoną kontrolę konta użytkownika zostaniecie poinformowani, że jest ona wyłączona, jeżeli natomiast zmodyfikowaliście ustawienia ‘Centrum zabezpieczeń’/’Centrum akcji’ na przykład w taki sposób, żeby nie wyświetlało monitów w przypadku braku antywirusowego programu, zapory, czy też wyłączyliście komunikaty dotyczące kopii zapasowej systemu, ostrzeżenia dotyczące tego na pewno zostaną wyszczególnione, jako nieprawidłowe według domyślnych propozycji ustawień dla systemu, proponowanych na starcie. Jeżeli jakieś urządzenie w ‘Menedżerze urządzeń’ zostało wyłączone przez użytkownika świadomie, ale nie zostało odinstalowane ostatecznie, w raporcie zostanie to wyszczególnione. Jeżeli natomiast zainstalowany jest program VMware Player, o którym dokładniej pisał Michał Dziwisz w tekście pt. „Wirtualny komputer”, to możecie również zobaczyć ostrzeżenia o problemach z kartami tunelowania Microsoft, ponieważ ta aplikacja ingeruje w sieć systemu Windows.
Dlaczego w takim razie proponuję ten monitor zasobów i wydajności? Możecie tu napotkać problemy, o których nie macie pojęcia, np. o niewłaściwie działającym dysku twardym, czego możecie się nie spodziewać, sądząc po działaniu, a jednak problemy mogą występować, co mi się właśnie swego czasu zdarzyło. Okazało się, że pewnych sterowników po prostu brakowało. Jeżeli natomiast szukaliście sterowników dla jakiegoś urządzenia, zainstalowaliście kilka sterowników, które z urządzeniem działały dość dobrze, ale okazały się niewłaściwymi, tutaj też może się przydać taki raport, aby zidentyfikować takie urządzenie, odinstalować niewłaściwe sterowniki i zainstalować poprawne sterowniki.
Podsumowując tę część, monitor zasobów i wydajności pozwala nam zorientować się, czy w samym systemie nie występują problemy, których przyczyn lub ich samych nie jesteśmy świadomi. Należy reagować wtedy, gdy czegoś rzeczywiście nie wiemy, gdy nie można zidentyfikować przyczyny, z jakiej dany problem powstał.

Przyspieszamy start systemu, czyli robimy porządki w autostarcie naszego Windowsa

