Była wiosna 2023 roku. Ktoś z zaprzyjaźnionych osób zapytał mnie, czy może mam ochotę przetestować nową aplikację, umożliwiającą odsłuchiwanie w polskich kinach audiodeskrypcji, a także – jeśli film jest obcojęzyczny – listy dialogowej, czyli tłumaczenia na język polski dialogów aktorów. Od razu zaświeciła mi się w głowie lampka z hasłem, które od zawsze wyostrza moją uwagę: “Wolny wybór”.
No i pojechałem do kina Luna w Warszawie. Panowie prezentujący aplikację byli bardzo zaangażowani, aplikacja była – jak na wersję testową – dość dobrze dostępna, słowem zapowiadało się wszystko naprawdę interesująco. Na tyle dobrze, że niemal wszyscy testujący mogli prezentowany fragment filmu obejrzeć z audiodeskrypcją. Stało się jasne, że otwieramy zupełnie nową epokę w dostępie do kultury filmowej.
Jak było dotąd?
Historia audiodeskrypcji zaczyna się w Polsce w 2006 roku. Wtedy Barbara Szymańska i Tomasz Strzemiński założyli fundację Audiodeskrypcja i doprowadzili do pierwszych pokazów filmów, sztuk teatralnych i wystaw, w Białymstoku. Tu wszystko się zaczęło. Później dołączyły ośrodki:
– we Wrocławiu Katarynka,
– w Płocku Stowarzyszenie De Facto,
– w Warszawie fundacja Kultury bez barier” i następni. Obecnie to już jest całkiem duża grupa, zajmująca się tworzeniem różnego rodzaju audiodeskrypcji (wystawy, wydarzenia sportowe, malarstwo, fotografia itd.). To bardzo rozległa dziedzina. W tym artykule chcę zająć się wyłącznie audiodeskrypcją sztuki filmowej.
Na początku organizowano specjalne pokazy, podczas których ścieżka dźwiękowa z audiodeskrypcją, odtwarzana była z głośników kina. Dość szybko jednak wprowadzono system, podobny do tego, jaki jest używany podczas międzynarodowych spotkań, gdzie tłumaczy się wystąpienia na wiele języków. Każdy uczestnik takiego spotkania otrzymuje niewielkie urządzenie ze słuchawką. Za pomocą fal radiowych głos tłumacza jest przekazywany odbiorcy.
Podobnie rozwiązano to w kinie. Użytkownik potrzebujący audiodeskrypcji otrzymuje opisane wyżej urządzenie, a zamiast głosu tłumacza jest wysyłana ścieżka dźwiękowa, zawierająca tylko audiodeskrypcję.
Jeśli film jest obcojęzyczny, w tej samej słuchawce użytkownik słyszy głos lektora, odczytujący tzw. listę dialogową, czyli tłumaczenie dialogów aktorów, które jest wyświetlane na ekranie.
Może pojawić się wątpliwość, czy użytkownikowi to wszystko się nie pomyli, jako długoletni, niewidomy odbiorca tego rozwiązania zapewniam. Absolutnie nie. Twórcy audiodeskrypcji to prawdziwi mistrzowie umieszczania treści opisów w przerwach, pomiędzy wypowiedziami aktorów. Aby nic się odbiorcy nie pomyliło stosuje się zasadę, że jeśli mężczyzna czyta listę dialogową to kobieta czyta opisy audiodeskrypcyjne.. Wówczas wszystko jest przejrzyste i czytelne.
Do niedawna opisane rozwiązanie było jedynym sposobem, pozwalającym niewidomym i słabowidzącym obejrzeć w kinie, razem z przyjaciółmi czy rodziną film, który organizatorzy pokazu wybrali i przygotowali.
Jedynym, za to dużym problemem było to, że taki dedykowany pokaz, odbywał się na długo po premierze wybranego filmu. W efekcie trudno było być na bieżąco z nowościami w tej branży.
Czy są inne możliwości?
Podejmowano w Polsce kilka prób wprowadzenia innych sposobów włączenia audiodeskrypcji w seans filmowy. Jedna z nich to system Audiomovie. Polega on na tym, że w kinie instaluje się urządzenie, z którym komunikuje się smartfon użytkownika. Gdy na ekranie pojawi się kod QR, aplikacja rozpoczyna odtwarzanie przygotowanej audiodeskrypcji. Rozwiązanie nie jest szeroko stosowane, gdyż kina po prostu nie chcą za taką usługę płacić. Obecnie Audiomovie działa w 16 kinach w Polsce.