Napewno wielu z Was często zastanawia się, dlaczego upływa tak dużo czasu między dźwiękiem autostartu/logowania do Windows a chwilą, gdy można spokojnie pracować z komputerem bez wyraźnego spowolnienia lub nim jest to w ogóle możliwe?
Odpowiedź jest prosta. Zbyt wiele modułów programów, samych programów oraz usług systemowych jest ładowanych przy uruchomieniu Windowsa lub logowaniu do konta.
Istnieje wiele narzędzi, które służą m. in. do redukcji liczby startujących z systemem programów i usług, w tym samo systemowe ‘Narzędzie konfiguracji systemu’. W moim przykładzie posłużę się jednak programem CCleaner, który w grupie ‘Autostart’ posiada znacznie więcej możliwości. Pozwala nie tylko wyłączyć zbędne przy starcie programy i usługi, ale też umożliwia decydowanie o tym, jakie dodatki zostaną załadowane do przeglądarek internetowych, których używamy, pozwala też na wyłączenie wybranych wpisów z menu kontekstowego plików i folderów w Eksploratorze Windows, które tworzy wiele z aplikacji, instalowanych w czasie używania systemu Windows i komputera, grupując te ustawienia w tym jednym miejscu.
Program CCleaner można pobrać ze strony:
http://www.piriform.com/ccleaner/download
Na stronie należy odszukać tekst ‘Download from’, później odnaleźć link piriform.com i aktywować go, by rozpocząć pobieranie.
W czasie instalacji tej aplikacji w wersji darmowej może zostać zainstalowany Google Toolbar, pasek narzędzi dla przeglądarki Internet Explorer oraz przeglądarka Google Chrome, można je oczywiście usunąć zaraz po instalacji, bez szkody dla systemu.
Sama instalacja CCleanera przebiega w sposób standardowy dla tego typu procedur, składa się m. in. z wyboru folderu docelowego, decyzji o umieszczeniu skrótu na pulpicie itd.
Aby dokonać wyboru, jakie programy powinny być uruchamiane wraz z systemem, trzeba otworzyć program CCleaner, przejść klawiszem Tab do przycisku ‘Narzędzia’, aktywować go, dalej odnaleźć przycisk ‘Autostart’ i wcisnąć Spację. Później klawiszem Tab należy odszukać listę programów z Autostartu. Różne kategorie startujących aplikacji są podzielone i pogrupowane w poszczególnych zakładkach. W zakładce ‘Windows’ znajdują się wszystkie programy, które startują wraz z systemem, nie ma tu oczywiście usług, te należy dostosować w narzędziu konfiguracji systemu, co opiszę niżej.
Dla przykładu: radzę wyłączyć wszelkie usługi od Microsoft Office, program Nvidia Gforce Experience, jeśli macie nowsze sterowniki do kart graficznych firmy Nvidia Corporation, i wiele, wiele innych. Po zaznaczeniu na liście wpisu dotyczącego danego programu, klawiszem Tab trzeba przejść na przycisk ‘Wyłącz’, aby wpis dezaktywować, ale nie usuwać z rejestru systemowego. Metoda ta jest znacznie bezpieczniejsza od drugiej, gdyż w potrzebie można zawsze konkretny program do Autostartu przywrócić. Można też wybrać przycisk ‘Usuń’, który całkowicie usunie wpis z rejestru lub skrót z Autostartu. Części oczywiście nie warto wyłączać, jak np. automatyczny start Dropboksa, chyba, że korzystacie z Internetu mobilnego i nie chcecie, aby automatyczna synchronizacja Dropboksa nastąpiła tuż po połączeniu z Internetem.
Nie ma ogólnej recepty na to, co na pewno trzeba wyłączyć lub nie, dla każdego trochę inne programy mogą okazać się przydatne na starcie w różnych scenariuszach użytkowania komputera.
‘Narzędzie konfiguracji systemu’ to narzędzie, którego możecie użyć do zarządzania startem różnych usług wraz z systemem. Aby je otworzyć, w oknie ‘Uruchom’, po wciśnięciu skrótu ‘Windows+r’ trzeba wpisać polecenie ‘msconfig’.
Po otwarciu okna dialogowego narzędzia konfiguracji należy przejść na zakładkę ‘Usługi’, zaznaczyć pole wyboru ‘Ukryj wszystkie usługi firmy Microsoft’, aby uniknąć przypadkowego wyłączenia istotnej dla działania Windows funkcji. Polecam jeszcze przejrzeć zakładkę ‘Uruchamianie’ w oknie tego narzędzia. Znajdziecie w niej większość elementów, które można znaleźć na listach uruchamiania programu CCleaner. Po zakończeniu pracy z narzędziem może być konieczne ponowne uruchomienie komputera.

Dlaczego na dysku systemowym jest tak mało miejsca? Sprzątamy i usuwamy niepotrzebne pliki

Aby zwiększyć ilość wolnego miejsca na dysku systemowym, a także przyspieszyć pracę z komputerem, trzeba zainteresować się tym, ile mamy na dysku tymczasowych plików internetowych i systemowych, należy także rozważyć usunięcie historii przeglądania, ewentualnie danych autouzupełniania formularzy w przeglądarkach i w całym systemie oraz kilku innych lokalizacji. Opiszę tutaj przykładowe narzędzia, pozwalające na niekłopotliwe wykonanie tych czynności. Jednym z nich jest program CCleaner, który ma znacznie większe możliwości wyczyszczenia naszego komputera niż systemowe ‘Oczyszczanie dysku’, chociaż wadą tego pierwszego rozwiązania jest dość znaczna ilość obszarów do wyboru, to na niekorzyść rozwiązania proponowanego w Windows przez Microsoft przemawia fakt, iż znacznie mniej można usunąć przy pomocy tego narzędzia zbędnych plików, zaśmiecających nasz dysk. Oczyszczanie dysków od Microsoft jest moim zdaniem szczególnie beznadziejne w systemie Windows XP, w Windows 7 i wyższych jest już znacznie lepiej.

CCleaner

Pierwszym krokiem do oczyszczenia dysku w obu rozwiązaniach jest analiza systemu pod kątem zbędnych plików. W CCleaner należy po otwarciu programu przejść Tabem do drzewa, na którym możemy zaznaczyć poszczególne obszary do analizy/usunięcia, takie jak: historia przeglądarki, historia ostatnio otwieranych plików, ostatnia lokalizacja pobierania i wiele, wiele innych. Ważna informacja dla wszystkich użytkowników wszystkich screenreaderów jest taka, że gdy pierwszy raz przesuniemy kursor na drzewie do jakiejś opcji w danej sesji pracy z CCleanerem, to stan zaznaczenia danego elementu nie zostanie odczytany, trzeba wcisnąć spację, aby zmienić stan zaznaczenia, wtedy program odczytu powie, czy dana grupa została zaznaczona czy odznaczona.
Po wybraniu wszystkich obszarów systemu, które chcemy przeanalizować pod kątem zbędnych plików, należy wcisnąć przycisk ‘Analiza’.
Uwaga, w zależności od tego, jak regularnie komputer jest czyszczony, jakiej to klasy sprzęt taka analiza może potrwać od kilku sekund do nawet… kilkunastu minut (w skrajnych przypadkach).
Po zakończeniu przycisk ‘Anuluj’ przekształci się w przycisk ‘Analiza’. Poruszając się klawiszem Tab po oknie programu, gdy analiza zostanie ukończona, trafimy na listę z ogólnym podsumowaniem, ile w danym obszarze zostanie usuniętych plików i jaki jest ich rozmiar. Po wciśnięciu klawisza menu kontekstowego przy podświetlonej grupie na liście można wyświetlić listę wszystkich przeznaczonych do usunięcia plików.
Jeżeli jesteśmy pewni, że chcemy wyczyścić wybrane elementy, trzeba odszukać i aktywować przycisk ‘Uruchom Cleaner’.
Czyszczenie może trwać, w zależności od ilości wybranych do czyszczenia elementów, ilości koniecznej do usunięcia plików i wydajności komputera od kilku sekund do nawet kilku minut.

Oczyszczanie w Windowsie

Aby uruchomić oczyszczanie dysków w Windows Vista i wyższych, najlepiej w polu wyszukiwania Menu Start wpisać słowo ‘Oczyszczanie’. Jedną z propozycji będzie na pewno ‘Oczyszczanie dysków’. W windows XP trzeba szukać tej aplikacji w podmenu ‘Akcesoria’.
Oczyszczanie dysków Windows XP różni się trochę od tego z Visty czy 7-ki, na przykładzie, którego opisuję czyszczenie dysku tym systemowym narzędziem, dlatego instrukcje dla Windows XP nie są wiążące i w pewnych miejscach mogą się znacznie różnić.
Do narzędzia oczyszczanie dysków oczywiście można się również dostać, wywołując je z okna właściwości partycji dysku, w każdej wersji Windows, w której oczyszczanie dysku się znajduje.
W pierwszym oknie wybieramy dysk, który chcemy oczyścić. Następnie program automatycznie przystępuje do analizowania wybranego przez użytkownika dysku. Po wykonaniu analizy pojawia się lista obszarów, które może oczyścić narzędzie oczyszczanie dysków. Każdy obszar można zaznaczyć lub odznaczyć. Gdy już wybór zostanie dokonany, należy wcisnąć przycisk ‘Ok’ i potwierdzić chęć usunięcia plików. W mojej opinii nie powinno się w Windows 7 zaznaczać grupy ‘Windows update – oczyszczanie’. Może to uniemożliwić odinstalowanie jakiejś aktualizacji z przeszłości, która z nieznanych powodów nagle zacznie generować błędy systemu.