Kolejną propozycją była aplikacja Greta. To bardzo rozpowszechniony w Europie zachodniej system. Rozwiązanie bardzo dobre i uznane w świecie, jednak nikt nie chciał zapłacić za jego implementację w naszym kraju. Zwłaszcza, że właściciel Grety wycenił tę operację naprawdę wysoko.
Aplikacja i fundacja Kino Dostępne
W 2022 roku, sprawą dostępności kina dla osób ze szczególnymi potrzebami, zajął się znany z wielu wcześniejszych działań medialnych Jan Dybczyński.
Jan był jednym z pierwszych współpracowników Gazety Wyborczej, jest znany w środowisku producentów i dystrybutorów filmowych.
Przypomnę tu jego najbardziej znaną akcję, czyli Noc reklamożerców. Rzecz polega na zorganizowaniu wyświetlenia w wybranych polskich kinach, w ciągu 1 nocy przeróżnych reklam, pochodzących z całego świata. Wydarzenie bezprecedensowe i ciekawe, skupiające wielu odbiorców, a co najciekawsze, odbywa się do dzisiaj.
To właśnie Jan rozpoczął (i zakończył) rozmowy z właścicielami Grety. Ponieważ rozmowy te zakończyły się fiaskiem zaczął szukać pieniędzy na wyprodukowanie polskiej aplikacji, która uwzględni naszą sytuację prawną i rozwiąże problem dostępności kin dla osób z dysfunkcją wzroku, a także dla seniorów, dla których czytanie napisów w kinie, to poważne ograniczenie. taka poprawiona polska Greta.
Aplikacja otrzymała nazwę, która naturalnie kojarzy się z zadaniami, do których została napisana. Po prostu “Kino Dostępne”.
Początki nie były łatwe. Pierwsze pokazy wypadały … hmmm, nienajlepiej. Jednak cierpliwe poszukiwania rozwiązania napotykanych problemów technicznych, przyniosły wreszcie oczekiwaną poprawę. Test w kinie Luna, o którym pisałem na początku tego artykułu, to już była wersja bardzo zaawansowana.
Po tym teście zdecydowałem się dołączyć do zespołu fundacji Kino Dostępne. Wspólnie wykonaliśmy dużą pracę przy dostosowaniu aplikacji do poziomu naprawdę dostępnego. Wspólnie także robiliśmy filmiki, promujące obecność niewidomych w kinie. Udało mi się znaleźć graficzkę (Anita Kotlińska”, która wymyśliła i zrobiła plakat, promujący „Kino dostępne”. Słowem Wsiąkłem w kino.
I tak, liczba filmów w aplikacji systematycznie rosła, liczba zaciekawionych odbiorców także, a za nią rosło nasze zaangażowanie.
Bardzo ważną datą w tej historii jest dzień 15 stycznia 2025 roku. Tego dnia, w warszawskiej galerii “Złote Tarasy”, odbyła się uroczysta premiera filmu “Światłoczuła”. Ponieważ film opowiadał historię niewidomej dziewczyny, naturalną była chęć poznania jego treści przez niewidzących odbiorców.
Na premierze było ponad 70 osób, korzystających z aplikacji “Kino dostępne”. To było pierwsze takie wydarzenie w kraju. W dniu premiery, w 4 salach siedzieli i widzący i niewidzący widzowie. Wszyscy mogli cieszyć się filmem w tym samym czasie.
I ja tam byłem, wzruszenie i radość Janka dzieliłem. Powody są przecież ogromne. Z aplikacją Kino dostępne, niewidomi, słabo widzący, wszyscy inni, potrzebujący wsparcia w zapoznaniu się z napisami w kinie, mogą wybrać i miejsce (dowolne kino w dowolnym mieście), ale także dowolny czas. Do spełnienia pozostaje tylko 1, za to trudny warunek. Opracowane materiały muszą znaleźć się w zasobach naszej aplikacji.
Tym zajmuje się grupa ludzi, skupiona wokół fundacji o takiej samej nazwie, czyli Fundacji Kino Dostępne. To jest doskonały zespół, który robi wszystko, aby pozyskać od producentów audiodeskrypcje, listy dialogowe, a także ścieżki dźwiękowe filmów, do których wykonano audiodeskrypcję.
Dla porządku dodam, że w różnych miastach, w różnych kinach, film Światłoczuła pobrano ponad 1800 razy. To jest absolutny rekord.
O aplikacji Kino Dostępne
Aplikacja Kino Dostępne służy do odsłuchiwania, przy użyciu smartfona, audiodeskrypcji i lektorskich wersji napisów w czasie seansu kinowego.