Defragmentacja, czyli po wyrzuceniu śmieci układamy na półkach wirtualnej szafy

Teraz, gdy już zostały usunięte niepotrzebne pliki i zoptymalizowano uruchamianie, pozostała kolejna, ważna czynność, mianowicie defragmentacja dysku twardego. Co to jest właściwie defragmentacja i dlaczego warto ją regularnie przeprowadzać?
Defragmentacja to scalenie fragmentów plików w jednym miejscu na dysku, które w czasie, gdy zostały zapisywane na dysk, umiejscowiły się w jego różnych częściach. Po takim scaleniu zwiększa się szybkość pracy poprzez skrócenie czasu, jakiego potrzebuje dysk na odczytanie danego pliku. Uwaga ważnym jest, że jeżeli macie dysk SSD w swoim komputerze/laptopie, nie należy defragmentować takiego dysku. Defragmentacja wpływa pozytywnie tylko na dyski twarde, czyli standardowe dyski magnetyczne. Regularna defragmentacja, nie częstsza niż co tydzień i nie rzadsza niż co miesiąc, sprawi, że czas dostępu do plików na dyskach zawsze będzie znacznie krótszy niż na dyskach, które nie są regularnie de fragmentowane.
W moim przykładzie ponownie posłużę się narzędziem systemowym – ‘Defragmentatorem dysków’ , które proponuje Microsoft oraz kolejnym bardzo małym, lecz jakże pełnym możliwości w porównaniu do ‘Defragmentatora Windows’ programem Defraggler, podobnie jak CCleaner wydawanym przez firmę Piriform. Obie te aplikacje, tzn. CCleaner i Defraggler występują w płatnej i darmowej wersji.

Defragmentator systemu Windows

Ponownie przypominam, że defragmentator z Windows 7, na przykładzie, którego opisuję działania różni się znacznie od tego znanego z Windows XP, tak samo jak w przypadku oczyszczania dysków.
Po otwarciu tego programu znajdujemy tylko najważniejsze, proste opcje: defragmentacja dysku, analiza dysku, listę dysków oraz harmonogram, który umożliwia dostosowanie harmonogramu zadań systemu w ten sposób, aby uruchamiał defragmentację w ściśle określonych warunkach, określonym czasie itd.
Program w założeniu jest prosty i taki być powinien, ponieważ użytkownikom sama defragmentacja kojarzy się często z czymś zaawansowanym.
Najpierw należy wykonać analizę dysku i jeśli na liście dysków przy wyniku pojawia się komunikat duża fragmentacja lub zalecana defragmentacja, należy wcisnąć przycisk ‘Defragmentuj’. Domyślnie system Windows od Visty i wyżej ma w ‘Harmonogramie zadań’ zapisane zadanie automatycznej defragmentacji, która jest ustawiona tak, że odbywa się co środę.