Do jej poprawnego działania wymagane jest połączenie smartfona ze słuchawkami. Słuchawki powinny umożliwiać swobodny odbiór dźwięków otoczenia, gdyż dźwięki filmu (np. muzyka, dialogi itp.) będą słyszane z sali kinowej. W słuchawkach usłyszysz jedynie audiodeskrypcję i/lub głos lektora, odczytującego napisy.
Aplikacja synchronizuje odtwarzanie audiodeskrypcji, analizując dźwięk dochodzący z głośników kina, dlatego do jej działania konieczne jest udzielenie zgody na używanie mikrofonu.
Uwaga! Podczas synchronizowania aplikacja używa wyłącznie mikrofonu smartfona, co oznacza, że w tym czasie należy trzymać go w ręku i zadbać o jak najmniejsze zakłócenia dźwięku, dochodzącego z głośników (głośne rozmowy, stuki itd.).
Po zajęciu miejsca w kinie uruchom aplikację i z listy dostępnych tytułów wybierz film, na którego seans przyszedłeś. Jeżeli jesteś na seansie festiwalowym – szukaj filmu w zakładce „Festiwale” na karcie odpowiedniego wydarzenia.
Ustaw się na przycisku “Uruchom audiodeskrypcję” i zaczekaj do zakończenia bloku reklamowego. Gdy rozpocznie się wyświetlanie filmu i z ekranu zaczną dochodzić dźwięki, aktywuj ten przycisk.
Teraz rozpoczyna się synchronizacja. Gdy proces zakończy się pomyślnie, w słuchawkach usłyszysz głos lektora, czytającego treść audiodeskrypcji. Można już bezpiecznie zablokować ekran smartfona i schować go do kieszeni.
Jeśli jednak wystąpi jakiś problem, usłyszysz komunikat “Błąd synchronizacji”. Wówczas synchronizację trzeba powtórzyć.
W pierwszej wersji, do poprawnego działania aplikacji, wymagane było połączenie smartfona z internetem. Przyjęto, że cała synchronizacja odbywa się na serwerze zewnętrznym, a do smartfona, po jej poprawnym wykonaniu, była pobierana ścieżka z audiodeskrypcją i/lub listą dialogową. Jak wynikło z praktyki, to był najsłabszy element tego rozwiązania. Nie we wszystkich salach kinowych internet był dostępny, zdarzały się kina, w których na różnych salach zasięg internetu był lub go nie było. Dodając do tego 4 operatorów sieci komórkowych, tworzyła się niezła zagadka z końcowym pytaniem: Obejrzę tutaj film z audiodeskrypcją, czy też nie.
Kino Dostępne 2.0 już nie posiada takich ograniczeń. Podstawową zmianą w jej działaniu, jest możliwość synchronizacji bez dostępu do internetu. Inaczej mówiąc wszystko odbywa się w smartfonie użytkownika. Wreszcie znika problem zbyt słabego zasięgu internetu. Dodatkowym atutem tego rozwiązania jest znacznie skrócony czas synchronizowania.
Zmianie także ulega sposób przygotowania się do pójścia do kina. Przed wyjściem z domu, należy pobrać potrzebne w kinie pliki. Chodzi o to, żeby uniknąć niepokojów, czy w kinie będzie dobre łącze, czy coś się nie zawiesi i tak dalej. W nowej wersji proces wygląda następująco:
- Gdy mamy dobre połączenie z internetem (łącze stałe, internet mobilny), otwieramy aplikację Kino Dostępne 2.0.
- Na liście filmów w aplikacji, wybieramy interesujący nas film.
- stukamy w przycisk “Pobierz audiodeskrypcję”. Tak zaopatrzeni idziemy do kina.
- W kinie odnajdujemy w aplikacji nasz film i – gdy zakończy się blok reklamowy stukamy w przycisk “Uruchom audiodeskrypcję”.
To wszystko. Po 20 sekundach powinniśmy usłyszeć dźwięk, który informuje, że audiodeskrypcja jest zsynchronizowana (nie w każdej chwili lektor czytający treść audiodeskrypcji ma coś do powiedzenia). Gdyby jednak coś nie było poprawnie, zawsze możemy proces odtwarzania audiodeskrypcji zatrzymać i ponownie przeprowadzić synchronizację. To jest prosty i bardzo krótki zabieg.
Dostępność audiodeskrypcji w kinach w kontekście prawnym
Drugim obszarem działań Jana Dypczyńskiego, były próby utworzenia właściwych rozwiązań prawnych, mobilizujących producentów i dystrybutorów filmowych, do tworzenia i udostępniania audiodeskrypcji, równolegle z terminem wprowadzania filmów do kin.
Obecnie, każdy polski film, który otrzymał dotację z Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej musi mieć audiodeskrypcję, ale… Audiodeskrypcja musi być przekazana do zbiorów filmoteki narodowej. Jednak nie określono, ani kiedy to ma nastąpić, ani co z tą audiodeskrypcją powinno się wydarzyć. Czyli czy, komu i na jakich warunkach można ją udostępnić.
Skutkiem braku doprecyzowania przepisów jest to, że wiele filmów podobno posiada audiodeskrypcję, ale nie można do niej dotrzeć, inne filmy audiodeskrypcję mają, ale jakoś niekompletną. A filmy zagraniczne zostały w kwestiach dostępności zupełnie pominięte. Tak zwani “poważni wydawcy”, którzy wprowadzają w Polsce największe filmowe hity, mówią wprost. Dokąd polskie prawo nie nakłada na nas obowiązku wytworzenia udogodnień dla osób ze szczególnymi potrzebami (audiodeskrypcja, wersja lektorska, czy napisy rozszerzone dla głuchych), nic takiego się nie wydarzy.
W poprzedniej kadencji sejmowej, przeprowadzono prace legislacyjne, wprowadzające do ustawy o kinematografii potrzebne zmiany. Jednak ponieważ autorem zmian był senat, który tę zmianę przyjął niemal jednogłośnie, to sejm, który wówczas był z senatem w opozycji, zupełnie sprawą się nie zajął. I tak w zamrażarce sejmowej, pośród wielu innych ważnych spraw, sprawa audiodeskrypcji przeleżała do końca kadencji.
Teraz trwa powtórny proces ustalania zmian w tej samej ustawie. Bardzo życzliwie temu wszyscy zainteresowani kibicują. Może się uda.
Podsumowanie.
Trzeba rzetelnie i z głową w górze powiedzieć, że technicznie aplikacja Kino Dostępne jest najlepszym w Europie rozwiązaniem, ułatwiającym wielu dotąd wykluczonym widzom korzystanie ze wszystkiego, co wnosi kultura filmowa.
Teraz przed Fundacją Kino Dostępne stoi trudne zadanie, a właściwie dwa zadania. Pierwszym jest zadbanie o to, żeby w aplikacji pojawiały się ciekawe filmy. To trudna sprawa, gdyż producenci i dystrybutorzy ciągle obawiają się naruszeń, pomimo rosnącego poziomu zabezpieczeń. Poza tym wielu producentów i dystrybutorów nie okazuje zrozumienia dla specjalnych potrzeb, a zatem nie współpracuje przy tworzeniu audiodeskrypcji czy napisów rozszerzonych.
Drugim, wcale nie łatwiejszym zadaniem jest przekonywanie niewidomych, że do kina iść warto. Że to także świetna forma uczestniczenia w kulturze. Że filmy to nie tylko obraz. One mają scenariusz, który wnosi treści, emocje i wartości. Że filmy mają warstwę muzyczną. Wreszcie, że dźwięk w kinie jest zupełnie inny niż w domu. Przestrzenność jakiej tam doświadczamy jest nie do uzyskania poza salą kinową. No i wreszcie fajnie jest zaprosić żonę, męża, koleżankę czy przyjaciela do kina. Doskonale jest móc na bieżąco porozmawiać o filmie, który obecnie wszyscy komentują. Możemy i tu mieć swoje zdanie. Może nam coś się podobać albo właśnie nie podobać.
Odkąd współpracuję z fundacją Kino Dostępne obejrzałem już sporo filmów. Różnych. I poruszających i słabszych. Ale żadnego doświadczenia nie żałuję. Za każdym razem to jest spotkanie z czymś nowym. Nowym pomysłem na scenariusz, nową muzyką, a czasem … nowym kinem. A w kinie z nowym człowiekiem.
Na koniec wygłoszę hasło jak z najdurniejszej reklamówki. Tylko że z przekonaniem i poparte prawdziwym, osobistym doświadczeniem.
Serdecznie polecam kino z aplikacją Kino Dostępne.
A jeśli masz pytania, sugestie czy wątpliwości, zapraszam do kontaktu:
Aplikację Kino Dostępne zainteresowani mogą pobrać pod umieszczonymi poniżej odnośnikami.
Kino Dostępne 2.0 dla Androida