Piriform Defraggler

Piriform Defraggler można pobrać ze strony:
http://www.piriform.com/defraggler/download
Procedura jest taka sama, jak w przypadku pobierania i instalacji CCleaner.
Po uruchomieniu Defragglera od razu można zauważyć, że zawiera on więcej opcji, posiada takie ciekawostki jak m. in. możliwość wyświetlania atrybutów s.m.a.r.t, pozwala na stworzenie graficznej reprezentacji mapy dysku/partycji i jeszcze więcej.
Sama analiza i defragmentacja dysku przebiega bardzo podobnie do tej opisanej w systemowym narzędziu do defragmentacji. W czasie instalacji programu mogliście trafić na pole wyboru ‘Zastąp defragmentator dysków Windows’. Jeżeli je zaznaczyliście, pora na utworzenie w harmonogramie zadań Windows odpowiedniego wpisu, który będzie uruchamiał program Defraggler o określonej porze i z określonymi w trakcie tworzenia zadania parametrami. W menu ‘Ustawienia’ należy wybrać polecenie ‘Harmonogram…’, w oknie dialogowym, które się otworzy z listy rozwijanej trzeba określić dysk, dla którego tworzymy zadanie, w pierwszej kolejności polecam uczynić to dla dysku systemowego, który powinien być defragmentowany nieco częściej niż dyski archiwalne lub dyski wewnętrzne komputera. Nie można również zapomnieć o polu wyboru ‘Zaplanuj defragmentację dla wybranego dysku’. Dalej należy określić, z jaką częstotliwością lub kiedy ma być wykonywane to zadanie. Proponuję wybrać interwał tygodniowy i przejść dalej. Konieczne jest określenie daty i godziny początkowej, od której rozpocznie się liczenie, kiedy zadanie wykonać. Dalej wybieramy w każdy (dzień, tydzień), ilość wykonywania tego zadania, pozostawienie wpisanej tam jedynki jest najlepszym wyjściem, następnie, jeśli wybraliśmy częstotliwość cotygodniowo, trzeba zaznaczyć jedno z pól wyboru, które określi dzień wykonania (może to być ten sam, od którego liczymy datę początkową zadania lub inny, późniejszy). Zaawansowani użytkownicy mogą określić typ defragmentacji i warunki jej wykonywania, początkującym to odradzam, domyślne warunki są wystarczająco optymalne. Wciśnięcie przycisku ‘Ok’ doda zadanie do harmonogramu Windows. Nie jest możliwe usunięcie tego zadania z poziomu programu Defraggler, co uważam za minus, ale można to zawsze zrobić z poziomu biblioteki harmonogramu zadań systemu Windows.

Poukładane, posprzątane, poszukajmy błędów, czyli czy nasz dysk nie jest uszkodzony?

Monitor zasobów, mimo całkiem dużej ilości danych, które gromadzi w celu przedstawienia nam stanu systemu, niestety nie sprawdza samodzielnie spójności danych na dysku i spójności systemu plików.
Aby upewnić się, że wszystko jest w porządku, należy użyć narzędzia uruchamianego z wiersza poleceń.
W Windows XP trzeba otworzyć ‘Start-Programy/wszystkie programy-Akcesoria-Wiersz poleceń, z tym, że na wierszu poleceń nie wciskamy Entera, tylko klawisz kontekstowy lub ‘Shift+F10’ i wybieramy z menu polecenie ‘Uruchom jako administrator’.
W Windows Vista i wyższym, w polu wyszukiwania Menu Start wpisujemy ‘cmd’. Gdy zostanie odnaleziony plik ‘cmd.exe’, trzeba otworzyć menu kontekstowe i wybrać polecenie ‘Uruchom jako administrator’. W oknie wiersza poleceń, które się otworzy wpisujemy ‘CHKDSK’ i wciskamy ‘Enter’.
Jeżeli wśród komunikatów podsumowujących znajdziecie linię tekstu ‘System Windows sprawdził system plików na dysku x: i nie znalazł żadnych problemów’, to znaczy, że wszystko działa poprawnie. Jeżeli natomiast zostaną wykryte jakiekolwiek błędy, trzeba użyć polecenia ‘chkdsk /f’ lub nawet ‘chkdsk /f –r’. Te dwie komendy spowodują próbę naprawienia błędów i jeżeli dysk nie jest fizycznie uszkodzony lub nie ma uszkodzonej elektroniki, a znalezione błędy zostały spowodowane np. chwilowym zanikiem napięcia w sieci elektrycznej, to zostaną one naprawione.
Jeżeli błędy nie zostaną naprawione, to trzeba już użyć aplikacji sprawdzających szczegółowo wszystkie parametry dysku, a najlepiej od razu skopiować wszelkie wrażliwe dane, ponieważ mogą one być zagrożone.

Czyszczenie rejestru

Rejestr Windows można porównać do takiego spisu rzeczy, gdzie co trzymamy i na przykład instrukcje jak obsługiwać jakieś urządzenie. Taką on właśnie i wiele innych spełnia funkcje, trzyma informacje służące komunikacji między różnymi aplikacjami zainstalowanymi w systemie, informacje o urządzeniach itd. Z czasem jednak wypełnia się danymi, które są zbędne lub nieaktualne.
Ponownie posłużymy się programem CCleaner, chociaż wybór aplikacji do czyszczenia, a nawet defragmentacji rejestru, czego CCleaner nie robi, jest wielki.
Program ten jednak jest dość dobry, tak dobry, że znaczną większość śmieci usunie z rejestru i naprawi nieaktualne/niepoprawne już wpisy bez konieczności instalacji nowych/innych narzędzi. Aby wyczyścić rejestr, należy po otwarciu CCleanera wcisnąć przycisk ‘Rejestr’, następnie przycisk ‘Skanuj, by znaleźć problemy’. Po odnalezieniu wszystkich problemów trzeba przejść tabulatorem na listę problemów i wcisnąć ‘Ctrl+a’, aby zaznaczyć wszystkie problemy na liście. Teraz należy wcisnąć przycisk ‘Napraw zaznaczone problemy…’. Program zapyta, czy chcesz utworzyć kopię części rejestru przed dokonaniem zmian.
Wszystkim, niezależnie od stopnia zaawansowania, polecam tworzenie kopii bezpieczeństwa. Nie ma idealnych programów i nawet najlepszy może usunąć coś, co w rzeczywistości będzie miało znaczenie. Po zapisaniu pliku pojawi się okno, w którym można wybrać naprawianie problemów pojedynczo lub zbiorczo. Wciskamy ‘Napraw wszystkie zaznaczone problemy’ i po chwili cieszymy się komputerem z uporządkowanym systemem Windows, gotowym do szybszej pracy.

Podsumowanie i propozycja innych aplikacji, które możecie dodatkowo wypróbować

Istnieją również aplikacje automatyzujące powyżej proponowane czynności, są one jednak w większości płatne i ciężko dostępne jak np. Auslogics, TuneUp Utilities 2013 czy też jak nazywa się teraz ten pakiet – AVG TuneUp 2014. Sam posiadam go w wersji 2013 i ma on znacznie większe możliwości niż darmowe narzędzia opisane przeze mnie wyżej, w tym wspomnianą automatyzację, tzn. automatyczne defragmentowanie dysku, możliwość szukania błędów na dysku, automatyczne przechowywanie kopii zmian, jakich dokonuje program, tryby pozwalające na większe oszczędzenie energii czy zwiększenie wydajności komputera. Aplikacje te posiadają nawet defragmentator rejestru, czego w darmowej dobrej aplikacji nie spotkałem. Nie jest to jednak wielka różnica i jeśli naprawdę nie mamy na to pieniędzy, proponuję pozostać przy darmowych narzędziach, które w stopniu zadowalającym pozwolą naszemu systemowi przeżyć drugie życie.
* Kamil Żak ma 23 lata i studiuję informatykę na Politechnice Poznańskiej. Jest niewidomy od urodzenia. Lubi testować różne programy komputerowe, znany z wielu porad na temat funkcjonowania systemu Windows, przeglądarek internetowych oraz screenreaderów, którymi chętnie dzieli się na listach dyskusyjnych. Dla serwisu Tyflopodcast przygotowuje porady o konfiguracji i możliwościach czytnika ekranu Jaws.

Partnerzy

 Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego                     Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Back to top